Idealne świąteczne pierniczki!
Mięciutkie od razu po upieczeniu, mocno pachnące pomarańczami… cudowne!
Przepis, z małymi modyfikacjami (głównie lukrem o smaku pomarańczy) zaczerpnęłam od Mysi. Pozwoliłam sobie zmienić nazwę, bo taka mi bardziej pasowała:-)
Jeśli tak jak i ja, pieczecie piernikowe ciasteczka na ostatnią chwilę, to ten przepis jest właśnie dla Was!:-)


Składniki:
- 350 g mąki
- 200 g cukru
- 2 łyżki przyprawy do piernika
- 2 płaskie łyżki kakao
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1 jajko
- 120 g śmietany 18%
- 2 łyżki soku z pomarańczy
- skórka otarta z całej pomarańczy
- sok z pomarańczy + cukier puder = lukier pomarańczowy 🙂
Śmietanę z cukrem i jajkiem miksujemy, aż do całkowitego rozpuszczenia się cukru. Dodajemy sodę oczyszczoną, kakao, otartą skórkę z pomarańczy, sok z pomarańczy, przyprawę do piernika i mąkę. Całość dokładnie miksujemy. Masa, którą otrzymamy powinna być bardzo gęsta.
Z powstałej masy formujemy kulki, mniej więcej wielkości orzecha włoskiego. Można sobie pomagać, maczając ręce w zimnej wodzie, gdyby masa za bardzo kleiła się do rąk.
Kuleczki układamy w dość sporych odstępach od siebie, na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy około 15 min w temperaturze 180 stopni.
W miseczce mieszamy około 4 łyżki soku z pomarańczy z 3/4 szklanki cukru pudru.
Upieczone pierniki ściągamy z blachy i lekko studzimy. Jeszcze ciepłe maczamy w lukrze pomarańczowym i pozostawiamy do ostygnięcia.



Smacznego! 🙂