Nadziewane kwiaty dyni smażone w cieście naleśnikowym

Bardzo długi tytuł tego przepisu mi wyszedł, ale raczej zawsze staram się nazywać dania tak, aby czytelnik wiedział czego ma się spodziewać. Może to dlatego, że sama nie lubię niespodzianek 🙂

Już dawno wyczytałam gdzieś, że kwiaty dyni i cukinii są jadalne, że można je smażyć i zapiekać. Widziałam przepisy na kilku blogach, ale jakoś nigdy sama nie spróbowałam ich wykonać. Może też dlatego, że na targu nie widziałam takich kwiatów do sprzedaży. W tym roku zobaczyłam pyszny przepis na nadziewane kwiaty dyni, które następnie smażymy w cieście naleśnikowym, wiedziałam, że muszę je zrobić. Nie wiem czy to zdjęcia, czy włoski rodowód przepisu , ale klamka zapadła! 

Moje wrażenia? Już kiedy spróbowałam samego nadzienia z dodatkami, wiedziałam, że będzie pysznie!

 

Źródło: Cioccolato Gatto

 

 

Składniki:

  • 12 kwiatów dyni
  • 250 g sera ricotta
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • mała garść posiekanej mięty
  • sól i pieprz (do smaku)
  • olej rzepakowy (do smażenia)

CIASTO NALEŚNIKOWE

  • 1/2 szklanki mąki
  • 1 jajko
  • 4 łyżki wody mineralnej gazowanej
  • szczypta soli

 

Z kwiatów usuwamy pręciki, myjemy je i osuszamy. 

Serek mieszamy z cytryną, sokiem, przyprawami i miętą, aż składniki się połączą.

Nadziewamy kwiaty przygotowanym serkiem i delikatnie dociskamy do siebie ich końcówki, aby farsz nie wypadł w trakcie smażenia.

Wszystkie składniki na ciasto naleśnikowe mieszamy dokładnie ze sobą, aż będzie gładkie i jednolite. Jeśli jest za gęste, można dodać odrobinę wody.

Nadziane kwiaty obtaczamy dokładnie w cieście i smażymy z obydwu stron, na dobrze rozgrzanym oleju. Odsączamy z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym.

Ciemnozielone łodyżki i końcówki kwiatów są gorzkie, dlatego po usmażeniu można je obciąć lub po prostu pamiętać o tym, aby ich nie jeść.

 

 

 

Smacznego! 🙂

 

Bruschetta ze świeżymi figami, ricottą i syropem klonowym

  W związku z wczorajszymi przerwami w dostępie do Internetu, ledwo dałam radę opublikować wpis, a niestety szczęścia zabrakło na kilka słów wstępu. Nadrabiam to dlatego dopiero dziś.

****

Bruschetta to tradycyjna włoska przekąska, najczęściej podawana z oliwą, czosnkiem i pomidorami. Ja troszkę pofantazjowałam i zrobiłam ją w wersji odmiennej. Grzanki posmarowałam serkiem, na wierzch położyłam świeże figi, a całość skropiłam syropem klonowym. Połączenie okazało się być cudownym doznaniem smakowym!

Powiem szczerze, że uwielbiam ten widok, jak kropelki złocistego syropu klonowego rozlewają się po czerwonym owocu:-) mmm:-)

****

Przepis zmodyfikowany 5.10.2015 🙂


 


 

Składniki:

  • około 12 kromeczek bagietki
  • oliwa dobrej jakości
  • 150 g ricotty
  • 3 świeże figi
  • kilka łyżeczek syropu klonowego (lub miodu gryczanego)
  • świeża rukola

 

Bagietkę kroimy na ukos na kromeczki i podpiekamy z obydwu stron na patelni skropionej oliwą, aż się zarumienią i będą chrupkie.

Rukolę myjemy i suszymy. Układamy ją na talerzu, na którym będziemy podawać kanapki.

Kromeczki smarujemy ricottą. Figi myjemy i kroimy na ćwiartki. Układamy na grzankach. Polewamy syropem klonowym lub miodem gryczanym, w obydwu wersjach smakuje wyśmienicie (około łyżeczka na jedną kanapkę).

Najlepiej smakują podawane od razu po przygotowaniu, z kieliszkiem wina. Jedząc, nakładamy na kanapeczki rukolę, jej smak uzupełnia całość idealnie.

 

 

 


 

Smacznego! 🙂