Sałatka z radicchio i czerwonymi pomarańczami

Nie mogłam się powstrzymać i od razu usiadłam do komputera napisać tego posta. To jeden z takich przepisów, którym musiałam się z Wami podzielić natychmiast. To nie mogło czekać 🙂 Ta sałatka to absolutny fenomen! Nie dość, że na talerzu wygląda niczym piękny, barwny obraz, to smakuje… wspaniale! Smaki i faktury bezbłędnie się w niej łączą – jest słodko, jest soczyszcie, jest chrupiąco, jest świeżo, czego chcieć więcej? Polecam! 🙂

Źródło: Cooking Light

IMG_401588

Czytaj dalej „Sałatka z radicchio i czerwonymi pomarańczami”

Kandyzowana skórka pomarańczowa w czekoladzie

Do Świąt pozostało jeszcze kilka dni, a ja już nie mogę się doczekać. Pierniczki już upieczone czekają w pudełkach na lukrowanie, a ja czekam, żeby troszkę zmiękły. Od jutra przygotowania ruszają pełną parą. Żałuję tylko, że znów nie możemy liczyć na białe Boże Narodzenie. 

Dziś mam dla Was przepis na moją ulubioną skórkę pomarańczową w czekoladzie. Tak sobie myślę, że ze skórką pomarańczową to jest trochę tak, że albo się ją kocha, albo nienawidzi. Ja i moi bliscy znajdujemy się zdecydowanie w tej pierwszej grupie, dlatego co roku przygotowuję im ten przysmak. Idealnie sprawdzi się do podjadania w Święta, ale także jako prezent „last minute” dla najbliższych bo robi się ją na prawdę bardzo szybko i prosto 🙂

 

Źródło: Moje Wypieki

 

 

Składniki:

  • 3 duże pomarańcze (najlepiej z grubą skórką)
  • 1,5 szklanki cukru
  • 1/4 szklanki wody
  • 200 g czekolady (mlecznej lub gorzkiej, ewentualnie pół na pół)

 

Pomarańcze dokładnie myjemy i wyparzamy. Obieramy dzieląc skórkę na ćwiartki a następnie kroimy w paseczki. Wykrawamy białą część (opcjonalnie, jest to gorzka część, ale dzięki niej skórki są bardziej mięsiste). Pokrojoną skórkę zalewamy gorącą wodą i gotujemy 15 minut. Odcedzamy i ponownie powtarzamy ten proces. 

W małym garnku mieszamy 1/4 szklanki wody z 1,5 szklanki cukru. Stawiamy na małym ogniu, wrzucamy wiórki i gotujemy około 45 minut bez przykrycia, aż skórki zrobią się półprzeźroczyste, a większość wody odparuje. 

Tak przygotowane paseczki wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i czekamy aż skórki zastygną i wyschną. Po kilku godzinach, lub najlepiej następnego dnia, roztapiamy czekoladę w kąpieli wodnej. Maczamy w niej skórki i układamy ponownie na blasze wyłożonej papierem. Pozostawiamy do zastygnięcia, a następnie schładzamy w lodówce.

Gotową skórkę można popakować w małe paczuszki z celofanu i ozdobić jak na prezent 🙂

 

 

 

Smacznego! 🙂

Mięciutkie pierniczki pomarańczowe

Idealne świąteczne pierniczki!

Mięciutkie od razu po upieczeniu, mocno pachnące pomarańczami… cudowne!

Przepis, z małymi modyfikacjami (głównie lukrem o smaku pomarańczy) zaczerpnęłam od Mysi. Pozwoliłam sobie zmienić nazwę, bo taka mi bardziej pasowała:-)

Jeśli tak jak i ja, pieczecie piernikowe ciasteczka na ostatnią chwilę, to ten przepis jest właśnie dla Was!:-)

 

 


 

 

Składniki:

  • 350 g mąki
  • 200 g cukru
  • 2 łyżki przyprawy do piernika
  • 2 płaskie łyżki kakao
  •  1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 jajko
  • 120 g śmietany 18%
  • 2 łyżki soku z pomarańczy
  • skórka otarta z całej pomarańczy
  • sok z pomarańczy + cukier puder = lukier pomarańczowy 🙂

 

Śmietanę z cukrem i jajkiem miksujemy, aż do całkowitego rozpuszczenia się cukru. Dodajemy sodę oczyszczoną, kakao, otartą skórkę z pomarańczy, sok z pomarańczy, przyprawę do piernika i mąkę. Całość dokładnie miksujemy. Masa, którą otrzymamy powinna być bardzo gęsta.

Z powstałej masy formujemy kulki, mniej więcej wielkości orzecha włoskiego. Można sobie pomagać, maczając ręce w zimnej wodzie, gdyby masa za bardzo kleiła się do rąk.

Kuleczki układamy w dość sporych odstępach od siebie, na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy około 15 min w temperaturze 180 stopni. 

W miseczce mieszamy około 4 łyżki soku z pomarańczy z 3/4 szklanki cukru pudru.

Upieczone pierniki ściągamy z blachy i lekko studzimy. Jeszcze ciepłe maczamy w lukrze pomarańczowym i pozostawiamy do ostygnięcia.

 


 

 

 

  

 

Smacznego! 🙂

Muffinki pomarańczowe z kawałkami owoców # 1/2012 Weekendowa Cukiernia

Dzisiejszy wpis dodaję w ramach Weekendowej Cukierni, której w tym roku gospodarzy dzielnie Domi, autorka bloga Domi w Kuchni. Przepis pochodzi z książki Helgi Lederer ” Muffinki. Babeczki dla smakoszy.” Ja osobiście troszkę pozmieniałam, ale myślę że esensja przepisu jak najbardziej została zachowana. Krem niestety mi nie zastygł, pewnie dałam za mało czekolady, więc stał się wybitnie pyszną polewą czekoladową:-) Pyszne! Palce lizać z tej czekoladki:-)

 



 

Składniki:

  • 180g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 jajko
  • 1/4 szklanki soku z pomarańczy
  • 1/2 szklanki mleka
  • 3 łyżki likieru pomarańczowego
  • 80g cukru
  • 50g roztopionego masła
  • pomarańcza obrana i pokrojona w kostkę
  • czekolada gorzka (roztopiona w kąpieli wodnej) do polania

 



 

Suche składniki  tj mąka, cukier, proszek , mieszamy ze sobą w misce. Wszystkie składniki mokre : masło, mleko, likier, sok mieszamy w drugiej misce. Następnie łączymy zawartość obydwu misek i mieszamy, niezbyt dokładnie, aby ciasto pozostało grudkowate. Pomarańczę obramy, kroimy w kostkę i wrzucamy do ciasta. Mieszamy. Blachę wykładamy papierowymi papilotkami i napełniamy ciastem do około 3/4 wysokości. Pieczemy około 20 min w temperaturze 180 stopni. Po upieczeniu studzimy babeczki, a kiedy są już chłodne, polewamy roztopioną czekoladą.

 



 

 



 



 

Smacznego! :-)