Chałka drożdżowa z kruszonką

Idealna na śniadanie i kolację. Z ulubionym dżemem i kubkiem kakao. Jak dla mnie prawdziwe „comfort food”. Zamarzyła mi się jakiś czas temu i tak prosiła, prosiła, żeby ją przygotować, a ja w końcu uległam 🙂 Nie zapomnijcie o duuużej ilości kruszonki – cudownie uzupełnia rumiany warkocz!

 

Źródło: Just My Delicious

 

 

Składniki:

  • 200 ml mleka
  • 40 g drożdży świeżych (lub 14 g drożdży suchych)
  • 150 g cukru
  • 500 g mąki
  • 90 g roztopionego masła
  • 1 jajko

KRUSZONKA

  • 2 łyżki mąki
  • 2 łyżki masła
  • 3 łyżki cukru

 

Mleko podgrzewamy, aż będzie letnie, dodajemy świeże drożdże i cukier. Odstawiamy na 5 minut. Po tym czasie mieszamy w misce mąkę z masłem i jajkiem, dodajemy mleko z drożdżami i cukrem i zagniatamy na gładkie ciasto. Pozostawiamy na około 50 minut do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. 

*Jeżeli używamy drożdży suchych, możemy wszystkie składniki zagnieść od razu razem na elastyczne ciasto.

*Maszyniści: W misie maszyny do wypieku chleba umieszczamy najpierw składniki mokre czyli mleko, jajko i roztopione masło. Dodajemy mąkę, cukier, a na końcu drożdże suche. Nastawiamy program do wyrabiania ciasta „dough” i czekamy, aż ciasto będzie gotowe.

Wyrośnięcie ciasto ponownie zagniatamy i dzielimy na trzy równe części. Z każdej z nich formujemy wałeczek. Sklejamy je ze sobą u samej góry i zaplatamy warkocz. Sklejamy również na końcu. Obydwa końce podwijamy pod spód chałki. *Ja zrobiłam dwie mniejsze chałki, więc ciasto podzieliłam na 6 części.

Gotową chałkę układamy na wyłożonej do pieczenia blasze i pozostawiamy na około 20 minut, aż troszkę wyrośnie. Ze składników podanych wyżej, zagniatamy kruszonkę. Obsypujemy nią chałkę. 

Pieczemy około 30 – 40 minut w temperaturze 180 stopni.

 

 

 

Smacznego! 🙂

Oczyszczający koktajl z suszonych śliwek

Wiosna zbliża się wielkimi krokami, więc należy o siebie zadbać, oczyścić organizm po zimie 🙂 Suszone śliwki, na bazie których jest ten koktajl, poprawiają metabolizm i przyspieszają trawienie, a także oczyszczają jelita. To tylko niektóre z ich właściwości, więc jeśli jesteście ich zwolennikami, gorąco polecam Wam ten koktajl 🙂

 

Źródło: Domi w kuchni

 

 

Składniki:

  • 100 g suszonych śliwek
  • 3 łyżki płatków owsianych
  • opcjonalnie: cukier brązowy 
  • 250 ml jogurtu naturalnego

 

Śliwki umieszczamy w miseczce razem z płatkami owsianymi. Zalewamy wrzącą wodą, aż do ich poziomu i pozostawiamy na minimum godzinę w lodówce (najlepiej na kilka godzin). 

Śliwki, cukier, płatki owiane i jogurt naturalny umieszczamy w blenderze i miksujemy, aż powstanie jednolity koktajl. Pijemy zaraz po przygotowaniu. 

 

 

 

Smacznego! 🙂

Muffinki waniliowe – przepis podstawowy

Znów postanowiłam dodać klasyczny przepis na muffinki. Tym razem będą to waniliowe, które są zdecydowanie moim faworytem. Ciasto jest puszyste ale dość zwarte, cudownie pachnie wanilią. Z takim przepisem na muffinki możecie dowolnie eksperymentować dodając ulubiony krem, owoce czy czekoladę. Zachęcam! 🙂

 

 

Składniki:

  • 2 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
  • ziarna wydrążone z jednej laski wanilii
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1 szklanka jogurtu naturalnego

 

Składniki suche tj. mąkę, cukier, cukier waniliowy, proszek do pieczenia, sodę i ziarna wanilii, mieszamy razem w dużej misce. W osobnym naczyniu łączymy składniki mokre – jajka, olej i jogurt naturalny.

Zawartość obydwu misek mieszamy ze sobą przy pomocy łyżki. Ciasto nie musi być gładkie, może mieć grudki.

Formę na muffinki wykładamy papilotkami, a do każdej z nich nakładamy wcześniej przygotowane ciasto do około 3/4 wysokości.

Pieczemy około 15 minut w temperaturze 180 stopni, aż muffinki się zarumienią.

 

 

 

 

 

Smacznego! 🙂

Waniliowa panna cotta

Nasz ulubiony włoski deser tym razem w wersji waniliowej i troszkę lżejszej, czyli najlepszej 🙂

To jeden z takich przepisów, który przygotowywałam już wielokrotnie, ale nigdy nie udało mi się wykonać zdjęć – czemu? Odpowiedź jest prosta! Jest zbyt dobra. Można powiedzieć, że panna cotta nie ma szans przetrwania w naszej lodówce! 

 Idealny deser na Walentynki, Dzień Kobiet, lub na co dzień, kiedy chcemy przygotować coś prostego, szybkiego i słodkiego dla naszych bliskich. 

Trzeba Was jeszcze namawiać?? Chyba nie!

 

Źródło: Słodkie Fantazje

 

 

Składniki:

  • 250 ml śmietanki kremówki 30%
  • 250 ml mleka
  • 60 g cukru pudru
  • ziarna wydrążone z 1 laski wanilii
  • 3 łyżeczki żelatyny

 

Żelatynę namaczamy w 1/4 zimnej wody i pozostawiamy na kilka minut, aby napęczniała.

Do garnka z grubym dnem wlewamy mleko i śmietankę. Dodajemy cukier i ziarna wanilii. Podgrzewamy, aż będzie gorące, od czasu do czasu mieszając. Nie dopuszczamy do zagotowania. Zdejmujemy z ognia, dodajemy żelatynę i energicznie mieszamy, aby rozprowadzić ją równomiernie i rozpuścić. 

Gotową mieszankę przelewamy do miseczek szklanych (około 4 porcje) lub do silikonowych foremek (około 8-10 małych porcji). Odstawiamy na około 2 godziny, aż nabiorą temperatury pokojowej, a następnie wstawiamy na kilka godzin do lodówki (około 4-6 godzin). Takie stopniowe chłodzenie zapobiega oddzielaniu się kremówki od mleka.

Schłodzoną panna cottę wsadzamy na kilka sekund do wrzącej wody, wtedy deser lepiej wyjdzie z foremki*. Podajemy wedle uznania ze świeżymi owocami, sosem owocowym lub czekoladą.

* Teoretycznie tak, ale z tego co zauważyłam, to ma to zastosowanie do szklanych czy plastikowych naczyń. Jeśli chodzi o silikonowe foremki, u mnie ta metoda się nie sprawdza. Może ktoś wie czemu? Macie jakieś inne sprawdzone sposoby? Proszę o pomoc! 🙂

 

 

Smacznego! 🙂

Pączki kokosowe

Pączki kokosowe królowały u Nas w tym roku w ostatki i choć karnawał mamy już praktycznie za sobą postanowiłam dodać ten przepis, aby mi w przyszłości nie umknął. Mimo, że pracochłonne, są zdecydowanie warte polecenia. Idealne dla miłośników kokosowych smaków! Połączenie lekko kokosowego ciasta drożdżowego, mocno kokosowego budyniu z kokosową dekoracją wcale się nie gryzie, dzięki czemu smakują wybornie. Gorąco polecam!

 

Źródło: Moje Wypieki

 

 

Składniki:

CIASTO

  • 500 g mąki pszennej
  • 10 g drożdży suchych
  • 3 jajka
  • 80 g masła, roztopionego
  • 70 g cukru
  • szczypta soli
  • 200 ml śmietanki kokosowej (z jednej puszki mleka kokosowego)*
  • 2 łyżki wódki

SMAŻENIE

  • 3 kostki smalcu

BUDYŃ

  • 400 ml mleka kokosowego
  • 5 żółtek
  • 40 g mąki pszennej
  • 100 g cukru

DEKORACJA

  • 1 szklanka cukru pudru
  • 3-4 łyżki gorącej wody
  • wiórki kokosowe (około 100 g)

 

* Samej śmietanki kokosowej nie udało mi się kupić nigdzie w sklepie, można ją natomiast zamówić na Internecie. Jeśli nie planowaliście wypieku wcześniej możecie zrobić tak jak ja: w mleczku kokosowym sprzedawanym w sklepach, śmietanka przeważnie oddziela się od wody kokosowej. To właśnie tej białej, zwartej części mleka kokosowego użyłam.

 

Przygotowanie ciasta: Mąkę wsypujemy do dużej misy i mieszamy z nią suche drożdże. Dodajemy pozostałe składniki i wyrabiamy ciasto kilka minut, aż będzie jednolite i gładkie. Można je również przygotować przy pomocy miksera z końcówką do ciasta drożdżowego, lub w maszynie do pieczenia chleba. Zagniatamy kulę, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około godzinę,aż ciasto wyrośnie. 

Po tym czasie, ciasto przekładamy na podsypany mąką blat i zagniatamy ponownie. Rozwałkowujemy na grubość około 1 – 1,5 cm, wycinamy kółka i układamy je na podsypanej mąką blasze, zachowując odstępy. Przykrywamy ściereczka na około 30 minut, aż lekko urosną. 

Po wyrośnięciu, smażymy pączki w dobrze rozgrzanym smalcu, po kilka chwil z każdej strony. Nie należy uważać, aby tłuszcz miał odpowiednią temperaturę. Jeśli będzie za gorący, pączki natychmiastowo zarumienią się z zewnątrz, a w środku pozostaną surowe.

Usmażone pączki odsączamy na ręczniku papierowym i studzimy.

 

Przygotowanie budyniu: Żółtka ucieramy z cukrem na białą, puszystą masę. Dodajemy 50 ml mleka kokosowego i mąkę. Ponownie ucieramy. 

Pozostałe mleko kokosowe zagotowujemy w garnku na małym ogniu. Dodajemy zmiksowaną masę z żółtek i dokładnie mieszamy. Kiedy budyń zacznie gęstnieć, mieszamy energicznie, aby się nie spalił. Gotowy, zdejmujemy z ognia i studzimy.

Chłodnym budyniem nadziewamy pączki, przy użyciu szprycy ze specjalną końcówką.

 

Dodatkowo: Nadziane pączki układamy w papierowych papilotkach.

Do jednej miski wsypujemy wiórki kokosowe, w drugiej miksujemy cukier puder z wodą, aż powstanie lukier. 

Pączki maczamy z góry w lukrze, a następnie w wiórkach. Odkładamy do zastygnięcia.

 

 

 

 

Smacznego! 🙂