Bułeczki dyniowe

Te bułeczki przygotowałam kiedy dwa tygodnie temu mój M zachorował, a ja chciałam sprawić mu choć trochę przyjemności. Bułeczki oczywiście smakowały bardzo i oczywiście pomogły wyzdrowieć szybko mojemu Ukochanemu. 

Mają przepiękny kolor, są bardzo mięciutkie i puszyste. Idealne śniadaniowe pieczywo 🙂

Źródło: Domi w kuchni



Składniki:

  • 150 g puree* z dyni
  • 110 ml wody
  • 7 g drożdży suchych
  • 2 łyżki masła (roztopionego)
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 400 g mąki

 

W misce łączymy mąkę, cukier, sól i suche drożdże. Dodajemy wodę, puree z dyni i roztopione masło. Miksujemy mikserem ze specjalną końcówką, lub mieszamy całość rękami. Zagniatamy i wyrabiamy ciasto, aż będzie gładkie i elastyczne. 

Gotowe ciasto przekładamy do miski, przykrywamy ściereczką i odkładamy w ciepłe miejsce na około godzinę, do wyrośnięcia.

Przygotowanie ciasta w maszynie: Do misy maszyny dajemy najpierw składniki mokre (puree, wodę i roztopione masło), a następnie składniki suche (mąkę, sól, cukier i suche drożdże). Nastawiamy program do wyrabiania ciasta „dough” i po 1,5 godziny ciasto jest gotowe.

Wyrośnięte ciasto przekładamy na stolnicę podsypaną mąką i dobrze zagniatamy. Dzielimy na 6 większych lub 8 mniejszych części i formujemy okrągłe bułeczki. Układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, delikatnie nacinamy ostrym nożem, przykrywamy ściereczka i pozostawiamy na około 25 minut, aż lekko wyrosną.

Pieczemy około 20 minut w temperaturze 190 stopni. 

 

* Przygotowanie puree z dyni: Dynię obieramy ze skóry i kroimy na średniej wielkości kostkę. Gotujemy na parze lub pieczemy w piekarniku, w naczyniu przykrytym folią aluminiową, przez około 10 – 15 minut, aż będzie miękka. Rozgniatamy widelcem na papkę. 

 

 

Idealne z dodatkami na słodko i słono…

 

 


 

Smacznego! 🙂

Mięciutkie ziołowe bułeczki

Oj wspaniale pachniało w całym domu! Zapach świeżo upieczonego pieczywa i ziół łączył się w niewiarygodny aromat:-) Bułeczki są miękkie i pulchniutkie, bardzo dobrze się je kroi. Ciasto po wyrośnięciu jest dobrze zbite, dzięki czemu można łatwo formować bułeczki w fantazyjnych kształtach. Dla urozmaicenia możecie posypać je z wierzchu ulubionymi ziarnami.

Bułki przygotowałam w ramach zabawy „Upiecz smakowity chleb!” prowadzonej przez blog „Kuchnia Ireny i Andrzeja” , której patronem są Zakłady Tłuszczowe „Kruszwica”, producent margaryny „Smakowita”. 

 

 

Składniki:

  • 250 ml wody
  • 5 łyżek oleju
  • 1 jajko
  • 1 opakowanie drożdży suchych
  • 500g mąki
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/3 łyżeczki cukru
  • 1/2 łyżeczki czosnku granulowanego
  • 1 łyżeczka suszonego majeranku
  • 1/2 łyżeczki suszonego tymianku
  • 1/2 łyżeczki suszonego lubczyku
  • 1/2 łyżeczki suszonego szczypiorku
  • 1/2 łyżeczki suszonej bazylii

 

Mąkę mieszamy w misce z wszystkimi przyprawami. Dodajemy jajko, wodę, olej i drożdże. Wszystko dokładnie mieszamy i zagniatamy ciasto. Wyrabiamy, aż będzie gładkie i miękkie. Gotowe ciasto przekładamy do miski, przykrywamy ściereczką i przekładamy w ciepłe miejsce, aż do podwojenia objętości na około 1,5 h .

Ciasto można przygotować przy pomocy miksera, ze specjalną końcówką do ciasta drożdżowego, przez wymieszanie i wyrobienie wszystkich składników. Można też użyć maszyny do wypieku chleba. Pamiętajmy o zachowaniu kolejności – najpierw składniki mokre, potem suche, a na końcu drożdże. Następnie w menu wybieramy program do wyrabiania ciasta „dough” i po 1,5 h ciasto jest gotowe.

Gotowe ciasto przekładamy na podsypaną mąką stolnicę i ponownie zagniatamy. Ciasto dzielimy na równe części (u mnie 10). Z każdego kawałka ciasta formujemy wałeczek, następnie na środku zaplatamy supełek. Część ciasta, która wychodzi od spodu zakładamy od góry, a tą która wychodziła górą, podwijamy na dół. Postępujemy tak z każdą bułeczką. Gotowe układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pozostawiamy w ciepłym miejscu na około 20 min, aż do napuszenia. 

Pieczemy około 15 – 20 min w temperaturze 190 stopni. Przed pieczeniem można posmarować rozmąconym jajkiem i posypać ziarnami. 

 

 

 

 

 

Wpis bierze udział w zabawie:


Bułeczki z suszonymi pomidorami

Upał odbiera zapał do włączania piekarnika, wygania mnie z kuchni. Nie poddaję się jednak i staram się co jakiś czas przygotować coś, tak dla odprężenia:) Mimo afrykańskich temperatur, udało mi się pewnego ranka zrobić te bułeczki. Upiekły się w sam raz na śniadanie:-) Są mięciutkie i puszyste, a piękny kolor zawdzięczają suszonym pomidorom. Pycha!

Źródło: Moje wypieki

 

 

Składniki:

  • 350 ml wody
  • 2 łyżki oliwy ze słoiczka z suszonymi pomidorami
  • 500g mąki
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 7g drożdży suchych
  • 115g suszonych pomidorów w oliwie (pokrojonych na drobno)

 

Wszystkie składniki na bułeczki dokładnie wyrabiamy, najlepiej pomóc sobie mikserem, gdyż ciasto jest dość klejące. Można delikatnie podsypać mąką. Pod koniec wyrabiania dodajemy posiekane pomidory i ponownie wyrabiamy. Ciasto formujemy w kulę i pozostawiamy w ciepłym miejscu na około godzinę dla podwojenia objętości. 

Do wykonania w maszynie: Wszystkie składniki umieszczamy w maszynie za kolejnością: najpierw mokre+posiekane pomidory, następnie suche, a na końcu drożdże. Ustawiamy program do wyrabiania ciasta „dough” i po 1,5h ciasto jest gotowe.

Po tym czasie ciasto wykładamy na podsypana mąką stolnicę i jeszcze raz krótko wyrabiamy. Dzielimy na około 12 części i formujemy bułeczki. Układamy na blasze oprószonej mąką, przykrywamy ściereczką i pozostawiamy na około 25 min do wyrośnięcia. 

Pieczemy około 20 min w temperaturze 200 stopni. Przed pieczeniem można bułeczki posmarować mlekiem po wierzchu.

 


 


Smacznego! 🙂

Mleczne bułeczki z żurawiną

Od jakiegoś czasu przyzwyczaiłam się, że w weekend mamy na śniadanie domowej roboty bułki. W tygodniu często piekę chleb, pomagając sobie maszyną nie mniej często, jednak sobotnie śniadanie wymaga czegoś bardziej fantazyjnego – bułeczek. Staram się co tydzień wypróbować inny przepis, poszukując naszego ideału. Co tydzień jednak okazuje się, że obecne są lepsze od poprzednich po mimo, iż wydawało się to niemożliwe, bo poprzednie były rozkosznie pyszne – a jednak!:)

Te bułeczki widziałam na wielu blogach, są bardzo popularne – nie ma się co dziwić – są pyszne, mięciutkie i bardzo pulchne. Długo zachowują świeżość, a żurawina dodaje im fantazyjności:)Przepis zaczerpnięty z : „Moje wypieki”.

 

Jak przystało na bułeczki śniadaniowe, sfotografowałam je w porannych promieniach słońca 🙂

 

 

Składniki :

  • 500 g mąki pszennej
  • 150 g letniego mleka
  • opakowanie suchych drożdży (7g)
  • 1 łyżka cukru
  • 1 jajko
  • 100 g roztopionego masła
  • 50 g żurawiny

 

Swoje ciasto przygotowywałam w maszynie :

Wszystkie składniki umieszczamy w maszynie do pieczenia chleba według standardowej kolejności: płynne, sypkie, na końcu drożdże i żurawinęa. Nastawiamy program do wyrabiania ciasta ‚dough’.

( Ciasto można oczywiście wyrobić ręcznie lub przy pomocy miksera z odpowiednią końcówką do ciasta drożdżowego. Tak przygotowane ciasto należy pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na około 2,5h aż do podwojenia objętości )

Po tym czasie wyjmujemy ciasto, delikatnie zagniatamy i dzielimy na około 15 równych części. Z porcji ciasta formujemy bułeczki i pozostawiamy pod ściereczką do wyrośnięcia na około 1 – 1,5h.

Pieczemy w temperaturze 200 stopni przez około 15 min.

 

Smacznego!:)

Bardzo puszyste bułeczki

Od bardzo bardzo długiego czasu marzyłam żeby zjeść na śniadanie upieczone przez siebie świeżutkie,pachnące pieczywo:)W końcu postanowiłam te marzenia ziścić i upiekłam pierwsze w swoim życiu bułeczki:) Teraz już wiem,że nie ma nic lepszego:) Wykonałam je wg przepisu znalezionego na blogu „Moje wypieki” i tam też można zapoznać się z jego oryginałem. Oto efekty:

 


 

Składniki:

  • 1 szklanka letniego mleka
  • 110 g miękkiego masła
  • 2  łyżki cukru
  • 2 jajka, roztrzepane
  • 1 łyżeczka soli
  • 4 szklanki mąki pszennej
  • 3 łyżeczki suchych drożdży

 

Mikserem z końcówką do ciasta drożdżowego (lub ręcznie) mieszamy wszystkie składniki w podanej kolejności, przez kilka minut. Po wyrobieniu pozostawiamy pod przykryciem, w ciepłym miejscu aż ciasto podwoi objętość.

Po tym czasie ciasto dzielimy na 12 – 16 części . Im więcej części tym mniejsze bułeczki, u mnie było to 18 części a i tak były dość duże:) Bułeczki wykładamy na blaszke, pozostawiając między nimi około 1 cm odstępu aby w trakcie rośnięcia ładnie się zetknęły. Przykrywamy i pozostawiamy na około 45 min.

Wyrośnięte bułki pieczemy około 20 – 25 minut w temperaturze 185ºC.

 

Smacznego!:)

 

Na koniec chciałabym Wam kogoś przedstawić : Fibi :* – której ulubionym zajęciem jest opalanie się w promieniach słońca i która baaaardzo się zainteresowała bułeczkami:)Była smutna że nie daliśmy jej nawet spróbować:)

 



🙂