Tort kokosowy z czekoladą

Z okien mojego pokoju widzę już ośnieżone zbocza gór.

Zima się zbliża, choć u mnie jeszcze nie sypie, to jakoś mnie ta biel natchnęła. Stąd właśnie ten tort – lekki niczym puch! A w smaku? Nie przesadzę mówiąc – kokosowe niebo! 🙂

Idealna delikatna kokosowa masa z bitej śmietany i serka mascarpone, szlachetność gorzkiej czekolady i puszysty biszkopt tworzą cudowną całość. Tort upiekłam na urodziny dla taty, który powiedział, że nigdy nie dostał piękniejszego i pyszniejszego prezentu. To chyba znaczy że mój pierwszy w życiu tort się obronił 🙂

Źródło: „Moje Wypieki”, z moimi zmianami (1.12.2015)

 

 

 

 

 

Składniki:

BISZKOPT ( tortownica o średnicy 22 cm)

  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 3/4 szklanki mąki pszennej

MASA KOKOSOWA

  • 500 g serka mascarpone
  • śmietanka kokosowa (z jednego opakowania 400 g mleka kokosowego)
  • 100 ml śmietanki kremówki 30%
  • 2/3 szklanki cukru pudru
  • 2/3 szklanki wiórek kokosowych

DO NASĄCZENIA

  • woda kokosowa (z jednego opakowania 400 g mleka kokosowego)
  • 5 łyżek wódki

DODATKOWO

  • 50g gorzkiej czekolady lub wiórek czekoladowych

DEKORACJA

  • wiórki i płatki kokosowe

 

 

BISZKOPT

Upieczony dzień wcześniej łatwiej się kroi.

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodajemy powoli cukier oraz po jednym żółtku.

Mąki przesiewamy, dodajemy porcjami do masy, delikatnie mieszając łyżką, aż do połączenia składników.

Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia i wylewamy do niej ciasto. Pieczemy około 40 min w temperaturze 170 stopni. Po tym czasie najlepiej sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest suche.

Gorące, upieczone ciasto wyjmujemy z piekarnika i upuszczamy na podłogę z wysokości 60 cm. Ciasto ma być wtedy w formie, nie wyciągamy go. Po zrzuceniu, władamy ciasto do uchylonego piekarnika (już wyłączonego) i pozostawiamy tam aż do ostygnięcia.

Jeśli ciasto jest całkowicie wystudzone, oddzielamy boki biszkoptu od formy delikatnie nożykiem i kroimy ciasto na trzy blaty.

Każdy blat będziemy nasączać, smarować kremem i posypywać startą gorzką czekoladą.

 

NASĄCZENIE

Wodę kokosową mieszamy z wódką (powinniśmy razem uzyskać 1/2 szklanki płynu) i skrapiamy nim każdy blat. 

 

KREM KOKOSOWY

Śmietankę kremówkę, śmietankę kokosową i serek mascarpone umieszczamy w misie miksera i ubijamy. Kiedy masa wyraźnie gęstnieje dodajemy cukier puder, a następnie na sam koniec wiórki kokosowe. 

 

Wykonanie

Pierwszy blat ciasta kładziemy na paterze lub na talerzu i nasączamy go alkoholem. Smarujemy 1/3 porcji masy kokosowej i posypujemy obficie startą gorzką czekoladą.

Na wierzch kładziemy drugi blat i postępujemy dokładnie tak samo.

Wreszcie kładziemy ostatni blat ciasta, nasączamy go. Z wierzchu i po bokach dekorujemy tort pozostałą 1/3 masy.

Na suchą patelnię wysypujemy wiórki kokosowe i/lub płatki kokosowe i podpiekamy na lekko brązowy kolor. Tak przygotowaną posypkę przekładamy do miski i studzimy.

Tort posypujemy wiórkami i płatkami. Schładzamy minimum 3 godziny w lodówce.

 

 

 

 

 

Smacznego! 🙂

Cytrynowe ciasto na oranżadzie

Czyli druga odsłona wspaniałego wspólnego pieczenia z Mileną (Russkaya). Ostatnim razem były muffinki cytrynowe z malinami – zaproponowane przeze mnie, a tym razem chciałabym Wam pokazać moją wersję ciacha zaproponowanego przez Nią:) Robiłyśmy to samo ciasto, jednak każda z nas zdecydowała się na inne dodatki do niego – u mnie to gorzka czekolada i wiórki kokosowe, u Milenki – orzeźwiająca mięta:)

Polecam Wam wypiek w obydwu wersjach!:)

 

Składniki:

(na małą kwadratową blaszkę o boku 22cm)

  • 1/2 szklanki oleju
  • 1/2 szklanki oranżady cytrynowej ( u mnie „3 cytryny”)
  • 2 jajka
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 szklanki mąki
  • opakowanie cukru waniliowego
  • łyżeczka sody
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 50g gorzkiej czekolady
  • sok i skórka z cytryny
  • 4 łyżki wiórek kokosowych
  • do dekoracji (opcjonalnie) : polewa czekoladowa, kandyzowany ananas (kostki), posypki cukrowe, wiórki kokosowe

 

W jednym naczyniu : mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, sodą i wiórkami kokosowymi.

W drugim naczyniu : Jajka miksujemy z cukrem i cukrem waniliowym. Dodajemy sok i skórkę z cytryny oraz oranżadę i olej, dalej dokładnie wszystko miksując. Powoli dodajemy sypką mieszankę i łączymy całość w gęstą masę. Kiedy ciasto jest gotowe, kruszymy do niego gorzką czekoladę w małe kawałeczki i delikatnie mieszamy łyżką.

Gotowe ciasto przelewamy do wyłożonej papierem do pieczenia foremki i pieczemy około 35 – 40 min w temperaturze 180 stopni.

Po upieczeniu ciasto studzimy i dowolnie dekorujemy.

 

Smacznego!:)

Marmurkowa babka czekoladowo – cytrynowa

Aż ciężko sobie to wyobrazić, że taka prosta w wykonaniu babka może być taka pyszna. Jestem nią na prawdę zachwycona:) i nie tylko ja! Ciasto jest bardzo, bardzo miękkie, wprost rozpływa się w ustach, wilgotne i idealnie czekoladowe. Zawartość tabliczki gorzkiej czekolady nadaje mu cudownego smaku. Była naszym ukoronowaniem Dnia Czekolady:)

Pomijając te wszystkie zalety, nie jest pracochłonna a marmurki prezentują się uroczo (choć ja nad moimi muszę jeszcze popracować) 🙂

 


 

Za przepis dziękuję Mysi🙂 , a Was gorąco zapraszam do wypieku tej babeczki, u mnie na Wielkanoc na pewno jej nie zabraknie:) Dodaję ją więc koniecznie do akcji :

 

Składniki:

  • 120 g margaryny do wypieków ( używam Kasi )
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1/3 szklanki jogurtu naturalnego lub śmietany 12%
  • 230 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 jajka
  • 1 szklanka cukru

Musimy pamiętać aby wszystkie składniki miały temperaturę pokojową.

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, a następnie dokładnie studzimy.

W jednej miseczce łączymy mleko ze śmietaną, a w drugiej mąkę z proszkiem do pieczenia.

Miękkie masło ucieramy z cukrem na puszystą i białą masę (przez około 8 minut). Dodajemy do miski po 1 jajku i cały czas miksując dokładnie ubijamy masę.

Zmniejszamy obroty miksera do minimum i dodajemy 1/3 ilości mąki oraz 1/3 mieszanki mleka ze śmietaną i dalej miksujemy. Wsypujemy kolejną porcję (1/3) mąki i (1/3) mleka ze śmietaną, delikatnie łącząc je z masą mikserem. Dodajemy resztę składników i miksujemy na minimalnych obrotach, tak aby zachować puszystość masy.

Ciasto dzielimy na 2 części. Do jednej – jasnej – dodajemy sok z cytryny i delikatnie mieszamy. Drugą część łączymy z ostudzoną czekoladą, aż do uzyskania ciemnej masy.

Formę na keksówkę wykładamy papierem do pieczenia i przekładamy do niej ciasto. Nakładamy na przemian po 1 łyżce ciasta jasnego i ciemnego. Wzorki w cieście robimy przy pomocy widelca lub patyczka do szaszłyków.

Pieczemy około 60 min w temperaturze 180 stopni. Przed wyjęciem z formy ciasto dokładnie studzimy.


Smacznego!:)

Muffinki pomarańczowe z czekoladą

Na przekór zimie zdjęcie tych muffinek wyszło mi takie słoneczne! 🙂 Postanowiłam coś przygotować w związku z kończącym się sezonem pomarańczowym i tak właśnie powstały one – bo kto nie lubi połączenia gorzkiej czekolady z wyraźną nutą pomarańczową? My uwielbiamy!:):)

 

 

Składniki :

  • 1 jajko
  • 100 ml mleka
  • 100 ml wyciśniętego soku z pomarańczy
  • 75g masła
  • 280g mąki
  • ½ łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • Otarta skórka z 1 pomarańczy
  • 75g brązowego cukru
  • 50 g chipsów z gorzkiej czekolady/startej lub posiekanej gorzkiej czekolady
  • Dżem pomarańczowy (opcjonalnie)

 

Masło rozpuszczamy w rondelku, pozostawiamy do ostygnięcia.

W jednym naczyniu mieszamy składniki suche : mąkę, cukier, sodę, proszek do pieczenia. W drugim naczyniu umieszczamy składniki mokre : roztrzepane jajko, mleko, sok z pomarańczy, skórkę z pomarańczy, rozpuszczone masło. Zawartość obu naczyń łączymy, mieszamy (niezbyt dokładnie ).

Do tak przygotowanego ciasta dodajemy chipsy czekoladowe i ponownie mieszamy.

Formę do muffinek wykładamy papilotkami. Nakładamy ciasta do połowy wysokości , nakładamy łyżeczkę dżemu, lekko wciskając go w ciasto i przykrywamy kolejną warstwą aż do samej góry.

Pieczemy w temperaturze 180 – 200 stopni przez około 25 min.

 

Smacznego!:)