Kiedy koleżanka poleciła mi przepis na tą zupę, od razu wiedziałam, że muszę ją wypróbować. Nie zawiodłam się – jest pyszna i bardzo wiosenna. Delikatność jej smaku przełamuje mocny akcent fety. Wszystko razem świetnie się komponuje 🙂

Kiedy koleżanka poleciła mi przepis na tą zupę, od razu wiedziałam, że muszę ją wypróbować. Nie zawiodłam się – jest pyszna i bardzo wiosenna. Delikatność jej smaku przełamuje mocny akcent fety. Wszystko razem świetnie się komponuje 🙂

Idealna sałatka na upalne, letnie dni. Kilka składników, parę minut i pyszne lekkie danie jest gotowe. Jeśli tak jak ja lubicie dodatek owoców w sałatkach, to koniecznie jej spróbujcie. Polecam podawać z sosem vinaigrette i grzankami 🙂

Składniki (na jedną porcję):
Sałatę myjemy, osuszamy i rozrywamy na mniejsze kawałki. Układamy je na talerzu. Nektarynkę myjemy, przekrawamy na pół, a następnie na ćwiartki, wyjmujemy pestkę i wycinamy twardy miąższ. Kroimy w plasterki i układamy na sałacie. Posypujemy opłukanymi jagodami. Ser feta kroimy w dużą kostkę i układamy na sałatce. Na koniec, posypujemy po wierzchu kiełkami rzodkiewki – nie rezygnujcie z nich, ich pikantny smak fajnie uzupełnia sałatkę. Sałatkę najlepiej podawać z sosem vinaigrette lub skropioną oliwą.

Smacznego! 🙂
Wszystkiego Najlepszego z okazji Dnia Kobiet kochane Czytelniczki!!
Dzisiejsza propozycja to sałatka. Ale nie byle jaka sałatka bo z bardzo zdrową i popularną ostatnio komosą ryżową czyli quinoa. Długi czas myślałam co mogłabym z niej przygotować, swoje musiała w szafce odstać, aż wreszcie nadszedł moment i postanowiłam zrobić sałatkę. Jest lekka i bardzo smaczna, a do tego sycąca. Idealna żeby zabrać ją do pracy, albo zjeść na kolację. Naprawdę polecam! 🙂
Przepis własny 🙂

Składniki:
Suchą komosę ryżową opłukujemy na sitku, a następnie gotujemy na sypko według instrukcji podanej na opakowaniu (najczęściej w proporcji 1:2 – 1 szklanka komosy, 2 szklanki wody). Wodę można odrobinę posolić. Kiedy jest już gotowa, zdejmujemy z ognia i pozostawiamy do ostygnięcia.
Zimną komosę mieszamy widelcem, aby dokładnie porozdzielać ziarna.
Pomidorki koktajlowe myjemy i kroimy na połówki. Ser feta kroimy w kostkę, a cebulę najpierw dzielimy na pół, a następnie kroimy w „piórka”. Pokrojone składniki dodajemy do quinoa i mieszamy.
Cukinię myjemy i kroimy w cienkie plastry. Paprykę kroimy w paseczki. Na grillowej patelni rozgrzewamy około 2 łyżki oliwy, układamy plasterki cukinii i grillujemy z obydwu stron. Pod sam koniec posypujemy świeżo mielonym pieprzem do smaku. Ściągamy cukinię z patelni, a póki jest jeszcze gorąca wrzucamy paprykę i lekko obsmażamy na pozostałej oliwie, aby delikatnie zmiękła. Smażymy dosłownie 2- 3 minuty aby skórka nie zaczęła się od niej oddzielać. Grillowane warzywa odsączamy na ręczniku papierowym, studzimy, a następnie dodajemy do sałatki.
W małej misce mieszamy około 4 łyżki oliwy lub dobrego oleju z przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Doprawiamy świeżo zmieloną solą i pieprzem, a następnie zalewamy sałatkę sosem. Dokładnie mieszamy, aż wszystkie składniki się połączą.


Smacznego! 🙂
W Nowym Sączu panują wręcz afrykańskie upały. Nie przesadzam, wczoraj o 16 termometr wskazywał 47, a dziś 40 stopni. Nakładam na pieska zimny ręcznik, a sama ustawiam się pod wiatraczek.
Sałatka, którą dziś Wam pokazuję jest idealna na takie właśnie upalne dni – na śniadanie lub na kolację. Wyśmienicie sprawdzi się także na przyjęcie w plenerze ze znajomymi i na grilla. To wszystko oczywiście, jeśli lubicie połączenia słodko-słone i dodatek owoców w daniach. Nam bardzo smakowała i myślę, że warto się przekonać i spróbować 🙂 Cudownie orzeźwia 🙂
Źródło: Ewa Wachowicz

Składniki:
Arbuza pozbawiamy pestek i kroimy w dużą kostkę. Ser feta odsączamy i kroimy w mniejszą kostkę. Obydwa składniki przekładamy do dużej miski. Miętę siekamy i dodajemy do sałatki.
Do szklanki wyciskamy sok z cytryny, dodajemy miód i mieszamy, aż do połączenia.
Sosem polewamy sałatkę i delikatnie mieszamy, aby arbuz i ser się nie porozwalały i nie straciły kształtu. Można udekorować świeżymi liśćmi mięty.

Smacznego! 🙂
Pierwszy raz te roladki jadłam ponad rok temu, kiedy moja koleżanka ze studiów przyniosła je na zajęcia. Baaardzo nam wszystkim w grupie posmakowały, a ja od razu wzięłam przepis, bo wiedziałam, że staną się naszą ulubioną przekąską imprezową. Karola – dziękuję Ci za przepis
Sama roladki po raz pierwszy wykonałam na tegorocznego sylwestra. Razem z narzeczonym poszliśmy do znajomych i postanowiliśmy, że to właśnie je przyniesiemy. Wszystkim bardzo smakowały i znikneły błyskwicznie z talerza 🙂
Polecam Wam gorąco – robi się je szybko, nie są pracochłone i smakują wyśmienicie. Nasza ulubiona przekąska na zimno. Może przygotujecie je na majowy piknik? 🙂

Składniki:
Rukolę myjemy i suszymy. Paprykę myjemy i kroimy w cieniutkie słupki.
Ser feta przekładamy do miski i zgniatamy wodelcem. Dodajemy serek śmietankowy i mieszamy razem.
Placek tortilli kładziemy na okrągłej drewnianej desce lub na talerzu. Smarujemy go serkiem. Na wierzchu układamy szynkę, rukolę i paprykę. Zawijamy w szczelny rulonik. Na koniec, brzeg placka smarujemy dodatkowo serkiem, aby lepiej się nam skleiło. Układamy „sklejeniem”do dołu, aby utrwalić rulonik. Tak robimy również z pozostałymi trzema plackami.
Zawinięte tortille kroimy na plastry o szerokości około 1,5 cm. Układamy na talerzu. Przed podaniem schładzamy w lodówce.


Smacznego! 🙂