Desernik z malinami

Marzenie o smaku malin:)

Kiedy zobaczyłam to piękne ciacho na blogu u Pieczarki Mysi, od razu wiedziałam, że muszę je szybciutko zrobić. Tak też się stało, a ciasto okazało się strzałem w 10!:) Wszystkim bardzo smakował ten lekki owocowy serniczek, a M powiedział nawet, że to najlepszy sernik na zimno jaki do tej pory jadł:) Masa w smaku przypomina mi serek Danio, jest delikatna i puszta. Dodatkowym atutem jest duża ilość malin i pyszny spód – u mnie z dodatkiem wiórek kokosowych:)

Dla kogo kawałeczek?:)

 

Przepis edytowany 24.09.2017

 

 

Składniki:

  • 200g ciastek owsianych
  • 50g wiórek kokosowych
  • 100g masła
  • 1 galaretka o smaku malinowym
  • 1/3 szklanki wrzącej wody
  • 500g sera wiaderkowego na serniki
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 200 ml śmietanki kremowej 30%
  • 500g malin 

  

Ciasto najlepiej przygotować dzień wcześniej, aby ładnie stężało przez noc w lodówce.

Ciastka owsiane kruszymy przy pomocy blendera lub wałkiem do ciasta i mieszamy w misce z wiórkami kokosowymi. Masło topimy w garnuszku i studzimy. Lekko ostudzone wlewamy do ciastek i dokładnie mieszamy łyżką. Formę o boku 23 cm wyścielamy papierem do pieczenia, wysypujemy mieszankę i mocno ugniatamy ręką wyrównując powierzchnię. Wstawiamy do lodówki na około 30 min.

Galaretkę rozpuszczamy w 1/3 szklanki wrzącej wody. Ser i cukier miksujemy aż do połączenia i powstania jednolitej masy. Dodajemy śmietankę kremówkę i dalej ubijamy, do czasu aż masa stanie się bardziej sztywna. Wlewamy ostudzoną galaretkę i mieszamy łyżką do połączenia.

Masę serową wylewamy na ciasteczkowy spód i wyrównujemy powierzchnię. Układamy maliny ciasno koło siebie i wstawiamy do lodówki, aż do zastygnięcia. Schładzamy przez minimum 2 – 3 godziny, a najlepiej przez całą noc. 

 

 


 

 




Smacznego! 🙂

Dwukolorowy sernik z czarną porzeczką (na zimno)

Zastanawiam się w czym tkwi fenomen serników że tak je lubimy:) Uwielbiam je piec, a jeszcze bardziej uwielbia je moja rodzina zjadać;) Co kolejny to lepszy. Ten-to pierwszy sernik na zimno w moim życiu i od razu strzał w 10!:) Zachwyca nie tylko wyglądem, ale również smakiem. Posiada tylko jedną wadę. Wiecie jaką? W związku z tym, iż jest to sernik na zimno, trzeba go kilka godzin schładzać w lodówce, a nas takie czekanie wręcz przerasta!:) No bo jak tu siedzieć spokojnie jak takie pyszności są zamknięte w lodówce?:) Polecam Wam gorąco:)

 

Przepis z bloga Majanki, który jest skarbnicą pysznych przepisów na serniki i nie tylko:) To już kolejny sernik z jej bloga, który robię i jak do tej pory nigdy się nie zawiodłam:) Bardzo dziękuję za przepis:)

 

 

Składniki:

  • 220g herbatników
  • 100g masła
  • 1kg twarogu wiaderkowego
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 200 ml śmietanki kremówki 30%
  • 230g cukru
  • 2 czubate łyżki cukru pudru
  • 1/3 szklanki gorącej wody
  • 3 łyżki żelatyny
  • 200g czarnych porzeczek

 

Herbatniki kruszymy na pył przy pomocy wałka kuchennego lub blendera. Masło rozpuszczamy na małym ogniu. Obydwa składniki mieszamy ze sobą.

Tortownicę (średnica 26cm) wykładamy papierem do pieczenia, wysypujemy na nią masę ciasteczkową i dociskamy ją równomiernie do dna tortownicy tworząc spód ciasta. Schładzamy około 15min w lodówce.

W tym czasie przygotowujemy masę serową.

Twaróg miksujemy z cukrem, sokiem z cytryny i śmietanką kremówką. Żelatynę rozpuszczamy dokładnie w gorącej wodzie (proporcje podane w składnikach powyżej) i dodajemy do masy. Całość jeszcze raz miksujemy.

Gotową masę serową dzielimy na 2 części. Na gotowy ciasteczkowy spód wylewamy jedną masę i wstawiamy do lodówki do stężenia. Dzięki temu masy nie połączą się i sernik będzie dwukolorowy.

Do drugiej części masy serowej dodajemy zmiksowane w blenderze czarne porzeczki i cukier puder. Można masę spróbować i dosłodzić wedle uznania więcej lub mniej.

Na stężoną masę białą wylewamy masę fioletową i pozostawiamy w lodówce na co najmniej kilka godzin a najlepiej na całą noc.

 

 


 

Smacznego!:)