Czekoladowa granola

W codziennym zabieganiu naprawdę koniecznie należy pamiętać o śniadaniu. Ja wyznając tą zasadę, zawsze staram się mieć pod ręką domowej roboty musli czy właśnie granolę. Z lekko ciepłym mlekiem stanowią zgrany duet i będą idealne na rozpoczęcie dnia. 

Kiedy zobaczyłam tą czekoladową wersję u Pieczarki Mysi, wiedziałam, że to tylko kwestia czasu, aż ją przygotuję. Nie obyło się bez przeszkód 🙂 Pierwszą partię spaliłam 🙂 Dlatego przestrzegam – pilnujcie temperatury piekarnika, pilnujcie czasu i często mieszajcie, a wtedy sukces gwarantowany!

 

 

Składniki:

  • 3 szklanki płatków owsianych
  • 1 szklanka płatków kukurydzianych
  • 5 łyżek kakao
  • 80 g masła (roztopionego)
  • 1/4 szklanki miodu
  • 1/3 szklanki brązowego cukru
  • 50 g (drobno pokrojonej) mlecznej czekolady

 

W dużej misce mieszamy płatki owsiane z kukurydzianymi. W drugiej misce mieszamy rozpuszczone masło z kakao, miodem i cukrem. Zawartość obydwu misek dokładnie mieszamy, aby płatki pokryły się równomiernie masą kakaową. 

Mieszankę rozkładamy równomiernie na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni. Pieczemy przez 15 minut. Mieszamy i pieczemy kolejne 10 minut. W międzyczasie można kilka razy zamieszać płatki, aby się nie przypaliły. 

Wyciągamy z piekarnika i pozostawiamy do ostygnięcia.

Zimne płatki mieszamy z czekoladą i przesypujemy do szczelnego pojemnika, w którym będziemy je przechowywać.

 

Smacznego! 🙂

Paluchy ze szpinakiem

Rozpoczęliście już majówkę? Wyjeżdżacie gdzieś czy zostajecie w swojej okolicy? U mnie w tym roku weekend majowy będzie pracowity, gdyż jest to okres komunijny i mam wiele zamówień. Mam jednak nadzieję, ze Wy będziecie się świetnie bawić na grillach, piknikach, pieszych czy rowerowych wycieczkach i skorzystacie jak najlepiej z tych wolnych dni 🙂

Jeśli planujecie, któreś z tych rzeczy o których piszę, to polecam Wam te paluchy – prosta i szybka w przygotowaniu przekąska, która idealnie sprawdzi się w trakcie wyprawy, kiedy dopadnie Was głód. 

Koniecznie zapakujcie je w tym roku do plecaka! 🙂

 

Źródło: Moje małe gary mary

 

 

Składniki:

  • 2 opakowania gotowego ciasta francuskiego
  • 200 g serka do smarowania (typu „Almette”)
  • 3 ząbki czosnku
  • spora garść świeżego szpinaku
  • sól, pieprz, suszona bazylia
  • 100 g sera żółtego (startego)
  • 1 jajko

 

Serek miksujemy w blenderze z czosnkiem i przyprawami.

Jeden arkusz ciasta rozkładamy na stolnicy, smarujemy połową ilości sera, posypujemy obficie szpinakiem, a następnie tartym żółtym serem. Drugi płat ciasta smarujemy pozostałym serkiem z przyprawami i kładziemy na wierzchu, na warstwie szpinaku i żółtego sera, mocno dociskając, aby płaty się skleiły. Z górnego płatu ściągamy papier do pieczenia.

Gotowe ciasto przecinamy wzdłuż przez środek, a następnie w poprzek na paski o grubości około 1,5 cm. Każdy pasek skręcamy wokół własnej osi.

Gotowe zawijaski układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i smarujemy delikatnie roztrzepanym jajkiem.

Pieczemy około 15 minut w temperaturze 200 stopni. 

 

Smacznego! 🙂

Tropikalny Smoothie

Dzisiejszy smoothie jest idealny na wiosnę – lekki i orzeźwiający! Dodatkową zaletą jest to, że łączy w sobie smak wspaniałych owoców egzotycznych – czerwonych pomarańczy, ananasa i granatu. No i przygotowuje się go w 5 minut 🙂

 

Źródło: Czym pachnie u Żaków

 

 

 

Składniki (na 2 porcje):

  • 1,5 szklanki soku z czerwonych pomarańczy (świeżo wyciśniętego)
  • 0,5 szklanki soku z granatu
  • 1/2 małego ananasa
  • 1 jabłko

 

Jabłko obieramy i kroimy na cząstki. Wkładamy do kielicha blendera. Dodajemy świeżo wyciśnięty soki z czerwonych pomarańczy i sok z granatów.

Ananasa dokładnie obieramy, wykrawamy twardy środek i kroimy w kawałki. Dokładamy do blendera, gdzie znajdują się pozostałe składniki.

Całość miksujemy na gładki koktajl. Podajemy od razu po przygotowaniu.

 

Smacznego! 🙂 


Zmiany, zmiany… :-)

Witajcie po Świętach Kochani! 🙂

Dzisiejszy wpis nie będzie przepisem. Dziś pozwalam sobie na odrobinę prywaty. W moim życiu, a co za tym idzie na blogu nastają zmiany, przez co nie mogę być tutaj i u Was tyle ile bym chciała. Staram się jednak pogodzić wszystkie obowiązki i dać sobie ze wszystkim radę. Wpisy na blogu już pojawiają się rzadziej i tak niestety pewnie będzie jeszcze przez jakiś czas. Nie jest to jednak związane z żadnym smutnym wydarzeniem.

Wręcz przeciwnie, po kilku miesiącach udało mi się otworzyć swoją własną firmę „Słodka Ucieczka” i to właśnie jej poświęcać będę najwięcej czasu i energii. Do jej otwarcia przyczynił się oczywiście fakt posiadania bloga i wciąż rozwijającej się pasji do wypieków 🙂

 

 

Dodatkowo, dzięki pomocy niezastąpionej Domi w Kuchni, blog przeszedł metamorfozę. Mam nadzieję, że podoba Wam się nowa szata? 🙂 Mi bardzo! Domi – dziękuję Ci z całego serca! 

 

Chciałabym się pochwalić jeszcze jedną dla mnie bardzo ważną wiadomością 🙂 Niecałe dwa miesiące temu, w przepięknych okolicznościach przyrody, zostałam Narzeczoną 🙂

 

 

Tak więc łącząc prowadzenie firmy, wstępne tworzenie weselnych planów, pisanie pracy magisterskiej (tak, kiedyś wreszcie trzeba skończyć te studia), postaram się również dzielnie prowadzić bloga. Mam nadzieję, że wciąż będziecie do mnie zaglądać 🙂

 

Gorąco Pozdrawiam!

Judyta

 

Radosnych Świąt!

Kochani!

Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę Wam przede wszystkim Radości z każdego dnia spędzonego w gronie ukochanych osób,

dużo Miłości, Szczęścia i także Zdrowia.

Życzę Wam Świąt spędzonych w rodzinnej atmosferze i pełnych uśmiechu! 🙂

Wszystkiego Dobrego!!

Judyta

 


Indyk z suszonymi owocami

Dzisiejsza propozycja to wytrawne danie obiadowe, a w roli głównej indyk. Idealny na niedzielny obiad i także świąteczny, a więc nawet Wielkanocny 🙂 Smak mięsa, uzupełniony suszonymi śliwkami, morelami i wermutem 🙂 Polecam!

Źródło: Ewa Wachowicz

 

 

Składniki:

  • 1 1/2 kg piersi z indyka
  • 100 ml wermutu
  • 3 łyżki masła
  • 100 g boczku (w cienkich plastrach)
  • 3 liście laurowe
  • 1 łyżeczka suszonego tymianku
  • 200 g suszonych śliwek kalifornijskich
  • 100 g suszonych moreli
  • sól, pieprz

 

Umytą pierś z indyka nacieramy solą, pieprzem i tymiankiem. Obsmażamy ze wszystkich stron na maśle. 

Na dnie żaroodpornego naczynia układamy plastry boczku. Na nich kładziemy mięso, które przykrywamy boczkiem i dodajemy liście laurowe.

Wermutem wymywamy smak z patelni i całość przelewamy do naczynia z mięsem. Pieczemy około godzinę, pod przykryciem, w temperaturze 180 stopni. Dodajemy śliwki i morele i pieczemy jeszcze 30 minut.

Upieczone mięso przekładamy na półmisek i kroimy w plastry, posypujemy owocami. Sos przelewamy do garnuszka i odparowujemy. Przelewamy do sosjerki, aby móc polewać nim mięso.

Można podawać z ziemniakami i/lub konfiturą z żurawiny.

 

 

Smacznego! 🙂

Mazurek chałwowy

To już czas, aby również na Sweet Escape zaczęły pojawiać się Wielkanocne propozycje 🙂

Nie będzie pewnie dla nikogo nowością, że okres przedświąteczny, zarówno przed Wielkanocą, jak i Bożym Narodzeniem, jest zdecydowanie moim ulubionym. Cieszę się, tymi godzinami poświęconymi wypiekom i przygotowaniom, aby potem móc odpocząć i raczyć się  pysznościami.

Jak już pisałam Wam w zeszłym roku, przejęłam po mojej babci i prababci tradycję wypieku mazurków i całkowitą do nich słabość. Można śmiało powiedzieć, że nie ma u Nas Wielkanocy bez przynajmniej dwóch mazurków! A może trzech? 🙂 Co roku te same, ulubione. I jedno miejsce, aby wypróbować jakąś nowość. Był nią na przykład wypiek, który dziś Wam prezentuję, a który w zeszłym roku przygotowałam specjalnie dla moich rodziców – zadeklarowanych miłośników chałwy 🙂 Jeśli i Wy lubicie chałwę, spróbujcie dodać ją do wypieków, sprawdza się świetnie. Pycha!

Źródło: Moje Wypieki

 

 

Składniki:

CIASTO

  • 150 g mąki 
  • 40 g mąki ziemniaczanej
  • 80 g cukru pudru
  • 120 g zimnego masła

MASA

  • 200 g chałwy
  • 100 g orzechów włoskich
  • 1/2 szklanki śmietany kremówki 30%
  • 3 łyżki cukru pudru

DEKORACJA

  • posiekane orzechy włoskie
  • 50 g gorzkiej czekolady (roztopionej)

 

Mąkę wsypujemy do miski, dodajemy mąkę ziemniaczaną, cukier puder i dokładnie mieszamy ze sobą. Dodajemy posiekane masło i zagniatamy ciasto. Formujemy kulę i schładzamy w lodówce około 15 minut.

Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na kwadrat na podsypanej mąką stolnicy.

Formę kwadratową o boku 24 cm wykładamy papierem do pieczenia, a następnie wykładamy na dno ciasto. Tworzymy rancik i robimy na nim wzorek widelcem (dociskamy widelec do ciasta). Pieczemy około 30 minut w temperaturze 160 stopni, aż ciasto będzie rumiane.

 

Wszystkie składniki podane na masę miksujemy w blenderze. Przekładamy do garnka i podgrzewamy, aż do zagotowania, mieszając od czasu do czasu. Gotujemy około 3 minuty, aż lekko zgęstnieje. 

Gotową masę wylewamy na ostudzony spód. Posypujemy posiekanymi orzechami i polewamy smużkami czekolady.

 

 

Smacznego! 🙂

Kruche ciasteczka cytrynowe

Balkon, słoneczko, kubek herbaty, ciasteczko 🙂 Idealnie 🙂

W sam raz do chrupania ciasteczka o smaku cytrynowym. Bardzo wiosenne i urocze. Wytnijcie kształty swoimi ulubionymi foremkami – ja wybrałam motylki. Zajadali się nimi dorośli i dzieciaki, to chyba najlepsza rekomendacja!

 

Źródło: Majanowe pieczenie

 

 

Składniki:

  • 250 g miękkiego masła
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • skórka otarta z 2 cytryn
  • 1 jajko
  • 100 g cukru pudru
  • 340 g mąki

 

Mąkę mieszamy w misce z cukrem pudrem i otartą skórką z cytryny. Dodajemy sok z cytryny, jajko i posiekane masło. Wcieramy masło w pozostałe składniki, a następnie zagniatamy, aż powstanie jednolite ciasto. Schładzamy w lodówce około 45 minut.

Po tym czasie ciasto wykładamy na podsypaną mąką stolnicę o rozwałkowujemy na grubość około 3 mm. Ulubionymi foremkami wycinamy ciasteczka.

Wycięte kształty układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy około 7-10 minut (zależy od wielkości ciastek) w temperaturze 180 stopni.

Upieczone ciasteczka przekładamy na kratkę i studzimy.

Można udekorować lukrem i cukrową posypką lub posypać cukrem pudrem.

 

Smacznego! 🙂

 

Odchudzający koktajl grejpfrutowy

Wiosna zawitała do Nas słoneczną pogodą, która nie tylko pozytywnie nastraja do działania ale również skłania wiele osób do zadbania o linię i zmiany diety. Dla tych z Was, którzy takie postanowienia na wiosnę powzięli mam idealny koktajl – pełen witamin, dodający energii, zdrowy i dzięki grejpfrutowi – odchudzający 😉 

 

Źródło: Wypieki z Pasją

 

 

Składniki:

  • 1/2 szklanki świeżo wyciśniętego soku z grejpfruta
  • 1 jabłko
  • 4 łyżki jogurtu
  • cukier brązowy (według uznania)

 

Jabłko obieramy, wydrążamy pestki i kroimy na mniejsze kawałki. Wkładamy do kielicha blendera, dodajemy sok, jogurt i cukier wedle uznania (im mniej tym lepiej) :-). Całość miksujemy na gładki koktajl. Pijemy zaraz po przygotowaniu.

 

 

Smacznego! 🙂

 

Chałka drożdżowa z kruszonką

Idealna na śniadanie i kolację. Z ulubionym dżemem i kubkiem kakao. Jak dla mnie prawdziwe „comfort food”. Zamarzyła mi się jakiś czas temu i tak prosiła, prosiła, żeby ją przygotować, a ja w końcu uległam 🙂 Nie zapomnijcie o duuużej ilości kruszonki – cudownie uzupełnia rumiany warkocz!

 

Źródło: Just My Delicious

 

 

Składniki:

  • 200 ml mleka
  • 40 g drożdży świeżych (lub 14 g drożdży suchych)
  • 150 g cukru
  • 500 g mąki
  • 90 g roztopionego masła
  • 1 jajko

KRUSZONKA

  • 2 łyżki mąki
  • 2 łyżki masła
  • 3 łyżki cukru

 

Mleko podgrzewamy, aż będzie letnie, dodajemy świeże drożdże i cukier. Odstawiamy na 5 minut. Po tym czasie mieszamy w misce mąkę z masłem i jajkiem, dodajemy mleko z drożdżami i cukrem i zagniatamy na gładkie ciasto. Pozostawiamy na około 50 minut do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. 

*Jeżeli używamy drożdży suchych, możemy wszystkie składniki zagnieść od razu razem na elastyczne ciasto.

*Maszyniści: W misie maszyny do wypieku chleba umieszczamy najpierw składniki mokre czyli mleko, jajko i roztopione masło. Dodajemy mąkę, cukier, a na końcu drożdże suche. Nastawiamy program do wyrabiania ciasta „dough” i czekamy, aż ciasto będzie gotowe.

Wyrośnięcie ciasto ponownie zagniatamy i dzielimy na trzy równe części. Z każdej z nich formujemy wałeczek. Sklejamy je ze sobą u samej góry i zaplatamy warkocz. Sklejamy również na końcu. Obydwa końce podwijamy pod spód chałki. *Ja zrobiłam dwie mniejsze chałki, więc ciasto podzieliłam na 6 części.

Gotową chałkę układamy na wyłożonej do pieczenia blasze i pozostawiamy na około 20 minut, aż troszkę wyrośnie. Ze składników podanych wyżej, zagniatamy kruszonkę. Obsypujemy nią chałkę. 

Pieczemy około 30 – 40 minut w temperaturze 180 stopni.

 

 

 

Smacznego! 🙂