Ciasto Ekler z truskawkami

Ten wpis miał zdecydowanie lepszy wstęp, ale podchodzę do niego trzeci raz. Za każdym razem wcześniej szkic mi się nie zapisał i czuję się już śmiesznie próbując odtworzyć w głowie to co napisałam poprzednie dwa razy.

Przejdę zatem do konkretów – to ciasto to podrasowana karpatka z dodatkiem soczystych truskawek – nikt mu się nie oprze 🙂

 

Źródło: Moje Wypieki

 

 

Składniki:

CIASTO PARZONE

  • 3/4 szklanki wody
  • 90 g masła
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 3 jajka

KREM BUDYNIOWY (CREME PATISSIERE)

  • 600 ml mleka
  • laska wanilii
  • 6 żółtek
  • 100 g cukru
  • 40 g mąki pszennej
  • 40 g mąki ziemniaczanej

BITA ŚMIETANA

  • 250 g śmietany kremówki 36%
  • 1 łyżka cukru pudru

DODATKOWO

  • 300 g truskawek

 

*Proporcje podane w przepisie obliczone są na tortownicę lub formę na tartę o średnicy 25-27 cm. Ja ciasto wykonałam w formie w kształcie serca (około 15 cm) i trzech mniejszych foremkach (około 5 cm)*

 

Etap 1. Na początek przygotowujemy ciasto parzone. 

W garnku zagotowujemy wodę z masłem. Kiedy zaczyna bulgotać, ściągamy z ognia, dodajemy mąkę i energicznie mieszamy, aż do dokładnego połączenia. Ciasto powinno odchodzić od ścianek garnka. Pozostawiamy do schłodzenia, a następnie dodajemy po jednym jajku i miksujemy. 

Przygotowane foremki smarujemy masłem, a następnie dłonią rozkładamy w nich ciasto. Nie zapominamy o brzegu formy.

Pieczemy około 20 minut w temperaturze 200 stopni, aż ciasto się zarumieni i wyrośnie.

 

Etap 2. Upieczone ciasto pozostawiamy do ostygnięcia, a w tym czasie przygotowujemy krem budyniowy.

Mleko wlewamy do dużego garnka. Dodajemy ziarna wydrążone z laski wanilii i zagotowujemy.

W osobnym garnku ucieramy żółtka z cukrem na puszystą masę. Pod koniec ucierania dodajemy stopniowo mąki, a na koniec pół szklanki gorącego mleka. Miksujemy na gładką masę.

Gotową pastę wlewamy do zagrzanego mleka, które cały czas trzymamy na małym ogniu. Energicznie ucieramy trzepaczką, aż zacznie gęstnieć i powstanie budyń. 

Gotowy budyń przykrywamy i pozostawiamy do ostygnięcia.

 

Etap 3. W misie miksera umieszczamy śmietanę kremówkę i cukier puder. Ubijamy, aż masa będzie sztywna.

 

Etap 4. Na upieczone ciasto ptysiowe nakładamy waniliowy krem budyniowy i wyrównujemy. Na wierzch nakładamy bitą śmietanę. Truskawki myjemy, obieramy i kroimy na połówki lub ćwiartki. Posypujemy po wierzchu ciasta. Przed podaniem schładzamy około 2 godziny w lodówce. 

 

 

 

Smacznego! 🙂

Karpatka

Urodzinowe ciasto mojego Narzeczonego, na jego specjalne życzenie. Pomyśleć, że kiedyś nie mogłam przekonać się do karpatki. Wszystkim nam bardzo smakowało 🙂 Robiłam je pierwszy raz w życiu i byłam z siebie bardzo dumna widząc jak rosną mi cudowne „karpaty”! 🙂

Ciasto parzone wbrew temu co można podejrzewać jest bardzo proste do wykonania, a wykonanie całości również nie powinno nikomu sprawić problemu. Dlatego właśnie zachęcam Was, nie kupujcie „gotowców” z proszku, zawierają masę chemii, a jestem pewna, że poradzicie sobie bez nich 🙂

 

Źródło: Moje Wypieki

 

 

Składniki:

CIASTO

  • 1 szklanka wody
  • 125 g masła
  • 1 szklanka mąki
  • 5 jajek

KREM

  • 750 ml mleka
  • 130 g + 30 g cukru
  • 3 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
  • 1 jajko
  • 4 żółtka
  • 40 g skrobi ziemniaczanej
  • 350 g masła w temperaturze pokojowej

DODATKOWO

  • cukier puder (do posypania)

 

Przygotowanie ciasta: 

Masło i wodę umieszczamy w garnku i podgrzewamy, aż się rozpuści. Doprowadzamy do wrzenia, wsypujemy mąkę, zmniejszamy moc palnika i ucieramy, aż powstanie gładkie ciasto. Zdejmujemy z palnika i pozostawiamy do ostudzenia.

Po ostudzeniu ciasta, zaczynamy miksować dodając po jednym jajku. Na koniec powinno powstać gładkie, klejące ciasto.

Ciasto dzielimy na dwie części. Blachę o wymiarach 38 x 25 cm wykładamy papierem do pieczenia i rozsmarowujemy na nim połowę ciasta, tworząc cienką warstwę. Pieczemy około 25 – 30 min w temperaturze 200 stopni. Gotowe ciasto wyjmujemy z pieca i pozostawiamy do ostygnięcia. Te same czynności powtarzamy z drugą połową ciasta.

 

Przygotowanie kremu:

W dużym garnku zagotowujemy 500 ml mleka, z cukrem waniliowym i 130 g cukru.

Pozostałą ilość mleka (250 ml) miksujemy z mąką, skrobią ziemniaczaną, żółtkami i jajkiem na gładką pastę.

Kiedy mleko zaczyna wrzeć, wlewamy mieszankę i energicznie mieszamy, aż do uzyskania gładkiego budyniu. Pozostawiamy w chłodnym miejscu do wystygnięcia.

Kiedy budyń jest zimny przechodzimy do ponownego robienia kremu. Masło ucieramy z 30 g cukru. Stopniowo łyżka po łyżce dodajemy budyń, cały czas miksując.

 

Gotowy krem budyniowy wykładamy na jeden płat ciasta i przykrywamy drugim. Posypujemy cukrem pudrem wedle uznania i wstawiamy do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.

 

 

 

Smacznego! 🙂

Napoleonka na krakersach

Najprostsze ciasto na świecie! 🙂

Jego przygotowanie jest tak proste, że każdy, nawet kompletny laik sobie z nim poradzi i zaskoczy swoich domowników własnoręcznie przygotowanym ciastem. Nie jest to oczywiście to samo, co tradycyjna napoleonka, ale jest także pyszne i godne polecenia. Najfajniejsze jest w nim jednak to słodko-słone połączenie, które my bardzo lubimy. Dzięki słonym krakersom, ciasto nabiera niecodziennego smaku 🙂

Polecam!

 


 

Źródło: Śladami Słodkiej Babeczki

 

Składniki:

  • 220 g krakersów solonych
  • 4 jajka
  • 6 łyżek mąki pszennej
  • 6 łyżek mąki ziemniaczanej
  • 1250 ml mleka
  • budyń waniliowy bez cukru (proszek)
  • laska wanilii
  • 150 g cukru
  • 150 g masła

 

W garnku zagotowujemy litr mleka z masłem i cukrem. Z laski wanilii wydrążamy ziarna i dodajemy wszystko do mleka (ziarna i laskę). Pozostałe mleko miksujemy w osobnym naczyniu z mąkami, budyniem i jajkami. 

Z gotującego mleka wyjmujemy laskę wanilii i dodajemy zmiksowaną mieszankę. Energicznie mieszamy, aż powstanie gęsta masa budyniowa. Zdejmujemy z ognia.

Blachę o wymiarach 24 x 36 cm wykładamy folią aluminiową. Na spodzie układamy równo krakersy. Wylewamy na nie gorący budyń i wyrównujemy. Na wierzchu układamy warstwę krakersów. Pozostawiamy do ostygnięcia a następnie wstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny, aby ciasto stężało.

Przed podaniem posypujemy cukrem pudrem.

 

 


 

 

Smacznego! 🙂

 

Pączki kokosowe

Pączki kokosowe królowały u Nas w tym roku w ostatki i choć karnawał mamy już praktycznie za sobą postanowiłam dodać ten przepis, aby mi w przyszłości nie umknął. Mimo, że pracochłonne, są zdecydowanie warte polecenia. Idealne dla miłośników kokosowych smaków! Połączenie lekko kokosowego ciasta drożdżowego, mocno kokosowego budyniu z kokosową dekoracją wcale się nie gryzie, dzięki czemu smakują wybornie. Gorąco polecam!

 

Źródło: Moje Wypieki

 

 

Składniki:

CIASTO

  • 500 g mąki pszennej
  • 10 g drożdży suchych
  • 3 jajka
  • 80 g masła, roztopionego
  • 70 g cukru
  • szczypta soli
  • 200 ml śmietanki kokosowej (z jednej puszki mleka kokosowego)*
  • 2 łyżki wódki

SMAŻENIE

  • 3 kostki smalcu

BUDYŃ

  • 400 ml mleka kokosowego
  • 5 żółtek
  • 40 g mąki pszennej
  • 100 g cukru

DEKORACJA

  • 1 szklanka cukru pudru
  • 3-4 łyżki gorącej wody
  • wiórki kokosowe (około 100 g)

 

* Samej śmietanki kokosowej nie udało mi się kupić nigdzie w sklepie, można ją natomiast zamówić na Internecie. Jeśli nie planowaliście wypieku wcześniej możecie zrobić tak jak ja: w mleczku kokosowym sprzedawanym w sklepach, śmietanka przeważnie oddziela się od wody kokosowej. To właśnie tej białej, zwartej części mleka kokosowego użyłam.

 

Przygotowanie ciasta: Mąkę wsypujemy do dużej misy i mieszamy z nią suche drożdże. Dodajemy pozostałe składniki i wyrabiamy ciasto kilka minut, aż będzie jednolite i gładkie. Można je również przygotować przy pomocy miksera z końcówką do ciasta drożdżowego, lub w maszynie do pieczenia chleba. Zagniatamy kulę, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około godzinę,aż ciasto wyrośnie. 

Po tym czasie, ciasto przekładamy na podsypany mąką blat i zagniatamy ponownie. Rozwałkowujemy na grubość około 1 – 1,5 cm, wycinamy kółka i układamy je na podsypanej mąką blasze, zachowując odstępy. Przykrywamy ściereczka na około 30 minut, aż lekko urosną. 

Po wyrośnięciu, smażymy pączki w dobrze rozgrzanym smalcu, po kilka chwil z każdej strony. Nie należy uważać, aby tłuszcz miał odpowiednią temperaturę. Jeśli będzie za gorący, pączki natychmiastowo zarumienią się z zewnątrz, a w środku pozostaną surowe.

Usmażone pączki odsączamy na ręczniku papierowym i studzimy.

 

Przygotowanie budyniu: Żółtka ucieramy z cukrem na białą, puszystą masę. Dodajemy 50 ml mleka kokosowego i mąkę. Ponownie ucieramy. 

Pozostałe mleko kokosowe zagotowujemy w garnku na małym ogniu. Dodajemy zmiksowaną masę z żółtek i dokładnie mieszamy. Kiedy budyń zacznie gęstnieć, mieszamy energicznie, aby się nie spalił. Gotowy, zdejmujemy z ognia i studzimy.

Chłodnym budyniem nadziewamy pączki, przy użyciu szprycy ze specjalną końcówką.

 

Dodatkowo: Nadziane pączki układamy w papierowych papilotkach.

Do jednej miski wsypujemy wiórki kokosowe, w drugiej miksujemy cukier puder z wodą, aż powstanie lukier. 

Pączki maczamy z góry w lukrze, a następnie w wiórkach. Odkładamy do zastygnięcia.

 

 

 

 

Smacznego! 🙂

Mini ptysie z kremem advocatowym

Remont po ciężkich bojach oficjalnie ogłaszam za zakończony. Po uporaniu się z wysprzątaniem mieszkania, które wyglądało jakby tornado przez nie przeszło, myślałam, że wreszcie znajdę więcej czasu, na pieczenie i publikację. Niestety, nadeszła sesja, a mnie dodatkowo dopadła dziś choroba. Tak więc pomiędzy kojącym snem i łykaniem witamin postanowiłam się zmobilizować i napisać wreszcie kolejnego posta. 

Na początek dla Was przepis, następnie garść informacji o innych zaktualizowanych przepisach, a na koniec zdjęcie kuchni zaraz po zakończeniu remontu, bo część z Was była bardzo ciekawa 🙂

 

Dzisiejszy wpis to kolejna moja propozycja z ciasta parzonego, w sam raz na okres karnawału. Ptysie, tym razem w wersji mini, to takie słodycze na jeden kęs. Wypełnione obficie mięciutkim, budyniowym kremem o intensywnym smaku advokata. Idealnie pasują do poobiedniej kawy 🙂

Inspiracja: Moje Wypieki

 

 

Składniki:

CIASTO

  • 1 szklanka wody
  • 125 g masła lub margaryny
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 4 jajka

KREM

  • 400 ml mleka
  • 200 ml advocatu
  • 6 żółtek
  • 80 g cukru
  • 40 g mąki pszennej
  • 40 g mąki ziemniaczanej

 

W garnku z podwójnym/grubym dnem gotujemy wodę z masłem lub

margaryną. Na gotującą się wodę wsypujemy mąkę i cały czas energicznie

mieszamy, aby ciasto się nie przypaliło. Ciasto jest gotowe kiedy ma

szklisty wygląd i odchodzi od garnka. Pozostawiamy do całkowitego

ostudzenia.

Do zimnego ciasta dodajemy jajka i miksujemy na gładką, jednolitą masę.

Ciasto przekładamy do rękawa cukierniczego i wyciskamy malutkie ptysie

na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Zachowujemy dość duże

odstępy, gdyż ciasto mocno rośnie. Pieczemy w temperaturze 200 stopni

przez około 15 minut, aż ptysie będą miały złoty kolor.

Upieczone, przekładamy na kratkę i pozwalamy im ostygnąć. Kiedy są

chłodne, przekrawamy je i nadziewamy kremem.

 

Przygotowanie kremu:

Mleko zagotowujemy, doprowadzamy do wrzenia i natychmiast ściągamy z

ognia. Mieszamy z advocatem. Cukier ucieramy na białą puszystą masę

razem z żółtkami, wsypujemy obydwie mąki i miksujemy dalej, aż do

uzyskania białej pasty. Pastę wlewamy do mleka z advocatem i mieszamy,aż

do rozpuszczenia się grudek. Ponownie zagotowujemy, cały czas mieszając,

aż krem zgęstnieje. Odstawiamy do całkowitego ostudzenia. Zimny krem

przekładamy do szprycy i nadziewamy nim ptysie. Można również nałożyć

go łyżką. 

 

Na koniec ptysie można polać roztopioną czekoladą lub posypać

cukrem pudrem.

 

 

 

Z białek pozostałych z kremu możecie wykonać Ptysie z różową pianką lub Bezę Pavlovej. Można je również zamrozić :-)

 

Przepisy, które w ostatnim czasie doczekały się modyfikacji i nowych zdjęć:

Śnieżne cake pops

 

Sernik na pierniczkach

 

Rozgrzewający krem marchewkowy

 

Tort Szwarcwaldzki

 

I dla zainteresowanych, zdjęcie nowej kuchni, zaraz po remoncie:

 

Smacznego! 🙂

3-bit

Pyszne ciacho dla prawdziwych łasuchów

Bardzo proste i szybkie w wykonaniu, nie wymagające pieczenia

Nasza ulubiona masa krówkowa i masa budyniowa dają słodziutki efekt.

M:* powiedział, że od dziś to jego ulubione ciasto i ciągle prosił o dokładkę, to chyba coś znaczy prawda?:)

Jeden kawałeczek i od razu człowiekowi poprawia się humor!

 

Przepis podpatrzony u Majanki, z małymi modyfikacjami

 

 

 

Składniki:

  • 450 g herbatników
  • 1 puszka masy krówkowej
  • 2 budynie śmietankowe (jeśli bez cukru to dosłodzić tyle ile napisano na opakowaniu jednego – 2 łyżki)
  • 700 ml mleka
  • 200 g masła ( w temp. pokojowej)
  • 250 ml śmietany 36% + 2 łyżki cukru pudru 
  • ewentualnie: płatki migdałów do dekoracji

 

Proporcje podaję na blaszkę 35 cm x 28 cm. Na dnie blachy wykładamy herbatniki, tak aby nie było między nimi przerw. Wykładamy na nie połowę masy krówkowej i rozsmarowujemy. Układamy kolejną warstwę herbatników.

Z 700 ml mleka odlewamy ćwiartkę szklanki i w niej rozpuszczamy cukier i budyń. Resztę mleka zagotowujemy. Do wrzącego mleka wlewamy mieszankę budyniową i mieszamy energicznie, aż do zgęstnienia, tak, by nie powstały grudki. Gotową masę pozostawiamy do ostudzenia.

Kiedy budyń jest chłodny, w osobnej misce ucieramy masło na puszystą masę i dodajemy po łyżce budyniu. Gotową masą smarujemy ułożone wcześniej herbatniki.

Przykrywamy kolejną warstwą herbatników, na której rozsmarowujemy pozostałą masę krówkową. Ponownie układamy herbatniki.

Śmietanę kremówkę ubijamy na sztywno. Ewentualnie można pomóc sobie zagęstnikami typu śmietan – fix, jednak przy śmietance 36% nie było to konieczne. Gotową bitą śmietanę rozsmarowujemy na cieście. Posypujemy płatkami migdałów (opcjonalnie).

Ciasto należy kilka godzin schłodzić w lodówce aby herbatniki zmiękły, a ciasto lepiej się kroiło.



 

 

Smacznego! 🙂

 

Szarlotka z budyniem

Może kawałek szarlotki? 🙂

Ja – zawsze! Nie mogłabym nigdy odmówić choć kawałeczka takich pyszności.

Tym bardziej, że ciacho to jest wyjątkowe, nie poczujemy tu tradycyjnego cynamonu i nuty korzennej, ta szarlotka ma słodki budyń, więc to błogi waniliowy aromat będzie Nas rozpieszczał tym razem:-)

 

Jaka jest w porównaniu z innymi cynamonowymi siostrami które miałam okazję próbować do tej pory? Inna:-) Gorsza? – zdecydowanie nie:-) Inna znaczy tu wyjątkowa, jak zupełnie odrębny gatunek ciasta:-)

Zapraszam na kawałeczek – koniecznie duży:-)

 

Polecam również Szarlotkę z orzechami, którą piekłam jakiś czas temu.

Przepis od Dorotus.

 

 

Składniki:

NA CIASTO

  • 450g mąki
  • 250g margaryny
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 1 jajko
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki śmietany 12% lub 18%
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

DODATKOWO

  • 1,5 kg jabłek ( u mnie szara reneta )
  • 2 budynie waniliowe
  • 4 łyżki cukru
  • 750 ml mleka

 

Ze wszystkich podanych składników zagniatamy ciasto. Dzielimy na dwie części. Jedną z nich wkładamy na 2 godziny do zamrażalnika, drugą na 1,5 godziny do lodówki.

Tortownicę o średnicy 26 cm wykładamy na dnie papierem do pieczenia. Część ciasta będącą w lodówce wyciągamy, wałkujemy i rozkładamy na dnie blaszki. Podpiekamy około 10-12 min w temperaturze 170 stopni.

Jabłka myjemy, obieramy, kroimy na połówki a następnie w grubsze plastry i układamy je na podpieczonym wcześniej spodzie. Budyń gotujemy wg instrukcji na opakowaniu. Z podanych 750 ml mleka odlewamy pół szklanki, resztę zagotowujemy. W połowie szklanki mieszamy proszek budyniowy oraz cukier. Całość mieszamy razem z gotującym się mlekiem aż do zgęstnienia. Jeszcze ciepły budyń wylewamy na jabłka.

Na tarce o grubych oczkach ścieramy pozostałe ciasto (z zamrażalnika). Pieczemy jeszcze około 45 min w temperaturze 200 stopni.

 

 

Smacznego! 🙂

Tartaletki z nadzieniem gruszkowo – malinowym

Któż mógłby się im oprzeć?:-)

My nie mogliśmy!:-) I po jednej dla każdego to zdecydowanie za mało, więc radzę Wam od razu zrobić z podwójnej porcji:-) Połączenie malin z gruszkami to moje nowe odkrycie, które smakuje wybornie. Na pewno jeszcze nie raz wykorzystam ten zestaw owoców do jakiegoś deseru. Możecie być pewni, że przypadną do gustu smakoszom babeczek – tym małym jak i tym dużym.

Aha! I nie rezygnujcie z dodatku mielonych orzechów laskowych – podczas zapiekania tworzą pyszny budyń orzechowy, dzięki któremu właśnie babeczki smakują niepowtarzalnie 🙂

 

 

Składniki: (na 6 sztuk)

CIASTO

  • 18 dag mąki
  • 1,5 łyżki cukru
  • 6 dag masła lub margaryny
  • kilka łyżek wody (około 4)

NADZIENIE

  • 2 małe gruszki lub 1 większa
  • szklanka malin
  • 6 płaskich łyżek zmielonych orzechów laskowych
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1 jajko
  • 1 łyżka budyniu o smaku waniliowym
  • 2 łyżki cukru

 

Z mąki, margaryny i cukru zagniatamy ciasto. W razie potrzeby dodajemy kilka łyżek wody, aby ciasto nie było zbyt suche i dobrze się formowało. Z wyrobionego ciasto tworzymy kulkę, zawijamy w folię spożywczą i odkładamy do lodówki na 30 min.

Po tym czasie ciasto rozwałkowujemy na podsypanej mąką stolnicy i wykrawamy nożem koła o średnicy foremek.  Ja robiłam babeczki w foremkach o średnicy 11 cm, dlatego tyle też miały koła które wycinałam. Foremki lekko smarujemy tłuszczem, wylepiamy ciastem i pieczemy 10 min w temperaturze 200 stopni.

W tym czasie myjemy owoce. Gruszki obieramy, kroimy w ćwiartki, wydrążamy gniazda nasienne i kroimy w plasterki. Po 10 min wyjmujemy podpieczone tartaletki. Do każdej sypiemy na spód po 1 łyżce zmielonych orzechów laskowych i napełniamy je malinami i gruszkami wedle uznania. Pieczemy ponownie około 8 min.

W tym czasie przygotowujemy zalewę. Cukier, budyń w proszku, mleko i jajko ucieramy, aż do połączenia i zalewamy tak przygotowaną masą każdą tartaletkę. Pieczemy 20 – 25 min w 200 stopniach.

Po podaniu i ostudzeniu można posypać cukrem pudrem.

 

  

 

Smacznego!:)

Kruche ciasto z masą budyniową i śliwkami

Ostatnio dostałam w prezencie dużo pięknych ogrodowych śliwek: cudowne zielono-żółte renklody, które są chyba moim ulubionym gatunkiem śliwek oraz popularną fioletową śliwkę „opal” którą użyłam do ciasta i sprawdziła się idealnie!:) Powiem szczerze, że bardzo lubię takie prezenty, gdyż wtedy wiem, że warzywa i owoce, które jemy, są zdrowe i z najwyższej półki. Do ciasta możecie oczywiście użyć dowolnego gatunki śliwki, który Wam będzie najbardziej odpowiadał.

Przepis na ciasto podpatrzyłam na blogu „Smaczna Pyza” i trochę go zmodyfikowałam (jak zawsze) 🙂 Jak przystało na kruche ciasto-jest kruche, ale masa budyniowa idealnie je uzupełnia. Możecie użyć dowolnych owoców, mi jednak śliwki pasują do niego wyśmienicie:)

 

 

Składniki:

CIASTO

  • 300g mąki
  • 5 łyżek cukru
  • 150g margaryny do wypieków
  • 1 jajko

MASA

  • 2 budynie śmietankowe (bez cukru)
  • 5 łyżek cukru
  • 750 ml mleka
  • 600 g śliwek

KRUSZONKA

  • 120g margaryny do wypieków
  • 100g mąki
  • 100g cukru
  • 5 łyżek wiórek kokosowych

 

Mąkę mieszamy w misce z cukrem. Dodajemy jajko i posiekaną margarynę i zagniatamy ciasto. Dno tortownicy o średnicy 26cm wylepiamy 2/3 ciasta. 1/3 ciasta wykorzystujemy do wylepienia boków tortownicy do około połowy jej wysokości. Całe ciasto nakłuwamy widelcem i wkładamy na 20min do lodówki.

Po schłodzeniu przekładamy ciasto do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy około 30 min. W międzyczasie przygotowujemy masę. Z 750 ml mleka odlewamy 1/2 szklanki. Mieszamy w niej cukier i proszek budyniowy aż znikną grudki. Pozostałe mleko zagotowujemy. Kiedy mleko już wrze-wlewamy mieszankę budyniową i gotujemy około 3min cały czas energicznie mieszając aż do powstania budyniu.

Gotowy budyń wylewamy na podpieczony wcześniej spód ciasta. Na wierzch układamy połówki śliwek (wcześniej umyte i pozbawione pestek). Z mąki, cukru, wiórek kokosowych i margaryny – zagniatamy kruszonkę. Posypujemy nią obficie ciasto po wierzchu. Pieczemy jeszcze około 40min w temperaturze 180 stopni. 

Po upieczeniu wyjmujemy z formy. Najlepiej kroi się po kilkugodzinnym schłodzeniu w lodówce.

 

 

 

Smacznego!:)

Waniliowe ciasto truskawkowo-rabarbarowe

Zaczął się lipiec więc nadszedł czas żeby pogodzić się z końcem sezonu rabarbarowego i truskawego. Jest to jedno z naszych ulubionych smakowych-letnich połączeń, dlatego tak dużo u mnie na blogu propozycji z rabarbaru:)

Za pyszne ogrodowe truskaweczki i rabarbar dziękuję Izie:* w sklepach koło mnie jeszcze są, ale nie ma to jak własne, domowe:)

Przepis na to pyszne, mięciutkie i pełne owoców ciacho znalazłam u Kasi🙂


 

Składniki:

  • 300 g mąki pszennej
  • 200 g cukru
  • 200 g margaryny do wypieków
  • 2 łyżki mleka
  • 4 jajka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 budyń waniliowy z prawdziwą wanilią (proszek)
  • 300 g truskawek
  • 300 g rabarbaru
  • cukier puder do posypania (opcjonalnie)

 

 

Margarynę wyciagamy z lodówki około 30min wcześniej aby zmiękła. Miękką margarynę ucieramy z cukrem, a następnie dodajemy po jednym jajku i dalej ubijamy. Mąkę łączymy z proszkiem do pieczenia i budyniem. Do masy maślanej dodajemy mleko a następnie po łyżce mąki. Całość miksujemy aż do połączenia składników. Ciasto będzie bardzo gęste – takie właśnie ma być.

Rabarbar i truskawki myjemy, obieramy i osuszamy, a następnie kroimy na kawałki.

Tortownicę (średnica 26 cm) natłuszczamy lekko olejem lub margaryną do wypieków i przekładamy do niej ciasto. Na wierzch wysypujemy pokrojone truskawki i rabarbar. Ciasto wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy około 60 minut do tak zwanego „suchego patyczka”

Po upieczeniu ciasto odstawiamy aby wystygło, a następnie posypujemy je cukrem pudrem.


 

Smacznego!:)