Konfitura brzoskwiniowa

Tak, tak. Z ręką na sercu przyznaję się: nie mam talentu do przetworów, niestety. Można powiedzieć, że nasza wspólna droga (moja i przetworów) jest dłuuuga i wyboista, z licznymi wpadkami i niespodziankami. Ubolewam nad tym bardzo, dlatego co roku staram się ocieplić nasze relacje, próbując coraz to nowych przepisów i pomysłów. Z marnym skutkiem. No bo albo nakrętki nie trzymają, albo dziwnym trafem słoiki są pęknięte i wszystko wycieka, albo dżem nie zgęstniał itd. Długo by wymieniać…

Ale jak wiadomo trzeba walczyć i poddawać się nie można, dlatego też po truskawkowych porażkach na początku lata, zamarzyły mi się słoneczne słoiczki, ze słodkimi brzoskwinkami 🙂 I co? Można? Można! 🙂 Konfitury wyszły wspaniałe! Kolor – zachwycający! Smak – uzależniający!

Najwyraźniej wystarczy dobry, sprawdzony przepis, przyjaciółka, która służy radą i pozytywne nastawienie 🙂 Za to wszystko i za przepis dziękuję „Domi w Kuchni”, a Wam gorąco polecam przygotować kilka słoiczków, jak nie w tym, to w przyszłym roku!

 

 

Składniki:

  • 1 kg brzoskwiń (już bez pestek)
  • 200 g cukru
  • sok z 1 cytryny

 

Brzoskwinie myjemy, kroimy w kostkę i zasypujemy cukrem. Mieszamy dokładnie i odstawiamy do lodówki na przynajmniej 4 godziny, a najlepiej na całą noc.

Na następny dzień dodajemy do owoców sok z cytryny i stawiamy na palnik z malutkim ogniem. Smażymy konfitury około 60 -90 minut w zależności od tego jak szybko będą gęstnieć.

Kiedy brzoskwiniowa konfitura już lekko zgęstniała, przekładamy ją do *wyparzonych wcześniej słoiczków, nakręcamy szczelnie i stawiamy do góry nogami. Po kilku godzinach odwracamy słoiczki i sprawdzamy, czy wszystkie nakrętki są wklęsłe. Oznacza to, że słoiczki będą szczelne.

Przechowujemy w suchym, zacienionym miejscu.

 

* Jak wyparzyć słoiki? 

1. Zalać wrzątkiem słoiki i nakrętki i potrzymać w nim kilka minut.

2. Poukładać słoiki i nakrętki w piekarniku, zapalić go i nastawić na temperaturę 130 stopni. Tak wyparzać około 10 – 15 minut.

 

 

Smacznego! 🙂

Dżem morelowy

Dzisiaj ciąg dalszy moich zmagań z przetworami na zimę:) Pokazywałam Wam już moje Konfitury z czerwonej porzeczki, a teraz przyszła kolej na coś morelowego. Jakiś czas temu podpatrzyłam na blogu Cudawianki jej „słoiczek szczęścia” i od razu zapragnęłam mieć kilka takich skarbów na własność. Zrobiłam go po swojemu ale wyszedł pyszny, na prawdę ciężko mu się oprzeć!:) A ten kolor….soczysta żółć i pomarańcz w jednym-coś pięknego:)

 

 

Składniki:

  • 1kg moreli
  • 1kg cukru żelującego 1:1
  • 4-5 słoiczków po 250ml

 

Morele myjemy, obieramy z łup i pestek. Jeżeli skórka nie chce schodzić, można pomóc sobie, polewając owoce wrzątkiem.

Jeśli chcemy aby dżem posiadał kawałki owoców odkładamy kilka sztuk, a resztę miksujemy w blenderze. Odłożone owoce kroimy na średniej wielkości kawałki. Jeżeli chcemy aby konsystencja była gładka-miksujemy wszystkie owoce.

Tak przygotowany mus morelowy przelewamy do garnka i zasypujemy cukrem żelującym. Całość dokładnie mieszamy i podgrzewamy aż do zagotowania. Kiedy mus zacznie wrzeć – gotujemy go 5 min.

Tak przygotowany dżem można przelewać do słoiczków i pasteryzować.

Ja pasteryzowałam w piekarniku, o czym pisałam już przy okazji wspomnianej wyżej konfitury porzeczkowej. Wsadzamy puste słoiki do zimnego piekarnika i zapalamy go (temperatura około 150 stopni). Wyparzamy słoiki 20min. Po tym czasie, wyciągamy je ostrożnie przy pomocy kuchennej rękawicy, napełniamy dżemem, zakręcamy i wkładamy do gorącego piekarnika na kolejne 20min. Po pasteryzacji wyciągamy słoiki i stawiamy na zakrętkach (do góry nogami) aby się zassały. Po około 15 minutach odwracamy i pozostawiamy do ostygnięcia.

 

 

                  

 

Smacznego!:)

Drożdżowe rogale z dżemem

Po ciężkim dniu uwielbiam wejść pod kocyk z kawałkiem domowego ciasta i gorącą zieloną harbatą albo posiedzieć na balkonie w promieniach słońca. A słońca mamy na szczęście coraz więcej z każdym dniem:) Do takich momentów idealnie pasują też te rogale:) Sa mięciutkie i puszyste. Wyśmienicie komponują się z ulubionym dżemem truskawkowym:) Gorąco Wam polecam:)

Przepis wyszukany w starych, domowych zapiskach. Ciasto drożdżowe można oczywiście wyrobić tradycyjnie – ręczenie, ja jednak pomogłam sobie maszyną.

 

 

 

Składniki :

  • 150ml mleka
  • 40g roztopionego masła
  • 300g mąki
  • 7g suchych drożdży
  • 2 łyżki cukru
  • Małe opakowanie cukru waniliowego (około 7g )
  • Dżem lub marmolada ( u mnie dżem truskawkowy )
  • Jajko ( do posmarowania – opcjonalnie )

 

Wszystkie składniki na ciasto umieszczamy w maszynie do pieczenia chleba. Zachowujemy standardową kolejność – najpierw składniki płynne, potem sypki, na końcu drożdże. Nastawiamy program do wyrabiania ciasta ‘dough’.  Gotowe ciasto wyjmujemy z maszyny, delikatnie wyrabiamy i rozwałkowujemy na koło o średnicy około 30cm. Koło dzielimy na 6 lub 9 trójkątów.

U podstawy każdego trójkąta nakładamy po około 1 ½ łyżki ulubionego dżemu i zawijamy w rogalika zakręcając lekko boki do środka.

Tak przygotowane rogaliki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i odstawiamy na około 20min pod przykryciem do wyrośnięcia.

Przed włożeniem do piekarnika, rogale smarujemy roztrzepanym jajkiem aby nadać im złocistego koloru.

Pieczemy 15min w temperaturze 180 stopni.

 

Smacznego!:)