Tort czekoladowo – truskawkowy i 4 urodziny bloga

Myślałam, że nigdy nie przełamię się do napisania tej notki. Kilka razy próbowałam, ale jakoś nigdy nie wychodziło. Samo pisanie i blogowanie na pewien czas po prostu przestało sprawiać mi przyjemność. Ale nie tylko to, wszystko inne też. 

Życie mnie nie oszczędzało w ostatnich tygodniach, a wchodząc z nadzieją w nowy rok 2015 od razu dostałam od losu „po tyłku”. Niewiele ponad dwa tygodnie temu pożegnałam na zawsze, po ciężkiej chorobie mojego ukochanego dziadka. O tym jakim wspaniałym człowiekiem był mogłabym pisać godzinami. O jego talencie do szeroko pojętej sztuki: malarstwa, rzeźby, aktorstwa i zamiłowaniu do kultury, literatury i wycieczek górskich, chyba jeszcze więcej. Bardzo ciężko to przeżyłam i wciąż odczuwam skutki. Mieliśmy cudowną i niepowtarzalną więź. Powoli staram się wracać jednak do rzeczy, które mnie cieszyły, które sprawiały mi radość, tak jak mimo niechęci musiałam wrócić do pracy i obowiązków. Wybaczcie mi zatem, że nie było mnie tu dobrze ponad miesiąc. Po prostu nie mogłam.

***

Nikogo teraz już na pewno nie zdziwi, że nie świętowałam w tym roku urodzin bloga. Jest to jednak dla mnie bardzo ważne wydarzenie, dlatego postanowiłam o tym napisać.

5 lutego 2011 napisałam pierwszy post, tak wiec w tym roku blog obchodził swoje 4 urodziny. Wiele zmieniło się od jego początków, ale myślę, że zawsze tak jest. Blog ewoluował a ja razem z nim. Z okazji tej pięknej rocznicy chciałabym sobie życzyć, abym potrafiła odnaleźć na nowo pasję do pieczenia i pisania, którą zakopałam gdzieś w sobie jakiś czas temu. Wiem jak ważne jest robić coś dla siebie, a blog zawsze był dla mnie ostoją w ciężkich czy stresujących chwilach. Wierzę, że tak własnie będzie i teraz.

 

A Wy drodzy goście, częstujcie się tortem! Bierzcie od razu duże kawałki, bo bardzo szybko znika!

 

 

 

 

 

Składniki:

BISZKOPT

  • 3 duże jajka
  • 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 szklanki cukru
  • 4 łyżki kakao

MASA

  • 250 g sera mascarpone
  • 150 ml śmietany kremówki 30%
  • 1 szklanka frużeliny truskawkowej (przepis tu nazwany „krem truskawkowy, polecam wykonywać z połowy porcji)
  • cukier puder (opcjonalnie, do dosłodzenia, wedle uznania)

NASĄCZENIE

  • 1/2 szklanki kompotu truskawkowego lub 3 łyżki syropu truskawkowego rozpuszczonego w 1/2 szklance wody

DEKORACJA

  • czekoladki lub wafelki
  • 250 g truskawek
  • wstążka materiałowa

 

Przygotowanie biszkoptu: Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy je na sztywną pianę. Powoli dodajemy cukier, a następnie żółtka cały czas miksując. Wyłączamy mikser i przesiewamy do masy mąkę i kakao. Mieszamy delikatnie łyżką, aż wszystkie składniki się połączą i w cieście nie będzie grudek.

Tortownicę o średnicy 16 cm wykładamy na dnie papierem do pieczenia i wylewamy ciasto. Wkładamy ją do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy około 25 minut do tak zwanego suchego patyczka.

Kiedy biszkopt jest gotowy wyjmujemy tortownicę i upuszczamy ją na podłogę z wysokości około 60 cm. Pozostawiamy do ostygnięcia.

Przygotowanie masy: Mascarpone umieszczamy w misie miksera razem ze śmietaną kremówką i ubijamy na sztywną masę. Pod koniec dodajemy frużelinę truskawkową i (ewentualnie) cukier puder. 

 

Wykonanie tortu: Biszkopt przekrawamy na 3 blaty. Pierwszy blat nasączamy około 1/3 płynu i smarujemy 1/3 masy truskawkowej. Kładziemy drugi blat i powtarzamy te same czynności. Ostatni blat nasączamy od spodu i kładziemy na wierzch tortu. Pozostałą masą smarujemy równomiernie boki i wierzch tortu.

Dookoła tortu przyklejamy (do masy) czekoladki lub wafelki. Obwiązujemy wstążeczką dla dekoracji i żeby czekoladki lepiej się trzymały tortu. Truskawki myjemy, obieramy z szypułek i kroimy na ćwiartki. Posypujemy po wierzchu tortu.

 

 

 

Smacznego! 🙂

Czekoladki „ziarenka kawy”

Pyszne czekoladki o smaku marcepanu i kawy, oblane mleczną czekoladą. Skuszą się na nie nawet Ci, którzy nie przepadają za kawą ani jej smakiem w deserach. Całość uzupełnia niepowtarzalny kształt, który ma przypominać ziarenka kawy. 

Idealnie sprawdzą się jako deser lub jako prezent dla najbliższych. Wśród mojej rodziny i znajomych podbiły serca wszystkich, bez wyjątku. Znalazły również grono wielbicieli w trakcie kiermaszu Bożonarodzeniowego w moim mieście. To chyba najlepsze rekomendacje, żeby je zrobić 🙂

 

 

 

Składniki:

  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej (w proszku)
  • 2 łyżki likieru kawowego lub wódki
  • 200 g masy marcepanowej
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 200 g czekolady mlecznej

 

Kawę rozpuszczamy w likierze. Masę marcepanową rozgniatamy w misce widelcem i dodajemy do niej mieszkankę kawy i alkoholu oraz cukier puder. Ucieramy mikserem na gładką masę.

Z gotowej masy formujemy owalne porcje, układamy je na blasze wyłożonej folią aluminiową lub papierem do pieczenia i delikatnie spłaszczamy. Jeżeli masa jest bardzo klejąca, można posypać ręce delikatnie cukrem pudrem.

Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej. Maczamy porcje masy w czekoladzie (można sobie pomagać widelcem) i odkładamy na blachę. Kiedy czekolada zacznie zastygać, wzdłuż każdej praliny rysujemy nożem linię nadając wygląd ziarenka kawy.

Pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia i schładzamy w lodówce.

 

 

 

Źródło: „Praliny i Trufle. Zrób je sama!” 

 

Smacznego! 🙂


Czekoladowe pancakes z truskawkami

Nie od dziś wiadomo, że czekolada z truskawkami to idealnie dobrany duet.

Tak było i w tym przypadku. Placuszki wyszły cudowne, a do tego przełamane owocami smakowały jeszcze lepiej. Teraz, w sezonie truskawkowym starajmy się wykorzystać te owoce jak częściej, aby potem jakoś przetrwać zimę 🙂

Gorąco Wam polecam tą propozycję na śniadanie, na obiad, czy nawet na kolację. I jeszcze taka mała refleksja – dla Was i dla mnie: nie dajmy się przekonać, że brak nam czasu, że „zjem szybko jakąś kanapkę w biegu”. Zatrzymajmy się na chwilę, przygotujmy coś dobrego do jedzenia, usiądźmy razem i cieszmy się tą chwilą 🙂 Tego życzę sobie i Wam! 🙂 

 

Źródło: Przy kuchennym stole

 

 

Składniki:

  • 2 jajka
  • 1 szklanka mleka
  • 3 łyżki oleju
  • 1,5 szklanki mąki
  • 1/3 szklanki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki ciemnego kakao
  • szczypta soli
  • 1/2 szklanki „chocolate chips” lub drobniutko posiekanej czekolady (gorzkiej lub mlecznej)
  • dodatkowo: truskawki

 

Wszystkie podane składniki (oprócz czekolady) umieszczamy w misie miksera i miksujemy, aż się połączą i powstanie jednolite, gładkie ciasto. Dodajemy czekoladę i mieszamy łyżką, aż będzie rozprowadzona.

Patelnię rozgrzewamy z odrobinką olej, nakładamy porcje ciasta i smażymy placuszki z obydwu stron. Kiedy na wierzchu zaczną pojawiać się pęcherzyki powietrza, przekładamy placuszki na drugą stronę.

Truskawki myjemy, obieramy z szypułek i kroimy w ćwiartki*.

Usmażone placuszki, jeszcze ciepłe podajemy na talerze. Na wierzch nakładamy owoce, wedle uznania. 

* Jeśli truskawki są kwaśne, można dodać do nich miodu lub cukru. Wymieszać, aby wszystkie owoce były posłodzone.

 

 

 


 

Smacznego! 🙂

Czekoladowa granola

W codziennym zabieganiu naprawdę koniecznie należy pamiętać o śniadaniu. Ja wyznając tą zasadę, zawsze staram się mieć pod ręką domowej roboty musli czy właśnie granolę. Z lekko ciepłym mlekiem stanowią zgrany duet i będą idealne na rozpoczęcie dnia. 

Kiedy zobaczyłam tą czekoladową wersję u Pieczarki Mysi, wiedziałam, że to tylko kwestia czasu, aż ją przygotuję. Nie obyło się bez przeszkód 🙂 Pierwszą partię spaliłam 🙂 Dlatego przestrzegam – pilnujcie temperatury piekarnika, pilnujcie czasu i często mieszajcie, a wtedy sukces gwarantowany!

 

 

Składniki:

  • 3 szklanki płatków owsianych
  • 1 szklanka płatków kukurydzianych
  • 5 łyżek kakao
  • 80 g masła (roztopionego)
  • 1/4 szklanki miodu
  • 1/3 szklanki brązowego cukru
  • 50 g (drobno pokrojonej) mlecznej czekolady

 

W dużej misce mieszamy płatki owsiane z kukurydzianymi. W drugiej misce mieszamy rozpuszczone masło z kakao, miodem i cukrem. Zawartość obydwu misek dokładnie mieszamy, aby płatki pokryły się równomiernie masą kakaową. 

Mieszankę rozkładamy równomiernie na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni. Pieczemy przez 15 minut. Mieszamy i pieczemy kolejne 10 minut. W międzyczasie można kilka razy zamieszać płatki, aby się nie przypaliły. 

Wyciągamy z piekarnika i pozostawiamy do ostygnięcia.

Zimne płatki mieszamy z czekoladą i przesypujemy do szczelnego pojemnika, w którym będziemy je przechowywać.

 

Smacznego! 🙂

Muffinki czekoladowe – przepis podstawowy

Najlepsze! 🙂

Zamieszczam przepis podstawowy, gdyż część z Was drodzy czytelnicy, często pyta mnie o najprostszy przepis na czekoladowe muffinki, postanowiłam więc przygotować taki wpis.

Takie babeczki można uznać za gotowy deser, ale także nadziać je ulubionymi dodatkami, czy ozdobić kremem. Na blogu pokazywałam już ten przepis (zdjęcie na końcu wpisu) urozmaicony kawowym kremem. Skórka babeczek jest chrupka, są mięciutkie w środku i bardzo czekoladowe. 

Jeśli więc tak jak ja jesteście uzależnieni od czekolady, to zachęcam Was do upieczenia!

 

 

Składniki:

  • 225 g mąki pszennej
  • 25 g kakao
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 100 g gorzkiej czekolady (posiekanej lub groszków czekoladowych)
  • 200 ml mleka
  • 1 (duże) jajko
  • 150 g brązowego cukru
  • 1/2 szklanki oleju

W jednej misce łączymy składniki suche tj. mąkę, cukier, kakao, proszek do pieczenia, sodę. W drugim naczyniu roztrzepujemy jajko, dodajemy do tego mleko i olej. Wszystkie składniki łączymy razem i mieszamy, aż do połączenia. Na koniec wrzucamy groszki czekoladowe. Formę do muffinek wykładamy papilotkami, które napełniamy do 3/4 wysokości gotowym ciastem. Pieczemy około 20 – 25 min w temperaturze 200 stopnie, do tak zwanego suchego patyczka. Z podanych proporcji wychodzi około 12 – 14 babeczek.

 

 

 

A oto te same muffinki, udekorowane kremem kawowym:



 

Smacznego! 🙂

Piernikowe cake pops

Zostało Wam piernika ze Świąt? Można wykorzystać go do zrobienia ciasteczkowych lizaków. Nic prostszego! 🙂 

 

 

 

Składniki:

  • 200 g ciasta piernikowego
  • 125 g serka mascarpone
  • 2 łyżki powideł śliwkowych lub czekośliwki
  • 150 g czekolady mlecznej
  • dekoracja: cukrowe posypki
  • patyczki do lodów, lizaków lub szaszłyków

 

Piernika kruszymy do dużej miski. Dodajemy serek mascarpone i czekośliwkę. Mieszamy całość, aż do połączenia się składników i wyrabiamy.

Z gotowego ciasta formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego i układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. W niewielkim garnuszku w kąpieli wodnej roztapiamy czekoladę. Kiedy jest już płynna, maczamy w niej końcówki patyczków i wbijamy je w kulki. Wkładamy do lodówki na 10 minut, aż zastygną, a czekolada w międzyczasie również przestanie być gorąca.

Tak przygotowane kulki obtaczamy w roztopionej czekoladzie i dekorujemy dowolnie cukrowymi posypkami. U mnie świąteczna złoto-srebrna posypka i cukrowe gingerbread people 🙂

Gotowe cake pops pozostawiamy do zastygnięcia czekolady w chłodnym miejscu lub w lodówce.

 

 

 

Smacznego! 🙂

 

Świąteczne ciasteczka owsiane z żurawiną

Tegoroczne Święta są u nas w domu zdecydowanie pod znakiem ciasteczek. Uwielbiamy podjadać te małe pyszności, dlatego to właśnie ich proponuję w tym roku najwięcej. 

Te ciasteczka podbiły serce zwłaszcza mojej mamy. Mnie najbardziej podoba się dodatek płatków owsianych. Całość cudownie się komponuje – korzenny, rozgrzewający zapach i kwaśna żurawina. Pychotka!

 

Źródło: Moje Wypieki

 

 

Składniki:

  • 1 szklanka mąki
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 2/3 szklanki brązowego cukru
  • 145 g masła
  • 1 jajko
  • 1 szklanka płatków owsianych
  • 3/4 szklanki mlecznych kropelek czekoladowych (lub posiekanej mlecznej czekolady)
  • 1/2 szklanki świeżych żurawin

 

W jednej misce łączymy ze sobą mąkę, sól, sodę i cynamon.

W osobnej misce, ucieramy masło na jasną, puszystą masę. Dodajemy cukier, miksując, aż się rozpuści, a następnie jajko, płatki owsiane i składniki suche. Miksujemy, aż do połączenia.

Na sam koniec dodajemy żurawinę i czekoladę. Mieszamy łyżką, aby rozprowadzić dodatki równomiernie po cieście. 

Nabieramy łyżką porcję masy i układamy po kolei na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując odstępy. 

Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 15 minut, aż brzegi zaczną się złocić. 

Studzimy na kratce. Można udekorować roztopioną w kąpieli wodnej czekoladą.

 

 

 

Smacznego! 🙂

Kruche ciasteczka kakaowe – Choinki (Grudniowe Wyzwanie Blogerek)

Ty wpisem zaczynam oficjalnie cykl świąteczny. Od teraz będą pojawiać się już propozycje związane z Bożym Narodzeniem. 

Te kruche kakaowe ciasteczka smakują obłędnie. W ostatnim czasie stały się naszymi ulubionymi! Kruche, ale nie twarde, mocno kakaowe i nie za słodkie. Ja zdecydowałam się na wzór choinek, ale równie dobrze można wykonać każdy inny jak gwiazdki czy serca. Nadadzą się na każdą okazję. 

Poza tym, że są pyszne mają też kilka innych zalet. Cudownie wyglądają udekorowane lukrem, można je zatem zapakować w celofan, przewiązać dekorowaną wstążeczką i dać bliskim w prezencie. Możecie mi wierzyć, że obdarowane osoby były bardzo szczęśliwe kiedy je dostały. Wymyśliłam im także kolejną funkcję, a mianowicie, idealnie sprawdzają się jako ciasteczka na choinkę. Przed pieczeniem robimy u szczytu choinki niewielki otwór , dekorując, uważamy, żeby go nie zakleić i ciasteczka na choinkę gotowe! Do takiego pomysłu natchnęły mnie dziewczyny z Grudniowego Wyzwania Blogerem, którym dziękuję, za wspólną zabawę 🙂

A Was zachęcam do przygotowania ciasteczek 🙂

 



We wspólnym grudniowym pieczeniu wzięły udział:

Organizatorki:

Zaproszone:

 

 

Składniki:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 szklanki kakao
  • szczypta soli
  • 170 g masła
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 1 jajko

Dekoracja

  • 1 białko
  • cukier puder
  • zielony barwnik
  • cukrowe dekoracje

 

Masło ucieramy w misie miksera na puszystą masę. Dodajemy cukier, cały czas ucierając. Dodajemy jajko,sól, kakao i mąkę. Ucieramy, aż zrobi się kruszonka.

Tak przygotowane ciasto zagniatamy rękę na jednolitą kulę i schładzamy w lodówce przez około 60 minut.

Po tym czasie, ciasto wyjmujemy z lodówki i wałkujemy na grubość około 3 mm. Wycinamy ciasteczka i układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Można układać je blisko siebie, gdyż ciasteczka nie rosną. (Jeżeli chcemy, aby ciasteczka były wieszane na choinkę, na tym etapie pracy robimy w nich dziurki)

Pieczemy w temperaturze 180 stopni około 10 – 12 minut. Wyciągamy z piekarnika i studzimy na kratce.

Gotowe ciasteczka dekorujemy lukrem i cukrowymi posypkami.

 

Przygotowanie lukru królewskiego:

Białko ucieramy z cukrem pudrem na białą masę. Jeśli lukier ma być rzadszy dodajemy około szklankę, jeśli gęstszy około 2 szklanki. Wszystko zależy od gęstości lukru jaką chcemy otrzymać i od wielkości białka. Gotowy lukier barwimy kilkoma kroplami zielonego barwnika i ponownie miksujemy, aby równomiernie się zabawił.

Gotowy lukier przekładamy do szprycy i malujemy nim ciasteczka.

 

 

 

Smacznego! 🙂

 

Dyniowe pieguski

Czekolada, dynia, orzechy włoskie, rodzynki, wanilia… To wszystko znajdziecie w tych ciasteczkach! 🙂

Warto skusić się na więcej niż jedno i to w dzień upieczenia, bo właśnie wtedy są najsmaczniejsze. Miękkie w środku, a z wierzchu kruchutkie. Zamknęłam je w szczelnym pojemniku i ku mojemu zdziwieniu, na następny dzień były całe mięciutkie. Oczywiście dalej smakowały wspaniale, ale jednak brakowało nam tej kruchości 🙂

Pamiętajcie – koniecznie z dużą ilością rodzynek i orzechów. Mój M własnie takie lubi najbardziej!

 

Źródło, z moimi zmianami: Dorota smakuje

 

 

Składniki:

  • 100 g masła
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2 szklanki mąki
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • ziarna wydrążone z 1 laski wanilii
  • 2/3 szklanki puree z dyni *
  • 1 jajko
  • 1/4 szklanki posiekanych orzechów włoskich
  • 1/4 szklanki rodzynek
  • 50 g kropelek czekoladowych ciemnych (lub posiekanej czekolady gorzkiej)

 

* Puree z dyni : 1) Dynię kroimy na pół, a następnie na ćwiartki. Wydrążamy nasiona i kroimy w mniejsze kawałki lub plastry. Myjemy, osuszamy i obieramy (obierać można również po upieczeniu). Układamy w naczyniu żaroodpornym lub na blasze i pieczemy około 25 min w temperaturze 180 stopni, aż dynia  będzie całkowicie miękka. Upieczoną dynię wyciągamy z piekarnika i miksujemy w blenderze na puree, lub rozgniatamy widelcem. 2) Dynię obieramy, kroimy w dużą kostkę i gotujemy na parze do miękkości. Rozgniatamy widelcem na jednolitą papkę.

 

Masło ucieramy z cukrem, następnie dodajemy jajko, puree i ziarna wanilii. Składniki suche ( mąkę, sól, sodę oczyszczoną) mieszamy w osobnej misce i po trochę dodajemy do masy, cały czas miksując. 

Na koniec dodajemy orzechy, rodzynki i kropelki czekoladowe. Rozprowadzamy je równomiernie w masie, mieszając ją łyżką. 

Na wyłożonej papierem do pieczenia blasze, układamy porcje ciasta w

odstępach. Najlepiej robić to łyżką. Pieczemy około 15 minut w temperaturze 180 stopni. 

Studzimy na kratce. Najlepiej smakują popijane mlekiem 🙂

 

 

 

 

Smacznego! 🙂

Trufle z Baileys

Bez zbędnego wstępu, bez zachwalania. Kiedy dopada Nas chandra, lub w taki dzień jak dziś…idealne na poprawę humoru. Zachwycają smakiem i czarują kolorem. Dajcie się przekonać 🙂

Źródło: Moje wypieki

 

 

Składniki:

  • 80 g biszkoptów
  • 80 g masła
  • 40 g czekolady
  • 1 łyżka kakao
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 20 g zmielonych orzechów laskowych
  • 4 łyżki Baileys
  • 200 g pistacji

 

Biszkopty kruszymy na proszek przy użyciu blendera. Przesypujemy do dużej miski. Dodajemy kakao, cukier puder i zmielone orzechy. Czekoladę ścieramy na tarce na najmniejszych oczkach. Dodajemy do mieszanki razem z likierem i miękkim masłem. Wszystkie składniki zagniatamy, aż powstanie gładkie ciasto. Schładzamy w lodówce przez około godzinę. W tym czasie obieramy pistacje i siekamy na drobną kosteczkę.

Ze schłodzonej masy formujemy niewielkie kulki i obtaczamy je w posiekanych pistacjach. Przechowujemy w lodówce, wyciągamy dopiero przed podaniem.

 

 

 

Smacznego! 🙂