Napoleonka

21 stycznia – Dzień Babci

22 stycznia – Dzień Dziadka

Z tej okazji życzę wszystkim solenizantom wszystkiego najlepszego!

 

A na osłodę proponuję to klasyczne, znane wszystkim ciasto, które wprost zachwyciło nas swoim smakiem:-)

Choć u mnie w regionie nazywa się je Kremówką, to te sklepowe smakują zupełnie inaczej niż ta, którą przygotowałam, więc pozostanę przy nazwie z przepisu. Poza tym, te ze sklepu nie dorastają jej do pięt!:-)

Częstujcie się wszyscy, nie tylko babcie!:-)

 



 

Składniki:

CIASTO

  • 2,5 szklanki mąki
  • kostka masła lub margaryny do wypieków
  • 2 żółtka
  • 1/2 szklanki śmietany 18%

KREM

  • 2 szklanki mleka
  • szklanka cukru
  • szklanka mąki
  • 4 jajka
  • 2 łyżki masła
  • cukier waniliowy

 

Wykonanie ciasta:

Wszystkie podane składniki zagniatamy w misce i formujemy jednolitą kulę. Wkładamy do lodówki na około 30 min. Po schłodzeniu dzielimy ciasto na dwie części. Dwie formy o wymiarach 25×35 cm wykładamy papierem do pieczenia i wykładamy ciastem. Pieczemy około 15 min w temperaturze 180 stopni. Blaty można piec również pojedynczo, pokolei.

Przygotowanie kremu:

Jajka ucieramy z cukrem na puszystą masę.

Mąkę mieszamy w misce z 1/4 szklanki mleka i powoli dodajemy do utartych jajek cały czas miksując. Resztę mleka zagotowujemy. Gotową mieszankę wlewamy na gotujące sie mleko i intensywnie mieszamy, aż krem zgęstnieje. Ściągamy z ognia i studzimy.

Wykonanie całości:

Na jeden blat ciasta wykładamy masę i rozsmarowujemy ją równomiernie. Przykrywamy drugim blatem ciasta i dość mocno dociskamy. Schładzamy w lodówce około 3 godziny.

Gotowe ciasto można opruszyć cukrem pudrem.

 



 

Smacznego! 🙂

Tarta z kremem mascarpone i truskawkami

Na prawdę bardzo Was przepraszam, że znowu upiekłam tartę:) Ostatnio były rabarbarowe tartaletki, a teraz duża tarta urodzinowa dla mojego M (Jeszcze raz wszystkiego najlepszego:*) Wszystko właśnie przez niego, bo to jego ulubiony wypiek. Mam nadzieję że mi wybaczycie tą monotematyczność. Tak poza tym, to każda tarta jest inna i jedyna w swoim rodzaju, więc mam nadzieję że za bardzo się nie znudzicie:)

Zdążyłam się już zasmucić bo zauważyłam brak durszlaka, myslałam że nie będziemy mieć już wspólnego miejsca, gdzie można znaleźć masę super przepisów. Na szczęście zorientowałam się po Waszych notkch, że przenieśliście się na mikser kulinarny, tak więc zobiłam i ja:) Czy to właśnie tam będę mogła Was znaleźć czy macie jeszcze jakieś inne kulinarne przystanie?:)


Co do tarty – to bez wahania mogę stwierdzić iż jest to niebo w gębie!:) Najlepsza tarta jaką jedliśmy (stwierdzone jednogłośnie):). Idealnie kruche ciasto, aksamitny i słodki krem mascarpone i wieńczące całość pyszne letnie truskawki! Czego chcieć więcej?:) Częstujcie się:)

Zmodyfikowany przepis pochodzi od Usagi🙂

 

 

Skladniki:

CIASTO

  • 300 g mąki
  • 150 g margaryny do wypieków
  • 100 g cukru
  • 1 łyżka śmietany 18%
  • 1 jajko

KREM

  • 350 g serka mascarpone
  • 1/2 szklanki śmietanki kremówki 30%
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • cukier waniliowy
  • śmietan – fix

DEKORACJA

  • 0,5 kg truskawek
  • wiórki czekoladowe do posypania

 

Ze składników podanych na ciasto : mąka, cukier, śmietana, jajko oraz margaryny zagniatamy dokładnie kulkę ciasta. Ja zawsze przygotowuję je sobie w dużej misce, wtedy żadne ze składników mi nie ucieka. Gotowe ciasto owijamy folią i wkładamy na 30min do lodówki. Po tym czasie ciasto rozwałkowujemy na tyle ile się da i wykładamy nim formę do tarty (bardziej jest to wylepianie). Nakłówamy widelcem na całej szerokości ciasta aby za bardzo tarta nie urosła. Pieczemy 20min w temperaturze 200 stopni. Po upieczeniu, wyjmujemy ciasto z piekarnika i pozostawiamy do ostygnięcia.

 Kiedy ciasto stygnie, przygotowujemy krem. Pół szklanki śmietanki kremówki ubijamy z cukrem pudrem, cukrem waniliowym i  śmietan fixem. Dodajemy serek mascarpone i jeszcze chwilkę miksujemy. Tak przygotowanym kremem smarujemy tartę. Ozdabiamy truskawkami – pokrojonymi w plasterki lub połówki – jak kto woli, oraz posypujemy wiórkami czekoladowymi.

 

Smacznego!:)

Rabarbarowe tartaletki

Tym sposobem chciałabym Wam przedstawić kolejną propozycję z rabarbarowej kolekcji:) Uwielbiamy wszelkie tarty i tartaletki- na słono, słodko, z owocami czy bitą śmietaną, są to nasze ulubione wypieki:) Gorąco Wam polecam własnie te rabarbarowe mini tarty, gdyż kompozycja smaków jest idealna : kruche ciasto, kwaskowaty rabarbar złamany słodyczą budyniu i galaretka – pychotka. Znikają w mgnieniu oka! Doszło do tego że już prawie na mnie krzyczano żebym nie robiła zdjęć-taką domownicy mieli na nie ochotę!:) Ale nie dałam się 🙂

Bardzo przeprszam, że wpis taki „na raty” ale wczoraj coś blox mi szwankował co uniemożliwiało mi dokończenie wpisu.


 

Składniki:

CIASTO

  • 15 łyżek mąki
  • 6 łyżek cukru
  • 80g margaryny do wypieków
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

 

NADZIENIE

  • 1/2 kg rabarbaru
  • 9łyżek cukru
  • 2 szklanki mleka
  • budyń śmietankowy (bez cukru)
  • galaretka truskawkowa
  • krokant orzechowy (opcjonalnie – do dekoracji)

 

Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i cukrem (7 łyżek).Następnie dodajemy posiekaną margarynę oraz jajko i z całości zagniatamy ciasto. Owinięte folią wkładamy na minimum 30min do lodówki.Po schłodzeniu ciasto wyjmuje i rozwałkowujemy. Wycinami koła wielkości naszych tartaletek, a następnie wypełniamy nimi foremki. Może to wyglądać jak wylepianka foremek jak to często przy cieście kruchym bywa.Pieczemy około 20min w temperaturze 200 stopni.

Rabarbar myjemy, obieramy i kroimi na małe kawałki. Wrzucamy go garnka, zalewamy 3 łyżkami wody i zasypujemy 7 łyżkami cukru. Gotujemy około 10min na małym ogniu, aż rabarbar zmięknie i powstanie syrop. Po tym czasie, rabarbar odcedzamy, a do syropu dodajemy tyle wody, aby razem była to ilość jednej szklanki. Delikatnie zagotowujemy. Kiedy jest już gorące, zdejmujemy z ognia i wsypujemy galaretkę truskawkową, dokładnie mieszamy i pozostawiamy do ostygnięcia. Kiedy galaretka jeszcze w postaci płynnej jest już gotowa, wsadzamy ją do lodówki na około 25-30min aż trochę zgęstnieje.

Kiedy mamy już upieczone tartaletki, masę rabarbarową przygotowaną i galaretka tężeje w lodówce, brakujemy nam tylko budyniu. Z dwóch szklanek mleka odlewamy ćwiartkę i rozprowadzamy w niej budyń oraz 2 łyżki cukru. Ręsztę melka zagotowujemy. Kiedy mleko zaczyna wrzeć, wlewamy mieszankę budyniową i mieszamy aż do zgęstnienia. Po przygotowaniu odstawiamy do ostygnięcia.

Tartaletki wyjmujemy z foremek, smarujemy po dnie budyniem. Na to nakładamy rabarbar i pokrywamy po wierzchu obficie galaretką. Tartaletki zdobimy po wierzchu pozostałym budyniem i posypujemy krokantem orzechowym.

Porcja na 7 tartaletek.


 

Smacznego!:)