Muffinki keksowe z zimowym kremem

Na zewnątrz wszystko pięknie obsypane śniegiem, dlatego na blogu również przyszedł czas na śnieżne wypieki 🙂 

Te muffinki to wynik całkowitego eksperymentu, który jak to czasem bywa, okazał się strzałem w dziesiątkę! Przygotowałam je na chrzest święty mojego malutkiego kuzyna i cudownie wpasowały się w nasz zimowy „słodki stół”. Są bardzo szybkie w przygotowaniu i pyszne w smaku, a wyglądem dosłownie zachwyciły gości. Polecam Wam gorąco 🙂

 

Przepis własny

 

 

Składniki:

  • 2 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1 szklanka mleka
  • 1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich
  • małe opakowanie mieszanki keksowej

KREM

  • 250 g mascarpone
  • 250 g śmietany 30%
  • 3 łyżki cukru pudru
  • błękitny barwnik spożywczy
  • zimowe posypki cukrowe: błękitny maczek i śnieżynki

 

Składniki suche tj. mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę  mieszamy

razem w dużej misce. W osobnym naczyniu łączymy składniki mokre –

 jajka, olej i mleko. Zawartość obydwu misek mieszamy ze sobą przy

pomocy łyżki. Ciasto nie musi być gładkie, może mieć grudki. Dodajemy

posiekane orzechy i mieszankę keksową i dokładnie mieszamy.


Formę na muffinki wykładamy papilotkami, a do każdej z nich nakładamy

wcześniej przygotowane ciasto do około 3/4 wysokości. Pieczemy około 15

minut w temperaturze 190 stopni do tak zwanego suchego patyczka.

Upieczone muffinki studzimy na kratce. 

 

Przygotowanie kremu: W misie miksera ubijamy mascarpone, kremówkę i

cukier puder na sztywną masę. Dzielimy ją po równo do dwóch misek. Do

jednej z nich dodajemy odrobinę błękitnego barwnika i dokładnie

mieszamy. 

 

Do szprycy z końcówką gwiazdki (Wilton 1M) Przekładamy najpierw

błękitny krem i nakładamy go na każdą ostudzoną babeczkę. Nie myjemy

rękawa cukierniczego, tylko nakładamy białą masę do pozostałości

błękitnej. Dzięki temu otrzymamy delikatny efekt „ombre”.  Całość

posypujemy błękitnym maczkiem i śnieżynkami. 

 

 

 

Smacznego! 🙂

Wiosenne babeczki waniliowe

Wczorańszy dzień można podsumować jednym zdaniem „W marcu jak w garncu” 🙂 Najpierw przebłyski słońca, następnie śnieżyca:) Wiecie co? Mówię zdecydowanie NIE takiej pogodzie!:) Marzę o słonecznej, napawającej energią aurze, o podnoszącej się po zimie i nabierającej zieleni trawie, o pąkąch na drzewach i kwiatach na rabatkach:) Marzycielka ze mnie:)

Na poprawę humoru i przywołanie wiosny, mam dla Was te oto babeczki:) Idealnie ozdobią też Wielkanocny stół. Są proste w przygotowaniu,a i dekoracja nie jest pracochłonna (podpatrzona u Dorotus).

Mam nadzieję, że Wam się spodobają:)

Polecam gorąco i życzę miłej niedzieli! 🙂

 



 

Składniki:

  • 220g mąki
  • 200g margaryny do wypieków
  • 80g cukru
  • 3 jajka
  • 2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia

Dekoracja:

  • pianki Marshmallow
  • lentilki lub draże
  • mascarpone lub kostka masła+szklanka cukru pudru

 



 

Wszystkie składniki na babeczki (oczywiście oprócz tych do dekoracji) wkładamy do jednego naczynia – misy miksera lub garnka i miksujemy, aż do powstania gładkiej, jednolitej masy. Gotowe ciasto przekładamy do wyłożonej papilotkami formy na muffinki, nakładając do około 3/4 wysokości. Pieczemy około 25 min w temperaturze 180 stopni. Po upieczeniu studzimy i dekorujemy.

Dekoracja: Przestudzone muffiny smarujemy z wierzchu serkiem mascarpone (wolę tą opcję) lub kremem maślanym (masło utarte z cukrem pudrem – proporcje podane w składnikach). Pianki marshmallows tniemy w poprzek aby uzyskać płatki. Formujemy kwiatki i w środeczek wkładamy cukierka lub drażę.

Z podanych proporcji wychodzi kwiecista łąka – 16 muffinów:)

 



 

Wszystkim bardzo smakowało, nawet najmłodszym:) Na zdjęciu mój mały  kuzyn Kubuś-amator słodkości:)



 

                                                                                                                                Przypominam również, że w poniedziałek ogłoszę KONKURS z bardzo atrakcyjnymi nagrodami!:) Chętnych zapraszam po więcej informacji oraz po najnowsze aktualności na moją stronę na fb:



 

Smacznego! 🙂

Muffinki pomarańczowe z kawałkami owoców # 1/2012 Weekendowa Cukiernia

Dzisiejszy wpis dodaję w ramach Weekendowej Cukierni, której w tym roku gospodarzy dzielnie Domi, autorka bloga Domi w Kuchni. Przepis pochodzi z książki Helgi Lederer ” Muffinki. Babeczki dla smakoszy.” Ja osobiście troszkę pozmieniałam, ale myślę że esensja przepisu jak najbardziej została zachowana. Krem niestety mi nie zastygł, pewnie dałam za mało czekolady, więc stał się wybitnie pyszną polewą czekoladową:-) Pyszne! Palce lizać z tej czekoladki:-)

 



 

Składniki:

  • 180g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 jajko
  • 1/4 szklanki soku z pomarańczy
  • 1/2 szklanki mleka
  • 3 łyżki likieru pomarańczowego
  • 80g cukru
  • 50g roztopionego masła
  • pomarańcza obrana i pokrojona w kostkę
  • czekolada gorzka (roztopiona w kąpieli wodnej) do polania

 



 

Suche składniki  tj mąka, cukier, proszek , mieszamy ze sobą w misce. Wszystkie składniki mokre : masło, mleko, likier, sok mieszamy w drugiej misce. Następnie łączymy zawartość obydwu misek i mieszamy, niezbyt dokładnie, aby ciasto pozostało grudkowate. Pomarańczę obramy, kroimy w kostkę i wrzucamy do ciasta. Mieszamy. Blachę wykładamy papierowymi papilotkami i napełniamy ciastem do około 3/4 wysokości. Pieczemy około 20 min w temperaturze 180 stopni. Po upieczeniu studzimy babeczki, a kiedy są już chłodne, polewamy roztopioną czekoladą.

 



 

 



 



 

Smacznego! :-)

 

Babeczki z owocami lata

Za oknami wciąż deszcz i deszcz, nie rzadko w towarzystwie burz, których przyznam się Wam, że bardzo się boję. W takie dni lubię poleżeć w towarzystwie dobrej książki i obowiązkowo z pyszną babeczką w ręce!:)

Te maleństwa wypatrzyłam już jakiś czas temu na pełnym pyszności blogu Mysi i od razu zdecydowałam, że muszę je zrobić jeszcze w tym sezonie:) Mięciutkie, wilgotne, pełne najróżniejszych owoców (bo możecie dodać mieszankę jakich tylko chcecie) więc zarazem pełne lata:)Podaję przepis z moimi zmianami:

 

 

Składniki:

  • 120g miękkiego masła 
  • 3/4 szklanki cukru 
  • opakowanie cukru waniliowego
  • 2 jajka 
  • 1 i 1/4 szklanki mąki 
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 
  • 1/2 szklanki mleka
  • 200g dowolnych owoców (u mnie: wiśnie, agrest, poziomki, porzeczki czerwone, czarne, maliny)
  • dekoracja: 3 łyżki cukru pudru, opakowanie serka mascarpone (250g)

 

Miękkie masło ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Dodajemy po jednym jajku, jednocześnie miksując. Do masy dodajemy na przemian mąkę, proszek do pieczenia i mleko. Całość miksujemy na jednolitą masę.

Ciasto nakładamy do papierowych papilotek (do około 3/4 ich wysokości) umieszczonych w blaszce do wypieku muffinek.

Do każdej babeczki wciskamy w środek po kilka owoców i posypujemy po wierzchu około 1-2 łyżkami mieszanki owocowej.

Pieczemy w temperaturze 170-180 stopni przez około 20min aż do suchego patyczka. Po upieczeniu wyjmujemy babeczki i pozostawiamy do ostudzenia.

Kiedy babeczki są już zimne można je ozdobić. Serek mascarpone mieszamy z cukrem pudrem. Tak przygotowany krem możemy rozsmarować na każdej babeczce lub ozdobnie nałożyć go przy pomocy rękawa cukierniczego. Dodatkowo na kremie można poukładać świeże owoce.

 

 


 

Smacznego!:)