Tort Mojito

Wiem, że to nie pora na takie letnie i orzeźwiające przepisy, bo za oknem szaro, buro i ponuro, ale wybaczcie mi. Tort przeczekał cały sezon letni prosząc się o publikację, a jest tak pyszny, że na prawdę nie mogę czekać do przyszłego roku. Jest lekki i bardzo letni. Idealny dla fanów popularnego drinku. Tak bardzo mi posmakował, że to właśnie jego mam zamiar zrobić na swoje urodziny – w środku zimy! 🙂

 

Źródło: Moje Wypieki

 

 

 

Składniki:

BISZKOPT (tortownica o średnicy 24 cm)

  • 6 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej

MASA

  • 500 g sera mascarpone
  • 500 g kremówki 30% lub 36%
  • 5 łyżek cukru pudru
  • świeżo wycisnięty sok z 1 limonki
  • skórka otarta z 2 limonek

PONCZ

  • 1/2 szklanki herbaty miętowej
  • 1/4 szklanki świeżo wyciśniętego soku z limonki
  • 1/4 szklanki wódki

DODATKOWO

  • słoiczek zielonego dżemu (u mnie z kiwi i agrestu)

DEKORACJA

  • świeża limonka
  • wiórki białej czekolady
  • galaretki w kształcie limonek (zielone)

 

Biszkopt można upiec dzień wcześniej i w tej sposób rozłożyć pracę nad tortem na dwa dni.

Żółtka oddzielamy od białek. Białka przekładamy do suchej misy miksera i ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania dodajemy po trochę cukier, a następnie po jednym żółtku. Miksujemy, aż do połączenia się składników. Do tak przygotowanej masy przesiewamy mąki i dokładnie, ale powoli mieszamy wszystko łyżką.

Biszkoptowe ciasto przelewamy do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy i pieczemy około 45 minut w temperaturze 180 stopni. 

Upieczony biszkopt zrzucamy na podłogę z około 60 cm i pozostawiamy do ostygnięcia. Kiedy jest chłodny, odkrawamy go nożem od blachy, a następnie kroimy na trzy równe placki.

 

W międzyczasie przygotowujemy masę. W misie miksera umieszczamy wszystkie składniki podane wyżej i zaczynamy ubijanie. Miksujemy cały czas, a masa będzie gęsta i sztywna.

Poncz: Mieszamy w szklance wszystkie podane składniki.

 

Przygotowanie tortu:

Pierwszy placek biszkoptu kładziemy na paterze, nasączamy go obficie, smarujemy dżemem, a następnie nakładamy 1/3 masy. Przykrywamy kolejnym biszkoptem i powtarzamy czynności – poncz, dżem i masa. Górna warstwę biszkoptu nasączamy od spodu i przykrywamy nim tort.

Pozostałą masą smarujemy tort z wierzchu i dookoła. Z kremu robimy rozetki przy pomocy szprycy. Boki tortu dekorujemy wiórkami białej czekolady, a wierzch ćwiartkami limonek i zielonymi galaretkami. 

Chłodzimy kilka godzin w lodówce, wyjmujemy przed podaniem. 

 

 



Smacznego! 🙂

Sałatka z arbuza i fety

W Nowym Sączu panują wręcz afrykańskie upały. Nie przesadzam, wczoraj o 16 termometr wskazywał 47, a dziś 40 stopni. Nakładam na pieska zimny ręcznik, a sama ustawiam się pod wiatraczek. 

Sałatka, którą dziś Wam pokazuję jest idealna na takie właśnie upalne dni – na śniadanie lub na kolację. Wyśmienicie sprawdzi się także na przyjęcie w plenerze ze znajomymi i na grilla. To wszystko oczywiście, jeśli lubicie połączenia słodko-słone i dodatek owoców w daniach. Nam bardzo smakowała i myślę, że warto się przekonać i spróbować 🙂 Cudownie orzeźwia 🙂

 

Źródło: Ewa Wachowicz

 

 

Składniki:

  • 500 g arbuza
  • 200 g sera feta
  • garść liści mięty
  • 5 łyżek soku z cytryny
  • 3 łyżki płynnego miodu np. wielokwiatowego

 

Arbuza pozbawiamy pestek i kroimy w dużą kostkę. Ser feta odsączamy i kroimy w mniejszą kostkę. Obydwa składniki przekładamy do dużej miski. Miętę siekamy i dodajemy do sałatki.

Do szklanki wyciskamy sok z cytryny, dodajemy miód i mieszamy, aż do połączenia. 

Sosem polewamy sałatkę i delikatnie mieszamy, aby arbuz i ser się nie porozwalały i nie straciły kształtu. Można udekorować świeżymi liśćmi mięty.

 

 

Smacznego! 🙂

Nadziewane kwiaty dyni smażone w cieście naleśnikowym

Bardzo długi tytuł tego przepisu mi wyszedł, ale raczej zawsze staram się nazywać dania tak, aby czytelnik wiedział czego ma się spodziewać. Może to dlatego, że sama nie lubię niespodzianek 🙂

Już dawno wyczytałam gdzieś, że kwiaty dyni i cukinii są jadalne, że można je smażyć i zapiekać. Widziałam przepisy na kilku blogach, ale jakoś nigdy sama nie spróbowałam ich wykonać. Może też dlatego, że na targu nie widziałam takich kwiatów do sprzedaży. W tym roku zobaczyłam pyszny przepis na nadziewane kwiaty dyni, które następnie smażymy w cieście naleśnikowym, wiedziałam, że muszę je zrobić. Nie wiem czy to zdjęcia, czy włoski rodowód przepisu , ale klamka zapadła! 

Moje wrażenia? Już kiedy spróbowałam samego nadzienia z dodatkami, wiedziałam, że będzie pysznie!

 

Źródło: Cioccolato Gatto

 

 

Składniki:

  • 12 kwiatów dyni
  • 250 g sera ricotta
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • mała garść posiekanej mięty
  • sól i pieprz (do smaku)
  • olej rzepakowy (do smażenia)

CIASTO NALEŚNIKOWE

  • 1/2 szklanki mąki
  • 1 jajko
  • 4 łyżki wody mineralnej gazowanej
  • szczypta soli

 

Z kwiatów usuwamy pręciki, myjemy je i osuszamy. 

Serek mieszamy z cytryną, sokiem, przyprawami i miętą, aż składniki się połączą.

Nadziewamy kwiaty przygotowanym serkiem i delikatnie dociskamy do siebie ich końcówki, aby farsz nie wypadł w trakcie smażenia.

Wszystkie składniki na ciasto naleśnikowe mieszamy dokładnie ze sobą, aż będzie gładkie i jednolite. Jeśli jest za gęste, można dodać odrobinę wody.

Nadziane kwiaty obtaczamy dokładnie w cieście i smażymy z obydwu stron, na dobrze rozgrzanym oleju. Odsączamy z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym.

Ciemnozielone łodyżki i końcówki kwiatów są gorzkie, dlatego po usmażeniu można je obciąć lub po prostu pamiętać o tym, aby ich nie jeść.

 

 

 

Smacznego! 🙂

 

Wieloowocowy koktajl z nutą mięty

Pyszny, mocno owocowy i orzeźwiający koktajl na bazie jogurtu naturalnego.

Ostatnio zastępuje mi codziennie jeden posiłek, najczęściej kolację. Jest bardzo pożywny i sycący, dlatego idealnie sprawdza się w tej roli.

Polecam gorąco:-)

 

 

Składniki:

  • 1 banan
  • 1/2 jabłka
  • 2 połówki brzoskwini (świeżej lub z puszki)
  • 5-6 listków mięty
  • mały jogurt naturalny

 

Owoce obieramy i kroimy na mniejsze kawałki. 

Owoce z miętą i jogurtem naturalnym miksujemy około 30 sekund na gładki koktajl przy pomocy blendera.

Podajemy zaraz po zrobieniu. Dekorujemy listkami mięty.

 

 

Smacznego! 🙂

Miętowa Panna Cotta

Do zrobienia tego deseru zainspirował mnie jego kolor. Przyciągnął mnie jak magnes i wiedziałam, że muszę ulec:-) Nie miałam barwnika więc użyłam miętowego syropu barmańskiego, który nadał delikatnego miętowego smaku i cudownego koloru! Sprawdził się idealnie, więc i Wam taką właśnie opcję polecam. Jeśli jednak wolicie czuć miętowe orzeźwienie mocniej – dodajcie odrobinę ekstraktu miętowego.

Mój prywatny tester słodkości mówi że jest pyszny a ja to potwierdzam!:)

 

Źródło (z moimi zmianami) : Gotuję, bo lubię

 

 

Składniki:

  • 350 ml śmietany kremówki 33%
  • 150 ml mleka
  • 4 łyżeczki żelatyny
  • 1/4 szklanki wrzącej wody
  • 70 g cukru pudru
  • 5-6 łyżek syropu barmańskiego, miętowego (zielonego)
  • dekoracja : bita śmietana, listki mięty

 

W garnku z podwójnym dnem podgrzewamy śmietanę kremówkę i mleko. Dodajemy cukier puder i mieszamy, aż do rozpuszczenia. Żelatynę zalewamy wrzątkiem i dokładnie mieszamy, aby nie było grudek. Powoli i dokładnie łączymy śmietanową mieszankę z rozpuszczoną żelatyną. Na koniec dodajemy syrop miętowy i mieszamy, aż do uzyskania jasnozielonego koloru. 

Masę przelewamy do pucharków, kieliszków, lub foremek i czekamy aż ostygnie. Kiedy jest zimna przekładamy je do lodówki i czekamy kilka godzin aż stężeje.  Przed podaniem dekorujemy bitą śmietaną i listkami mięty.

 

 

 

 

Smacznego! 🙂

Lemoniada rabarbarowa

Czyli po prostu kompot rabarbarowy z taką maleńką nutką inności dla odmiany:) Nie wiem jak Wy ale My uwielbiamy wszelkie domowe kompoty i koktajle, które są niezastąpione w letnie upały. Zawsze staram się, aby dzbanek świeżego kompotu zachęcał kolorem i smakiem spragnionych domowników (swoją drogą długo on tak nigdy nie postoi:) ). Odkąd pierwszy raz spróbowaliśmy lemoniady, bardzo często u nas gościła jako alternatywa równie pysznego, tradycyjnego kompotu. Jestem pewna że wielu z Was też ją robiło:)

Częstujcie się szklaneczką, bo mimo iż już wieczór, dalej odczuwa się lato w powietrzu:)

Znalezione tu🙂

 

 

Składniki:

  • 1kg rabarbaru
  • 2,5l wody
  • 0,5l wody gazowanej
  • 1 cytryna
  • 120g cukru demerara
  • listeczki mięty/melisy (opcjonalnie)

 

3l wody zagotowujemy.

Rabarbar dokładnie myjemy i nie obieramy. Oczyszczone łodygi kroimy na średniej długości kawałki i wrzucamy do garnka. Zasypujemy cukrem i zalewamy wrzącą wodą. Dodajemy listki melisy lub mięty oraz 3 paski skórki z cytryny. Całość gotujemy około 8min.

Ugotowany kompot zdejmujemy z ognia i studzimy. Kiedy jego temperatura jest już letnia, przecedzamy go, starając się nie wyciskać łodyg, żeby lemoniada nie była mętna.

Do tak przygotowanego napoju wlewamy wodę gazowaną i wyciskamy połówkę cytryny. Chłodzimy w lodówce.

Najlepiej podawać z kostkami lodu i plasterkiem cytryny.

 


 

Smacznego!:)