Croissanty zapiekane z szynką i serem

Genialny pomysł na śniadanie lub kolację, jeśli mamy choć trochę czasu na przygotowanie. Używałam gotowych rogalików ze sklepu, gdyż w przeciwnym razie przepis byłby bardzo czasochłonny. Możecie też wykonać je z gotowego ciasta, lub własnoręcznie od A do Z. Wybór należy do Was. Powiem szczerze, że było to śniadanie idealne! 🙂 M nie mógł się ich najeść, więc zdecydowanie będę przygotowywać je częściej. 

Czyż nie wyglądają apetycznie?

 

Inspiracja: Bake and Taste

 

 

 

Składniki:

  • 2 croissanty (bez nadzienia)
  • 6 plastrów szynki
  • 4 plastry sera żółtego
  • mała czerwona cebula
  • 2 liście sałaty (może być również rukola czy roszponka)
  • olej lub oliwa do smażenia

 

Szynkę podsmażamy na złoto z obydwu stron na patelni z rozgrzanym olejem/oliwą.

Rogaliki przekrawamy na pół. Na dolnej części układamy kolejno sałatę, podsmażoną szynkę, żółty ser i na wierzchu cebulę. Przykrywamy górną częścią rogalika.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Croissanty układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Podgrzewamy około 10 minut, aż rogaliki się zagrzeją a ser się rozpuści.

Podajemy z ulubionymi sosami lub ketchupem.

 

 

 

Smacznego! 🙂

Filety z kurczaka z żółtym serem i szynką szwarcwaldzką

Pyszne, soczyste mięso z kurczaka, zawinięte w żółty ser i aromatyczną szynkę szwarcwaldzką, zapiekane w sosie pomidorowym. Wszystkie składniki idealnie się uzupełniają. Dzięki pieczeniu w sosie, filety nie są suche. Dodatek ziół sprawia, że danie jest bardzo aromatyczne. Polecam wszystkim na szybki obiad 🙂

 

Źródło: Anyżkowo

 

Składniki:

  • 2 pojedyncze filety z kurczaka
  • 4 plastry żółtego sera
  • 4 plastry szynki szwarcwaldzkiej
  • sól i pieprz
  • 4 małe gałązki rozmarynu
  • suszone oregano
  • 1 puszka pomidorów krojonych
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • olej

 

Filety z kurczaka myjemy i obkrawamy. Każdy filet przecinamy na dwa mniejsze kawałki, nacieramy solą, pieprzem i suszonym oregano. 

Każdy kawałek fileta owijamy serem żółtym, a następnie szynką szwarcwaldzką. Pod szynkę wtykamy delikatnie gałązki rozmarynu, a na wierzchu posypujemy szczyptą oregano.

Na patelni z rozgrzanym olejem podsmażamy posiekaną w drobną kostkę cebulkę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Dodajemy pomidory, doprawiamy solą i pieprzem i dusimy kilka minut. Gotowy sos przelewamy do naczynia żaroodpornego i układamy w nim mięso.

Pieczemy około 20 minut w piekarniku nagrzanym do 190 stopni.

 

Zdjęcie przed zapiekaniem

 

Smacznego! 🙂

Zapiekanka warzywna pod beszamelem

Wspaniała i sycąca zapiekanka, która z powodzeniem pełni rolę dania obiadowego. Pyszne warzywa, akcent mięsny, duuuużo sera i beszamel smakują razem bardzo dobrze. Razem z mamą przygotowałyśmy ją na niedzielny obiad. Gorąco polecam!

 


 

Źródło: Ewa Wachowicz

 

Składniki:

  • 1 brokuł
  • 1 kalafior
  • 1 por
  • 30 dag kiełbasy
  • 3 kulki mozzarelli
  • sól i pieprz
  • 15 dag sera żółtego
  • olej do smażenia

BESZAMEL

  • 1 łyżka masła
  • 2 łyżki mąki
  • 2 szklanki mleka
  • spora szczypta gałki muszkatołowej
  • szczypta kurkumy
  • sól i pieprz

 

Brokuła i kalafiora dzielimy na cząstki i myjemy. Pora kroimy na 3-centymetrowe kawałki, opuszczając te najbardziej zielone łodygi. Wszystkie warzywa podgotowujemy 5 minut w osolonej i lekko posłodzonej wodzie (dzięki temu brokuły nie stracą koloru).

Gotowe i odcedzone warzywa układamy na przemian w naczyniu do zapiekania.

 


Kiełbasę kroimy w plasterki i podsmażamy na oleju, aż się zarumieni. Układamy na warzywach.

Następnie przygotowujemy beszamel. Masło roztapiamy w niewielkim rondelku, nie czekając, aż się zarumieni dodajemy mąkę i mieszamy. Dodajemy mleko i energicznie mieszamy, aby nie zrobiły się grudki. Gotujemy kilka minut, aż sos zgęstnieje. Doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową.

Tak przygotowanym sosem zalewamy warzywa. Na wierzchu posypujemy serem żółtym i obkładamy pokrojoną w plastry mozzarellą. 

Zapiekamy około 25 – 30 minut w temperaturze 180 stopni.

 

 


 

Smacznego! 🙂

Naleśniki z kurczakiem i sosem pieczarkowym

Już jakiś czas temu umówiłyśmy się z Milenką na wspólne gotowanie, wcieliłysmy je w życie, było jak zawsze mega smacznie, ale jakoś ciągle coś stawało na przeszkodzie w opublikowaniu przepisu.

Dlatego dopiero teraz, oto są – naleśniki w mojej wersji smakowej , a w środku grillowany kurczak, pyszny ciągnący się ser żołty, a dodatkowo całość polana sosem pieczarkowym.

Jeśli usmażymy sobie naleśniki dzień wcześniej, to naprawdę będziemy mieć szybki w przygotowaniu, pożywny, a co najważniejsze – pyszny obiad!:-)

 

Milenko bardzo Ci dziękuję za kolejne owocne i wspaniałe spotkanie w kuchni:-) Oby jak najczęściej Kochana!:*

 



Składniki:

NALEŚNIKI

  • 200g mąki
  • 400 ml mleka
  • szczypta soli
  • 2 jajka

FARSZ

  • 2 filety z kurczaka
  • 15 dag żółtego sera
  • ulubione przyprawy do kurczaka

SOS

  • 30 dag pieczarek
  • 250 ml bulionu warzywnego
  • śmietanka 12% lub 18%
  • 3 łyżki mąki

 

Z podanych wyżej składników  przygotowujemy ciasto nalesnikowe, poprzez wymieszanie ich wszystkich dokładnie ze sobą, a następnie smażymy naleśniki na odrobince oleju, tak, aby każdy był rumiany z obydwuch stron. Gotowe naleśniki pozostawiamy pod przykryciem.

Filety z kurczaka myjemy, osuszamy i przyprawiamy wedle uznania. Smażymy na beztłuszczowej patelni grillowej (tak robiłam ja) lub na zwykłej patelni z niewielką ilością oleju, aż nabiorą złocistego koloru. Gotowe filety szatkujemy na drobną kosteczkę.

Ser żołty ścieramy na tarce o dużych oczkach.

Pieczarki obieramy i kroimy w ćwiartki. Podsmażamy na oleju. Zalewamy bulionem i gotujemy około 5 min. Odrobinę wywaru z garnka przelewamy do miseczki, tam mieszamy go z solą i pieprzem, śmietanką i mąką. Wlewamy mieszankę do sosu i mieszamy, aż do zgestnienia. Gotowy sos ściągamy z palnika.

 

Każdego naleśnika posypujemy mięsem z kurczaka, serem żółtym i składamy najpierw na pół, a następnie w trójkąt. Naleśniki układamy w naczyniu żarododpornym i zapiekamy pod przykryciem przez około 10 min w temperaturze 180 stopni. Gorące, z rozpuszczonym serem, nakładamy na talerze i polewamy przygotowanym wcześniej sosem.

 



Najlepiej smakują popijane ciepłym barszczem:-)

 

Smacznego! 🙂

Faszerowane bułki

Dziś chciałabym Wam pokazać szybki i prosty przepis na pyszną kolację na ciepło. Sprawdza się także idealnie jako przekąska dla gości na imprezie. Tak przygotowane bułki zawsze wszystkim smakują i są bardzo sycące. Podane np z sosem czosnkowym i sałatką dodatkowo prezentują się imponująco na talerzu:-)


 

Składniki:

  • 4 duże bułki zwykłe
  • mała cebula
  • mała czerwona papryka
  • 1/2 puszki kukurydzy
  • 25 dag szynki
  • 40 dag pieczarek
  • pomidor
  • kostka sera żółtego (około 20 dag )
  • zioła prowansalskie

 

Paprykę kroimy w kostkę, cebulkę kroimy w cieniutkie piórka. Ser żółty ścieramy na tarce o dużych oczkach. Pomidora kroimy w plastry, kukurydzę odsączamy z zalewy.

Pieczarki myjemy, obieramy i kroimy w plastry lub w ćwiartki. Podsmażamy na oliwie, aż zyskają złoty kolor. Na koniec solimy i pieprzymy do smaku.

Szynkę kroimy w kostkę i podsmażamy na oliwie.

Z bułek odkrawamy wierzchy i dociskamy środki. Po kolei układamy przygotowane produkty warstwami w bułkach, na koniec kładąc na wierzchu po plastrze pomidora i zasypując serem.

Bułki układamy na wyłożonej folią aluminiową blasze i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 15 – 20 min, aż ser się rozpuści i ładnie zapiecze, a bułki zagrzeją się do środka. W trakcie pieczenia można bułki na chwilkę wyjąć na zewnątrz i posypać po wierzchu ziołami prowansalskimi.

 

 

Smacznego!:-)

Warzywne enchiladas

Nareszcie… oficjalnie zakończyłam studia, mogę się już mianować Panią nauczycielką języka angielskiego:):) Strasznie się cieszę, że mogę wreszcie zacząć pracować od września:):) Wczoraj miałam obronę pracy, byłam bardzo zestresowana ale… wszystko poszło cudownie i zakończyłam edukację z 5 na dyplomie!:)

To tak trochę prywaty na początek, ale jestem na prawdę bardzo szczęśliwa więc nie mogłam się powstrzymać:)


Jeśli jeszcze nie macie pomysłu na weekendowy obiad lub kolację, a macie ochotę na coś wegeteriańskiego a zarazem meksykańskiego – to zachęcam Was do wypróbowania tego przepisu. Znalazłam go na blogu „Tak sobie pichcę….” i od początku się nim zachwyciłam. Tam właśnie możecie znaleźć przepis w oryginale, a ja podaję z kilkoma moimi zmianami:)

Wiedziałam, że w najbliższym czasie je zrobię. Danie jest bardzo sycące i na prawdę pyszne!:) M zajadał podwójną porcje:) Planuję zrobić je ponownie, tym razem z farszem warzywnym:)

 

 

Składniki :

TORTILLE

  • 1 biała papryka
  • 1 czerwona papryka
  • 1 mała cukinia
  • 1 marchewka
  • 1 mała cebula
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 1 puszka czerwonej fasoli
  • 1 puszka kukurydzy
  • 1 średni pomidor
  • 8 dużych tortilli
  • kostka sera żółtego (20dag)
  • przyprawy: sól, pieprz, papryka słodka, papryka ostra

SOS

  • 1 puszka pomidorów
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 szklanka śmietany (12%)
  • 3 listki świeżej bazylii
  • przyprawy: pieprz, sól, curry, chilli, papryka słodka, papryka ostra

 

Najpierw wszystkie warzywa dokładnie myjemy i osuszamy. Cebulę i czosnek szatkujemy, marchewkę kroimy w cienkie plasterki, paprykę, cukinię oraz pomidora kroimy w kostkę.

Na rogrzanej oliwie złocimy czosnek i cebulkę. Dodajemy do tego pokrojoną wcześniej paprykę, a potem stopniowo warzywa z puszki, pomidora i cukinię (na koniec). Całość dusimy około 10 minut aż wszystkie warzywa zmiękną i przyprawiamy do smaku.

W tym czasie przygotowujemy sos. Wszystkie podane składniki na sos pomidorowy (oprócz śmietany) miksujemy dokładnie w blenderze. Kiedy sos już jest gładki i jednolity-dodajemy śmietanę i mieszamy łyżką aż do połączenia.

Ser żółty ścieramy na tarce o grubych oczkach.

Na każdą tortillę nakładamy około 3-4 łyżki nadzienia, posypujemy serem i dokładnie zawijamy. Tak przygotowane tortille układamy w naczyniu żaroodpornym, wcześniej delikatnie nasmarowanym oliwą. Zalewamy sosem i przykrywamy folią aluminiową. Pieczemy około 30 min w temperaturze 180 stopni.

Po tym czasie zdejmujemy folię z naczynia, a tortille posypujemy resztą sera żółtego. Zapiekamy jeszcze około 10min.

Podawałam z sałatką, z ulubionych swieżych warzyw.

 

Smacznego!:)

Zapiekanka brokulska

Z reguły na przygotowanie obiadu nie mam zbyt wiele czasu, gdyż wracam do domu głodna i zmęczona. Dlatego najbardziej cenię sobie szybkie dania, takie zapiekanki makaronowe, do których możemy wrzucić co tylko chcemy, zapiec i pyszny obiadek gotowy w samą porę:) Bardzo je lubimy. Szczególnie M może zjeść ich najogromniejsze porcje. Przepis powstał w mojej głowie dość spontanicznie. Czasami z M zamawiamy pizzę z pobliskiej pizzerni i jest to zawsze jedna i ta sama, o nazwie takiej jak ta zapiekanka, uwielbiamy ją:) Postanowiłam więc składniki które są na tej pizzy podać na makaronie i tak o to właśnie powstała – zapiekanka brokulska!:)

 

 

Składniki :

  • 1/2 opakowania makaronu Penne
  • 20dag pieczarek
  • 15 dag szynki (drobiowej)
  • brokuły (pół główki)
  • mała śmietana 12%
  • 5 łyżek majonezu
  • zioła prowansalskie
  • kostka sera żółtego (15dag)
  • olej lub oliwa z oliwek do smażenia

 

Makaron gotujemy na półtwardo w osolonej wodzie (około 8min).

Pieczarki kroimy na połówki, a następnie w duże plasterki. Podsmażamy na oliwie, aż się zarumienią. Pod koniec smażenia solimy i dodajemy zioła prowansalskie.

Brokuły dzielimy na różyczki, myjemy i gotujemy (również na półtwardo) w osolonej wodzie.

Szynkę kroimy w kostkę, a ser ścieramy na tarce z dużymi oczkami.

Kiedy mamy już przygotowane wszystkie składniki możemy układać naszą zapiekankę. Do naczynia żaroodpornego  wsypujemy warstwę makaronu. Posypujemy pokrojoną szynką i brokułami. Na to nakładamy warstwę podsmażonych pieczarek. Całośc przykrywamy kołderką z żółtego sera.

W miseczce łączymy majonez (5łyżek) i opakowanie śmietany, aż powstanie nam jednolity sos. Zalewamy nim zapiekankę.

Tak przygotowane danie wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy około 20 – 25min, aż wierzch ślicznie nam się zapiecze.

 

Dodaję do akcji :

 

Smacznego!:)

Kurczak w cieście francuskim

Cała rodzina zakochała się w tym przepisie – nie żartuję:) Kurczak idealnie komponuje się z kruchutkim ciastem francuskim. Mięso pozostaje soczyste a otoczka chrupiąca – pyszności. Najlepsze jest jednak to, że można połaczyć kurczaka z różnymi dodatkami, takimi które najbardziej lubicie. Dodatkowo podawałam kurczaka z sałatką (jak na zdjęciu) z dowolnych warzyw na sałacie oraz z dodatkiem sosu czosnkowego o którym już pare razy wspominałam.

Przepis znaleziony na blogu ” Majanowe pieczenie”. Zgodnie z instrukcjami autorki powędrowałam na bloga „Tak sobie pichcę…” (na którym również znajduje się ten przepis) aby prześledzić cały proces zaplatania ciasta. 

 

 

Składniki :

  • 2 filety z kurczaka
  • Opakowanie gotowego ciasta francuskiego
  • 4 plastry żółtego sera
  • 1 mała cebula
  • 8 pieczarek
  • Sól , pieprz

 

W zależności od tego co lubicie można dodać jeszcze : szynkę, salami, oliwki itd

 

Piersi z kurczaka myjemy, okrawamy i filetujemy. Tak przygotowane mięso rozbijamy na cieńsze kawałki i doprawiamy solą i pieprzem.

Ciasto francuskie rozwijamy i kroimy aby uzyskać 2 płaty o wymiarach 15×25 cm. Następnie każdy płat dzielimy na pół. Z jednego ciasta francuskiego powstaną 4 porcje.  Każdą porcję układamy pionowo i robimy nacięcia równolegle po obydwu stronach co mniej więcej 1,5 cm.

Cebulę obieramy i kroimy w piórka. Pieczarki myjemy, obieramy, kroimy i podsmażamy na oleju. Pod koniec smażenia solimy.

Na tak przygotowanym cieście układamy pierś z kurczaka , pokrojoną w piórka cebulę i podsmażone pieczarki. Całość przykrywamy plasterkiem sera. Ciasto francuskie zaplatamy na wierzchu jak warkocz, przekładamy paseczki na zmianę prawy – lewy . Pomiędzy paseczkami powinny zostać maleńkie przerwy, aby kurczak mógł odparować czas pieczenia.

Gotowe zawiniątka wkładamy na 15min do lodówki. Po wyjęciu smarujemy z wierzchu roztrzepanym jajkiem. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i pieczemy przez około 25 – 30 min  do zazłocenia.

 

Smacznego!:)

Ser prażony

W Polsce często nazywany kotletem serowym. Symbol wycieczek na Słowację – kraju z którego się to danie wywodzi:) Potrawa ta jest jedną z naszych ulubionych- zdecydowanie. Jest szybka w wykonaniu, bardzo prosta, Pyszna! i sycąca.

Kto raz spróbował, nie będzie mógł się oprzeć:)

 

 

Składniki:

  • Kostka sera żółtego (twardego)
  • 1 jajko
  • Bułka tarta

Dodatkowo :

  • Frytki
  • Ulubione warzywa na sałatkę
  • Sos czosnkowy lub ziołowy

 

Kostkę sera żółtego kroimy w plastry, każdy o grubości około 1cm.

Plastry panierujemy jak kotlety, z tą różnicą że robimy to podwójne, troszkę panierkę ugniatając, dociskając do sera. Najpierw maczamy plaster w rozmąconym jajku następnie w bułce tartej. Dociskamy panierkę (głównie po bokach). Kolejny raz maczamy ten sam plaster w jajku i znów w bułce tartej, dokładnie dociskając panierkę. Czynność tą powtarzamy z każdym kawałkiem.

Smażymy do przypieczenia się panierki z obydwu stron, łącznie około 4 min. Ważne jest aby smażyć w dość sporej ilości oleju bardzo dobrze rozgrzanego. W przeciwnym razie ser będzie smażył się długo i wypłynie na patelnię.

Podajemy z frytkami i ulubioną sałatką, lub po prostu z sałatką i sosem.

 

P.S Przed smażeniem, opanierowane plastry najlepiej schłodzić przez minimum 15 min w lodówce. Dzięki temu ser nie wypłynie podczas smażenia.

 

Smacznego!:)

Omlet z szynką i serem

Nie ma nic lepszego od wspólnego śniadania – we dwoje, w gronie rodzinnym, z przyjaciółką🙂 No nie, może jest np obiad albo kolacja, ale ja i tak wole śniadania. Nastrajają pozytywnie by stawić czoła problemom albo chociażby wyjść do pracy w dobrym humorze🙂 Jednym z naszych śniadaniowych faworytów jest ten jakże smaczny i prosty omlet znaleziony w którejś z gazet dla Pań🙂

Proponuję w wersji z szynką i serem , można go jednak przygotować ze wszystkim co się najbardziej lubi:)

 

 

Składniki :

  • 3 jajka
  • 3 plasterki szynki
  • 3 plasterki sera żółtego ( używam najczęściej sera żółtego w plasterkach z ziołami)
  • Szczypiorek lub cebulka dymka
  • Sól, pieprz
  • Olej/oliwa/masło do smażenia

 

Plasterki szynki i sera żółtego kroimy w kostkę. Jeżeli mamy w lodówce ser w kawałku , można ukroić centymetrowy plaster i zetrzeć go na tarce o grubych oczkach. Szczypiorek ( lub cebulkę dymkę) drobno siekamy. Ilość zależy od gustu .

Jajka wbijamy do miski i roztrzepujemy widelcem. Doprawiamy solą i pieprzem.

Na patelni rozgrzewamy łyżeczkę oleju. Kiedy będzie już gorący wlewamy jajka. Czekamy chwilkę aż jajka od spodu zaczną się przypiekać. Jajka powinny rozlać się na całą patelnię. Posypujemy omlet szynką, szczypiorkiem i na koniec serem. Czekamy aż omlet od spodu się przypiecze a ser rozpuści na wierzchu.

Przy pomocy przyrządów kuchennych, omlet składamy na pół. Jeśli będzie podpieczony od spodu, nie powinno to sprawić problemów. Należy pamiętać aby robić to powoli.

Zapiekamy omlet w całości około 5 minut z obydwu stron, zależy od gustu , jak bardzo chcemy mieć przypieczone. Jeżeli porcja jest dla dwóch osób , można na patelni przekroić połówkę na ćwiartki, będzie się też nam lepiej go obracało.

 

P.s. Porcja z trzech jajek jest odpowiednia na dużą patelnię. Jeśli dodamy jeszcze więcej jajek , zawartość omleta przy złożeniu będzie wypływać.

P.s 2 U mnie w domu tylko ja jem go z chlebem:) Jeśli chodzi o różne nawyki żywieniowe często jestem wyjątkiem – przywykłam:)

 

Smacznego!:)