Smak lata!
O tak! Postanowiłam, że zacznę wypiekami przywoływać słońce! Może akurat się uda:) Na przywitanie – truskaweczki:)
Macie jeszcze zapasy mrożonych truskawek? Jeśli tak, to to ciacho jest warte by je użyć:) Mocno czekoladowe, lekko wilgotne, ale nie ciężkie, smakuje wybornie z orzeźwiającym dodatkiem owoców.
Jak tu się w nim nie zakochać?:)
Za przepis dziękuję Kasi 🙂
Składniki:
-
1 1/2 szklanki mąki
- 1 i 1/3 szklanki cukru
- 3 łyżki kakao
- 3 jajka
- 1/2 szklanki mleka
- 3/4 szklanki oleju
- 2 płaskie łyżeczki sody
- 500 g truskawek świeżych lub mrożonych
- polewa czekoladowa
Mąkę łączymy z kakao i sodą w osobnej misce. Jajka ubijamy z cukrem na puszystą, jasną masę około 5 minut. Następnie dodajemy mleko,olej i miksujemy jeszcze chwilę. Na koniec wsypujemy wymieszane suche składniki i miksujemy do czasu, aż ciasto będzie gładkie i jednolite.
Truskawki kroimy na połówki lub zostawiamy całe jeśli nie są duże i dodajemy do ciasta. Jeżeli tak jak ja użyjecie mrożonych, nie krójcie ich, dodajcie całe i nie rozmrażajcie wcześniej, dzięki temu ciacho będzie wilgotne.
Delikatnie łaczymy owoce z ciastem. Gotowe ciasto przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy (średnica 22 cm) i pieczemy około 60 min w temperaturze 180 stopni, pamiętając, aby go nie przepiec. Po upieczeniu studzimy ciasto, a kiedy jest już chłodne ozdabiamy polewą czekoladową.

Smacznego! :-)



