Zimowe ciasteczka z rumem i Życzenia

Pyszne zimowe ciasteczka, idealne na świąteczny czas. Pachną przyprawami korzennymi i rozgrzewającym rumem. Są tak kruche i delikatne, że dosłownie rozpływają się w ustach. Najbardziej urzeka mnie w nich to, że cukier puder, w którym są otoczone, przywodzi na myśl śnieżne zaspy, a w tym roku w Święta niestety znów brakuje śniegu 🙂

 

Źródło: Moje Wypieki, oryginalnie Martha Stewart

 

 

Składniki:

  • 1 i 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
  • 1/4 łyżeczki mielonych goździków
  • szczypta soli
  • 170 g masła (w temp. pokojowej)
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 1/4 szklanki ciemnego rumu

 

W misce mieszamy obydwie mąki z przyprawami. 

W osobnej misce ucieramy masło z 1/3 szklanki cukru pudru, aż powstanie jasna i puszysta masa. Dodajemy po trochę rumu i dalej miksujemy. Następnie wsypujemy mieszankę składników suchych i ucieramy na mniejszych obrotach, aż wszystko się połączy. 

Powstałą masę dzielimy na pół. Z każdej połowy formujemy wałeczek ciasta o średnicy około 3- 4 cm, który zawijamy w papier do pieczenia. Obydwa wałeczki wsadzamy do zamrażalnika na około 40 minut. 

Po tym czasie ciasto rozwijamy z papieru i kroimy plastry o grubości około 4 mm. Układamy je na blachach wyłożonych papierem do pieczenia. 

Pieczemy około 15 minut w temperaturze 180 stopni. Upieczone ciasteczka studzimy na kratce, a następnie dokładnie obtaczamy w cukrze pudrze (z przepisu pozostało nam 2/3 szklanki).

 

***

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia

wszystkim przyjaciołom i czytelnikom bloga

życzę

Czasu cudownie spędzonego z rodziną, spokoju, spełnienia marzeń

i dużo, dużo zdrowia! 🙂

Judyta

 

 

Smacznego! 🙂

Rodzynkowiec

Pyszne i bardzo świąteczne ciasto. Dwa lata pod rząd było ulubionym ciastem moich dziadków, więc już choćby jest to moje „must bake” na  Boże Narodzenie.

Mięciutki czekoladowy biszkopt, masa czekoladowa przełamana kwaśnym porzeczkowym dżemem i pijane rodzynki w czekoladzie. Rozpusta! 🙂

 

Źródło, z moimi zmianami: Gotuję, bo lubię 

 

 

Składniki:

(forma 35 cm x 28 cm)

BISZKOPT

  • 7 jajek
  • 1 szklanka cukru
  • 3/4 szklanki mąki
  • 1/4 szklanki kakao

MASA

  • 2 opakowania budyniu czekoladowego (słodzonego)
  • 700 ml mleka
  • 200 g miękkiego masła
  • 1 łyżka cukru pudru

WIERZCH

  • 450 g rodzynek
  • szklanka rumu
  • 100 g masła
  • 100 g czekolady mlecznej
  • 100 g czekolady gorzkiej

DODATKOWO

  • słoiczek dżemu z czarnej porzeczki
  • 3 łyżki rumu

 

Pracę nad ciastem najlepiej rozłożyć na dwa dni.

 

Dzień I

Rodzynki zalewamy rumem, przykrywamy folią aluminiową i wkładamy na 12 – 24 godziny do lodówki.

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodajemy cukier, łyżka po łyżce. Na sam koniec dodajemy żółtka i miksujemy jeszcze chwilę. Mąkę i kakao przesiewamy do masy i mieszamy szpatułką lub drewnianą łyżką delikatnie, tak, żeby składniki się połączyły i powstanie jednolite ciasto.

Gotowe ciasto przelewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy około 35- 40 minut w temperaturze 180 stopni do tak zwanego suchego patyczka.

Upieczony biszkopt wyjmujemy z pieca i pozostawiamy do ostygnięcia.

 

Dzień II

Biszkopt dzielimy na dwa równe placki.

W miseczce mieszamy dżem porzeczkowy z rumem i smarujemy tym jeden blat biszkoptu.

Przygotowujemy budyń według instrukcji na opakowaniu, zmniejszając ilość mleka do 700 ml. Gotowy budyń pozostawiamy do ostygnięcia.

Masło ucieramy z cukrem pudrem na puszystą, jasną masę. Dodajemy po łyżce zimnego budyniu i cały czas miksujemy.

Gotową masę rozsmarowujemy na dżemie. Przykrywamy drugim plackiem biszkoptu. 

Czekolady umieszczamy w garnuszku razem z masłem. Rodzynki odcedzamy z rumu i dodajemy do roztopionych czekolad. Powstałą mieszankę wylewamy na wierzch placki i równomiernie rozprowadzamy.

Ciasto wkładamy do lodówki na 12 godzin, aby dobrze zastygło. 

 

 

 

Smacznego! 🙂