Mazurek „figa z makiem”

To już przedostatni wpis wielkanocny, obiecuję. Mam nadzieję, że następny uda mi się opublikować jeszcze w tym tygodniu i od przyszłego ruszę z wiosennymi propozycjami 🙂 

Ten mazurek to moje tegoroczne odkrycie. Kiedy go zobaczyłam od razu wiedziałam, ze muszę go przygotować. Na szczęście miałam jeszcze dżem figowy, który przywiozłam sobie z Chorwacji, dzięki czemu wypiek był jeszcze pyszniejszy. Oczywiście u nas w Polsce również można kupić taki dżem. Mazurek smakował wszystkim bez wyjątku. Ciasto z makiem jest świetne, idealnie kruche, a karmelizowane cytryny dodają mu charakteru. Ja przygotowałam w formie jajeczka, a z pozostałego ciasta wycięłam motylki do dekoracji, jednak spokojnie możecie go wykonać w tortownicy o średnicy 22-24 cm. Polecam na przyszły rok! 🙂

 

Źródło: Moje Wypieki

 

 

Składniki:

  • 175 g mąki
  • 25 g cukru pudru
  • 100 g masła
  • 1 łyżka gęstej śmietany 18%
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki maku
  • szczypta soli

DODATKOWO

  • 1 szklanka dżemu z suszonych fig
  • 1 cytryna (najlepiej z cienką skórką)
  • 75 g cukru
  • 50 ml wody
  • białko (pozostałe z ciasta)

 

Wszystkie składniki na ciasto kruche umieszczamy po kolei w misce: mąkę, cukier puder, mak, żółtko, śmietanę i posiekane masło. Zagniatamy ciasto, aż będzie gładkie i formujemy kulę. Schładzamy w lodówce przez około 40 minut. 

Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na grubość około 4 mm i wykładamy nim tortownicę o średnicy 22 – 24 cm, pozostawiając trochę ciasta, aby zrobić rancik. Można również z rozwałkowanego ciasta wyciąć formę jajka. Przenosimy ją na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Z pozostałego ciasta wykrawamy motylki i na białku przyklejamy je dookoła jajeczka. Schładzamy w lodówce około 30 minut. 

Pieczemy około 15 minut w temperaturze 200 stopni, aż się ładnie zarumieni. Upieczone ciasto odstawiamy do stygnięcia. Kiedy jest chłodne smarujemy je dżemem figowym.

W międzyczasie w garnuszku zagotowujemy 75 g cukru z 50 ml wody. Mieszamy, aby cukier się rozpuścił. Cytrynę kroimy w plastry. Na gotującą się wodę z cukrem wrzucamy plasterki cytryny, zmniejszamy ogień i gotujemy około 15 minut. Gotowe plasterki układamy na mazurku jako dekorację. Pozostały syrop zlewamy do buteleczki lub do słoiczka i możemy go wykorzystać do herbaty. 

 

 

 

Smacznego! 🙂


Galaretka z kurczaka z warzywami

Nigdy nie byłam fanką galaretki z kurczaka, a taką ze sklepu omijam szerokim łukiem. Postanowiłam, że może jeśli sama zrobię to ją trochę odczaruję.

Pomysł na wykonanie galaretki w takiej formie podsunęła mi koleżanka za co bardzo jej dziękuję 🙂 Wyglądała pięknie na naszym wielkanocnym stole i wiem, że na pewno zrobię ją jeszcze nie raz na różne uroczystości bo była na prawdę pyszna!

Pamiętajcie, aby gotując rosół, dobrze go przyprawić, to nada galaretce charakteru 🙂

 

 

 

Składniki: 

  • 2 duże nogi z kurczaka (ugotowane w rosole)
  • 2 duże marchewki (ugotowane)
  • 3 jajka
  • 2/3 puszki kukurydzy
  • 2/3 puszki groszku
  • opakowanie żelatyny na (2,5 l)*
  • 1,5 l litra bulionu warzywno – drobiowego

 

Mięso z kurczaka pozbawiamy skóry i oddzielamy od kości i chrzęści. Kroimy na mniejsze kawałki. Marchewkę kroimy w kostkę. Jajka gotujemy na twardo, studzimy, a następnie obieramy ze skorupek i kroimy w plastry o grubości około 0,5 cm. 

Bulion podgrzewamy, a kiedy jest wrzący wyłączamy go i dodajemy do niego opakowanie żelatyny. Dokładnie mieszamy, aż do rozpuszczenia.

W silikonowej formie na babkę układamy najpierw plasterki jajek. Wybieramy te najładniejsze z żółtkiem. Posypujemy pokrojoną marchewką i kurczakiem. Na wierzchu układamy pozostałe plasterki jajka, a następnie posypujemy kukurydzą i groszkiem.

Zalewamy gorącym bulionem i odstawiamy w chłodne miejsce, aż ostygnie. 

Kiedy galaretka jest już chłodna i powoli zastyga, wkładamy ją do lodówki na minimum 5 – 6 godzin, a najlepiej na całą noc. 

*W przepisie podaję zwiększoną ilość żelatyny, żeby uniknąć sytuacji, w której galaretka nie zetnie się idealnie i nie będzie chciała wyjść z foremki zachowując ładny kształt. Zapobiegawczo zwiększyłam te proporcje.

Kolejnego dnia babkę obracamy na talerz do góry dnem i lekko naciskamy, aby galaretka wyszła z formy. Jest idealnie ścięta, więc nie powinno być z tym problemów.

Podajemy z octem lub skropione sokiem z cytryny. 

 


 

Smacznego! 🙂