„Kociołek Galicyjski”

 Dziś chciałabym podzielić się z Wami moimi wrażeniami z imprezy „Kociołek Galicyjski” organizowanej w moim mieście, na którą wybraliśmy się z Mateuszem w niedzielę. Odbywała się ona w Miasteczku Galicyjskim – pięknym historycznym miejscu, będącym rekonstrukcją galicyjskiej zabudowy z przełomu XIX i XX wieku. Miasteczko powstało w 2011 roku jako część istniejącego już wtedy Sądeckiego Parku Etnograficznego. Jest to piękne i bardzo klimatyczne miejsce, w którym można spędzić cudownie czas z rodziną, podziwiać dawną architekturę i być bliżej natury. 

 

 

 

 

W miasteczku można podziwiać między innymi rekonstrukcję sklepu spożywczego, magla, zakładu fotograficznego,remizy strażackiej, a nawet fryzjera.


 

W tym roku w miasteczku już po raz piąty została zorganizowana impreza „Kociołek Galicyjski”, promująca tradycyjne wyroby i regionalną kuchnię. Plac miasteczka udekorowały stragany z pieczywem, ciastami, przetworami oraz pysznymi daniami. Przybyli goście degustowali potrawy przy akompaniamencie muzyki.  

 

 

 

Nie obyło się bez zakupu pysznego, chrupiącego bochenka 🙂

A także pysznych owoców ze Spółdzielni Ogrodniczej Ziemi Sądeckiej!


 

Stoisko Produktów Klasztornych obfitowało w smakołyki! Degustowaliśmy pyszny smalec, ogóreczki i kruchutkie ciasteczka. Zaopatrzyłam się w niebiańskie krówki (moje ulubione) i wspaniałą owocową herbatkę, która już podbiła moje serce 🙂

 

 

U gospodyń z Podegrodzia degustowałam pyszne paszteciki z barszczem i podpłomyki – godne polecenia!


 

 

U gospodyń z Sękowej próbowałam wspaniałych pierożków, między innymi z farszem z kurek, a także bobu.

 

 

Wystawcom i gościom pogoda dopisała, było pięknie i słonecznie. Osobiście uważam, że takie imprezy są wspaniałą okazją do poznania historii i tradycji i jestem szczęśliwa widząc, że cieszą się coraz większą popularnością. Spróbowałam wielu smacznych potraw i spędziłam bardzo miło czas. Oby jak najwięcej takich imprez! 🙂

 


 

Polecam i zapraszam wszystkich do Nowego Sącza w przyszłym roku! 🙂