Cytrynowe ciasto na oranżadzie

Czyli druga odsłona wspaniałego wspólnego pieczenia z Mileną (Russkaya). Ostatnim razem były muffinki cytrynowe z malinami – zaproponowane przeze mnie, a tym razem chciałabym Wam pokazać moją wersję ciacha zaproponowanego przez Nią:) Robiłyśmy to samo ciasto, jednak każda z nas zdecydowała się na inne dodatki do niego – u mnie to gorzka czekolada i wiórki kokosowe, u Milenki – orzeźwiająca mięta:)

Polecam Wam wypiek w obydwu wersjach!:)

 

Składniki:

(na małą kwadratową blaszkę o boku 22cm)

  • 1/2 szklanki oleju
  • 1/2 szklanki oranżady cytrynowej ( u mnie „3 cytryny”)
  • 2 jajka
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 szklanki mąki
  • opakowanie cukru waniliowego
  • łyżeczka sody
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 50g gorzkiej czekolady
  • sok i skórka z cytryny
  • 4 łyżki wiórek kokosowych
  • do dekoracji (opcjonalnie) : polewa czekoladowa, kandyzowany ananas (kostki), posypki cukrowe, wiórki kokosowe

 

W jednym naczyniu : mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, sodą i wiórkami kokosowymi.

W drugim naczyniu : Jajka miksujemy z cukrem i cukrem waniliowym. Dodajemy sok i skórkę z cytryny oraz oranżadę i olej, dalej dokładnie wszystko miksując. Powoli dodajemy sypką mieszankę i łączymy całość w gęstą masę. Kiedy ciasto jest gotowe, kruszymy do niego gorzką czekoladę w małe kawałeczki i delikatnie mieszamy łyżką.

Gotowe ciasto przelewamy do wyłożonej papierem do pieczenia foremki i pieczemy około 35 – 40 min w temperaturze 180 stopni.

Po upieczeniu ciasto studzimy i dowolnie dekorujemy.

 

Smacznego!:)