Mazurek żurawinowy

W moim rodzinnym domu tradycja mazurków jest kultywowana co roku. W zeszłym roku kiedy pokazywałam Wam Mazurek staropolski, pisałam o „pocztówkach” z mazurkami, z których co roku razem z babcią korzystałyśmy podczas świątecznego pieczenia. Pech chciał, że w tym roku z powodu wszystkich zawirowań, remontów i przemeblowań, nasza książka kucharska gdzieś się zapodziała. Wiemy, że gdzieś jest i mamy zamiar ją odszukać do przyszłego roku, ale w tym nie było już czasu do stracenia i musiałyśmy sobie radzić bez niej. Postawiłyśmy więc na nowości i improwizację 🙂 Upiekłyśmy trzy mazurki: ulubiony staropolski, na który przepis z pocztówek juz na szczęście trafił na blog i nie zginie z niego, ten – żurawinowy jako nowość i improwizację na temat mazurka cygańskiego, ale o tym kiedy indziej 🙂 

Wszystkie trzy smakowały całej rodzinie bez wyjątków, ale to właśnie ten z żurawiną zniknął jako pierwszy. Ja jako wielbicielka żurawiny wiedziałam, że będzie pyszny, jednak niektórzy byli sceptycznie nastawieni. Możecie mi wierzyć, że byłam bardzo zadowolona, że okazał się takim hitem! Każdy z domowników i gości chwalił go i ustanawiał swoim faworytem. To chyba najlepsza rekomendacja, prawda? 🙂

 

Źródło: Sto kolorów kuchni

 

 

Składniki:

  • 2 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru
  • 200 g masła
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki śmietany

NADZIENIE

  • 80 ml wody
  • 250 g żurawiny (świeżej lub mrożonej)
  • 100 g malin (świeżych lub mrożonych)
  • 150 g cukru
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

DEKORACJA

  • lukier (cukier puder+woda)
  • garść płatków migdałów

 

Mąkę łączymy w dużej misce razem z cukrem. Dodajemy masło i siekamy. Dodajemy żółtko i śmietanę. Wszystkie składniki zagniatamy ze sobą, aż powstanie gładkie ciasto. Formujemy kulę i wsadzamy na około 30 minut do lodówki, aby je schłodzić.

Tortownicę o średnicy 28 cm wykładamy na dnie papierem do pieczenia. 3/4 ciasta rozwałkowujemy i wylepiamy nim tortownicę. Z pozostałego ciasta formujemy rancik i przyklejamy go dookoła ciasta. Spód nakłuwamy widelcem i pieczemy około 15 minut w temperaturze 180- 190 stopni, aż spód się podpiecze i zezłoci. 

W międzyczasie przygotowujemy nadzienie. Do garnka wkładamy żurawinę, maliny, cukier i wlewamy wodę. Gotujemy około 10 minut, aż owoce popękają i zmiękną. Mąkę ziemniaczaną mieszamy w odrobinie zimnej wody i wlewamy do owoców. Mieszamy, aż zgęstnieje.

Gotową masę wylewamy na podpieczony spód i razem pieczemy około 15 – 20 minut.

Po upieczeniu mazurek studzimy, a następnie dekorujemy lukrem i płatkami migdałów.

 

 

 

Smacznego! 🙂

Babka piaskowa

Miała być przed Świętami, ale wyszło jak zawsze, więc przepis jest dopiero teraz. Mam jeszcze przynajmniej dwie wielkanocne propozycje, którymi chciałabym się z Wami podzielić, więc nie miejcie mi za złe jejeczek i mazurków w połowie kwietnia 🙂 🙂

Babka, którą dziś chciałam Wam pokazać to taka typowa wielkanocna propozycja – tradycyjna baba wielkanocna 🙂 Może być przygotowywana w jednym kolorze, tak jak u mnie, lub w dwóch –  marmurkowa. Bardzo nam smakowała, była krucha i długo zachowała świeżość. Gorąco polecam!

Źródło: Smakalajzyt

 

 

 

Składniki:

  • 4 jajka
  • szklanka cukru
  • kostka masła
  • 200 g mąki pszennej
  • 100 g mąki ziemniaczanej
  • szczypta soli
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • cukier puder (do posypania)

 

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę z dodatkiem szczypty soli. Miękkie masło ucieramy mikserem razem z żółtkami, dodajemy szklankę cukru i ubijamy na gładką masę. Mąkę pszenną mieszamy z ziemniaczaną i proszkiem do pieczenia. Sypką mieszankę przesiewamy stopniowo do masy maślanej, cały czas miksując. 

Ubite na sztywno białka dodajemy do masy z żółtkami i delikatnie mieszamy łyżką, aż składniki się dokładnie połączą. Masę przelewmy do foremki (jeśli jest silikonowa to nie trzeba jej smarować, jeśli metalowa, można nasmarować olejem i wysypać bułką tartą).

Pieczemy około 50 minut w temperaturze 170 stopni, aż do tak zanego suchego patyczka. Upieczoną babkę wyciągamy z piekarnika i pozostawiamy do ostygnięcia.

Wystudzoną babkę posypujemy cukrem pudrem. 

 

 

 

Smacznego! 🙂