Surówka z białej kapusty zawsze była ulubioną mojego Narzeczonego. Ja miałam w zwyczaju robić ją po swojemu, a mianowicie, od tej tutaj różniła się sosem, gdyż mieszałam ją z samym majonezem, albo zalewałam oliwą. Jak się jednak okazało „diabeł tkwi w szczegółach”. Sos robi tutaj całą dobrą robotę! Sama nie mogłam w to uwierzyć kiedy czytałam przepis, że składniki to mleko, cukier puder i ocet etc. Pomyślałam: „Co z tego może wyjść? No trudno, jak będzie okropne to wywalę do śmieci i nikomu się nie przyznam”. Chciałam wreszcie zrobić taką, aby w smaku przypominała tą prawdziwą, popularną w USA, czy podawaną w KFC. Udało się, a M. od tego czasu, chce ją do każdego obiadu 🙂
Ja poszatkowałam kapustę nie tak drobno jak w oryginale, tylko w paski, niczemu to nie przeszkodziło, a tak właśnie lubimy. Moje rady dla Was: zróbcie od razu więcej 🙂 i nie bójcie się sosu 🙂
Źródło: Kuchnia Szeroko otwarta

Składniki:
- mała główka białej kapusty (około 1 kg)
- 1 większa marchewka
- 1 cebula
SOS
- 2/3 szklanki majonezu
- 1/2 szklanki mleka
- 4 łyżeczki cukru pudru
- 2 łyżeczki octu jabłkowego lub z białego wina
- 1 łyżka soku z cytryny
- 1 łyżeczka soli
- 1/4 łyżeczki pieprzu czarnego, najlepiej świeżo zmielonego
Kapustę, marchew i cebulę obieramy, myjemy i szatkujemy na drobno. Można kapustę poszatkować nożem, cebulę pokroić w drobną kosteczkę, a marchew zetrzeć na tarce. Wszystkie składniki umieszczamy w dużej misce i dokładnie mieszamy.
W osobnej misce mieszamy składniki sosu, a następnie zalewamy nim surówkę. Mieszamy, aż będzie równomiernie rozprowadzony. Odstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny.
Idealna do mięs, ryb, frytek czy placków ziemniaczanych.
Smacznego! 🙂