Kawa mrożona

Nie macie pomysłu na leniwe popołudnie, które trzeba by czymś ochłodzić? Ja w takich sytuacjach zawsze stawiam na ulubioną kawę mrożoną:) Jest po prostu numerem 1 w naszym domu!Nikt się jej nie oprze:)

W moim mieście najlepszą kawę mrożoną można wypić w tzw. Starym Coctail-barze. Nie jest to jego nazwa, my tak na niego mówimy, bo podczas jego istnienia powstało wiele innych, nie dorównujących mu do pięt. Jest starszy ode mnie, chodziła do niego moja mama z koleżankami, na „laby” ze szkoły i wiele lat twierdziła że nigdy na pewno nie wypije lepszej kawy niż tam. W związku z tym, że wszyscy w domu jesteśmy kawoszami, eksperymentowałam wiele, żeby znaleźć przepis na tą naszą ulubioną-idealnie słodką, bardzo kremową i bardzo orzeźwiającą:) Ta sama mama:) – po jej spróbowaniu stwierdziła, że ta z coctail-baru się do niej nie umywa!:) Taka ona prosta, a taka pyszna:)

Każdy z Was ma bez wątpienia swój sprawdzony ideał, który często wykorzystuje, dziś ja chciałabym się z Wami podzielić moim:)

 

 

Składniki :

  • 3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • 1 szklanka mleka
  • 4 łyżeczki cukru
  • 3 gałki lodów waniliowych / waniliowo – czekoladowych

 

Kawę rozpuszczamy w 1/3 szklanki wrzącej wody, pozostawiamy do ostygnięcia.

Do mixera wlewamy mleko, wystudzoną kawę , słodzimy , dodajemy kostki lodu , lody i kakao. Całość dokładnie mixujemy.

Tak przygotowany napój wlewamy do szklanek. Do każdego dodajemy po gałce lodów i w zależności od upodobań dekorujemy bitą śmietaną.

 


 

Smacznego!:)

Lody mleczne

Ah! Zdecydowanie naj naj lepsze lody jakie jedliśmy!

Generalnie jestem strasznym lodożercą:) Mogłabym zjadać ich na prawdę ogromne ilości tygodniowo, w przeliczeniu na litry. Najbardziej kocham klasyczne smaki takie jak wanilia, śmietanka, czy czekolada. Lubię też oczywiście od czasu do czasu urozmaicać sobie jakąś owocową nutą. A wy jakie macie ulubione smaki?:) M na przykład uważa, że im więcej różnych smaków, tym lepiej:)

Widziałam u Was na blogach piękne i pyszne propozycje, większość do przygotowania z maszynką. Bardzo więc zaczęłam o niej marzyć i już niedługo do mnie przyjedzie mam nadzieję:) Na razie jednak radzę sobie całkiem dobrze bez niej, gdyż jest także wiele propozycji, które nie wymagają jej posiadania. Robiłam już wcześniej lody rabarbarowe, które były kwaskowate w smaku, te natomiast podpatrzyłam na blogu u Natalki (dziękuję Kochana:*). Są bardzo słodkie i bardzo pyszne! Mówię Wam – nie można się im oprzeć:)

 

 

Składniki:

  • 1 puszka mleka skondensowanego niesłodzonego
  • 120 g cukru pudru
  • cukier waniliowy

 

Schłodzone mleko skondensowane ubijamy mikserem na gęstą masę (około 30 sekund). Pod koniec miksowania wsypujemy cukier i cukier waniliowy.

 

Dla posiadaczy maszyny do lodów:

Tak przygotowaną masę przelewamy do maszyny do lodów i postępujemy według jej instrukcji.

 

Przygotowanie bez maszyny:

Zmiksowaną mieszankę przelewamy do płaskiego pojemnika i wkładamy do zamrażalnika. Lody w ciągu procesu mrożenia kilkakrotnie wyciągamy (np. w godzinowych odstępach) i powtarzamy czynność miksowania ( dla leniwych – mieszanie wystarczy). W ten sposób unikniemy całkowitego zamrożenia się lodów. Po około 5h lody gotowe są do jedzenia.

 


 

Smacznego!:)

Lody rabarbarowe

Tak jak obiecałam wczoraj, szybciutko piszę do czego wykorzystałam mus rabarbarowy:) Są o oczywiście te piękne jasnoróżowe lody które bardzo wszystkim smakowały. Są wręcz rewelacyjne! Ta kwaskowatość w tle w połaczeniu z orzeźwieniem jakie dają jest idealnym połączeniem na upały które nastały. Kolejną zaletą jest to, że przygotowuje się je bez maszyny do lodów i na prawdę nie wymagają nakładu pracy:) My zajadamy się nimi bez opamiętania!:)

Przepis z bloga ” Wypieki z Pasją”, bardzo dziękuję:)

 

 

Składniki:

  • 1 szklanka musu rabarbarowego (przepis tutaj)
  • 250g jogurtu naturalnego
  • 4 łyżki syropu malinowego


Mus dokładnie miksujemy z jogurtem i sokiem malinowym. 

Gotową masę przekładamy do pojemnika (najlepiej płaskiego) i wstawiamy do zamrażalnika.

Co około godzinę wyjmujemy pojemnik i miksujemy masę rozbijając kryształki lodu. Czynność powtarzamy około 3-4 razy, aż masa zgęstenieje na tyle, że nie będzie można jej zmiksować, a po kryształkach lodu nie będzie śladu:) Ci, co bardziej leniwi, mogą mieszać lody łyżką w pojemniku co około godzinę:)

Lody wyjmujemy z zamrażalnika około 15 min przed podaniem, aby troszkę zmiękły, będą wtedy idealne do nakładania.

 

Jak widać nie tylko my lubimy rabarbar:)

 

Przepis dołączam do akcji :


     

Smacznego!:)