Pischinger kojarzy mi się nieodłącznie z moją babcią. Są to cudowne wspomnienia
Pozostał mi ogromny sentyment do tego deseru, dlatego kiedy zobaczyłam, że w powieści Bogny Ziembickiej „Różany” jest przepis na tradycyjny pischinger krakowski, długo nie trzeba było mnie namawiać do przetestowania przepisu. Bardzo lubię takie tradycyjne receptury, tym bardziej z regionu, w którym mieszkam. Co tu dużo mówić, wafel wyszedł pyszny! 🙂
Źródło: Bogna Ziembicka „Różany”
***
Lubicie spędzać wieczory z książką? Zachęcam do lektury „Różany”. Po więcej szczegółów zapraszam na stronę Wydawnictwa JAK.
„Przedwojenny i współczesny Kraków, brytyjska Tanganika, Prusy Wschodnie, hitlerowskie Niemcy, Rosja sowiecka,a przede wszystkim podkrakowski majątek Różany i na ich tle historia trzech niezwykłych kobiet. Porywająca saga, od której trudno się oderwać”


Składniki:
- 2 jajka
- szklanka cukru
- 200 g masła
- 100 g gorzkiej czekolady (70% kakao)
- 80 g mielonych orzechów włoskich
- prostokątny wafel
- 2 łyżki wódki
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej i pozostawiamy do ostygnięcia.
Jajka ubijamy z cukrem na parze, aż powstanie gęsta jasna masa. Przekładamy miskę do drugiej miski z zimną wodą i ubijamy jeszcze kilka minut, aż jajeczna masa ostygnie. W drugiej Misce ubijamy masło w temperaturze pokojowej, aż powstanie puszysta, biała masa. Dodajemy po trochę masy jajecznej, cały czas ubijając. Następnie dodajemy wódkę, roztopioną czekoladę i zmielone orzechy. Miksujemy, aż do połączenia się masy.
Gotową masą smarujemy pierwszą warstwę wafla, przykrywając kolejną. Tak powtarzamy czynność, aż użyjemy wszystkich wafli z opakowania i zużyjemy masę. Przyciskamy deską i ciężkim garnkiem i tak pozostawiamy na kilka godzin, aby się skleiło. Przechowujemy w lodówce.
Gotowego wafla kroimy na prostokąty. Można polać roztopioną czekoladą, posypać cukrowymi dekoracjami lub orzechami.


Smacznego! 🙂